To może być jedna z najważniejszych zmian w europejskich płatnościach mobilnych ostatnich lat. BLIK, system kojarzony dotąd głównie z polskim rynkiem, właśnie wykonał pierwszy realny krok poza granice kraju. Z Hiszpanii do Polski zrealizowano pilotażowy przelew w euro na numer telefonu zarejestrowany w systemie BLIK. Bez kont pośrednich, bez dodatkowych aplikacji, bez skomplikowanych procedur.
Na pierwszy rzut oka brzmi jak ciekawostka technologiczna. W rzeczywistości to zapowiedź rewolucji w tym, jak Europejczycy będą przesyłać sobie pieniądze.
Przelew jak SMS
Pierwsza transakcja odbyła się pomiędzy użytkownikiem hiszpańskiego systemu płatności mobilnych a odbiorcą w Polsce, który posiada konto w PKO Banku Polskim. Środki w euro zostały wysłane na numer telefonu – dokładnie tak, jak dziś działa przelew BLIK w kraju. Cała operacja przebiegła bezproblemowo, co potwierdziło, że od strony technologicznej system jest gotowy na więcej.
I właśnie to „więcej” jest kluczowe. Celem pilotażu nie jest pojedynczy transfer, lecz stworzenie mechanizmu natychmiastowych przelewów P2P pomiędzy krajami europejskimi. Bez konieczności zakładania nowych kont, bez instalowania dodatkowych aplikacji i bez barier, które dziś wciąż towarzyszą przelewom zagranicznym.
Europa chce jednego standardu
Przyspieszenie prac nie jest przypadkowe. BLIK dołączył do stowarzyszenia EuroPA, które zrzesza operatorów mobilnych systemów płatności z Hiszpanii, Portugalii, Włoch oraz krajów nordyckich. Wspólny cel jest jasny: stworzyć europejską sieć błyskawicznych przelewów na telefon, działającą ponad granicami państw.
To odpowiedź na realną potrzebę rynku. Miliony Europejczyków pracują, studiują i podróżują za granicą. Dziś wysłanie pieniędzy między krajami wciąż bywa wolniejsze, droższe i bardziej skomplikowane niż przelew krajowy. Projekt EuroPA ma to zmienić – i zrobić to w sposób, który użytkownicy już znają.
BLIK już jest za granicą – teraz idzie dalej
Polski Standard Płatności przypomina, że BLIK od pewnego czasu działa poza Polską także w innej formie. Można nim płacić w zagranicznych terminalach płatniczych oraz w sklepach internetowych obsługujących polskich klientów. Wystarczy smartfon z Androidem, a w niedalekiej przyszłości również z systemem iOS.
Przelewy transgraniczne to jednak zupełnie nowy poziom. Bo o ile płatność w sklepie za granicą jest wygodna, o tyle możliwość wysłania pieniędzy „na telefon” do innego kraju zmienia codzienne nawyki. Rozliczenia między znajomymi, wsparcie dla rodziny, szybkie zwroty kosztów – wszystko to może stać się równie proste, jak lokalny przelew.
Pierwszy przelew z Hiszpanii do Polski nie jest więc jednorazowym testem ani marketingowym eksperymentem. To sygnał, że Europa zaczyna doganiać poziom prostoty, który użytkownicy znają z rynków krajowych. Jeśli pilotaż zakończy się sukcesem, przelewy na numer telefonu w euro mogą stać się standardem szybciej, niż się wydaje.
A wtedy różnica między „przelewem krajowym” a „zagranicznym” po prostu przestanie mieć znaczenie. Wystarczy numer telefonu. I kilka sekund.

Share our products and watch your earnings grow—join our affiliate program!