Niemiecką sceną polityczną wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu polityka Alternatywy dla Niemiec (AfD), znanego z otwartego poparcia dla Władimira Putina i agresywnej prorosyjskiej narracji. Chodzi o Noaha Kriegera - działacza AfD, influencera politycznego i medialnego prowokatora, który w rzeczywistości ma nazywać się Murad Dadajew.
Według informacji podawanych przez media i źródła śledcze, niemiecka policja zatrzymała 36-latka w związku z podejrzeniami o powiązania z Kremlem oraz otoczeniem Ramzana Kadyrowa – przywódcy Czeczenii i jednego z najbliższych sojuszników Władimira Putina.
Prorosyjski polityk w sercu Niemiec
Krieger od dawna nie ukrywał swoich sympatii. Publicznie deklarował poparcie dla Rosji i Putina, krytykował sankcje wobec Moskwy oraz powtarzał tezy zgodne z kremlowską propagandą – w tym narrację, że wojna Rosji przeciwko Ukrainie jest „błogosławieństwem” dla uchodźców.
Dlaczego mam krytykować Rosję albo Putina, człowieka, który postawił Rosję na nogi?
– mówił w jednym z nagrań.
Jednocześnie przekonywał, że Niemcy „nie są suwerenne”, ponieważ rzekomo „rządzi nimi USA”.
Takie wypowiedzi przyniosły mu popularność w prorosyjskich bańkach internetowych – jego konto na Instagramie obserwowało ponad 400 tysięcy osób.
Neonazistowska symbolika i hasła „czystości narodu”
Kontrowersje wokół Kriegera nie ograniczały się jednak do polityki zagranicznej. Polityk AfD wielokrotnie promował treści jednoznacznie kojarzone z neonazizmem: hasło Wehrmachtu „Gott mit uns”, fragmenty dawnego hymnu III Rzeszy „Deutschland über alles” czy wezwania do „walki o czystość narodu”.
Jednocześnie wzywał do deportacji „niegodnych” ludzi i otwarcie opowiadał się za nacjonalizmem oraz ksenofobią. Paradoks tej postawy uderza szczególnie mocno w kontekście jego pochodzenia.
Czeczen, który wzywa do deportacji migrantów
Noah Krieger – a właściwie Murad Dadajew – urodził się w Groznym i dorastał w czeczeńskiej wsi Samaszki. Do Europy trafił dzięki starszemu bratu, Sulejmanowi (znanemu również jako Muslim) Dadajewowi, który został skazany za zlecenie zabójstwa Umara Israilowa.
Israilow był byłym ochroniarzem Ramzana Kadyrowa, który uciekł z Czeczenii i zeznawał, że Kadyrow osobiście brał udział w torturach i pozasądowych egzekucjach Czeczenów. Zginął w Wiedniu w 2009 roku.
Fakt, że Krieger – Czeczen z pochodzenia – utrzymywał kontakty z ludźmi związanymi z reżimem Kadyrowa, a jednocześnie nawoływał w Niemczech do deportacji migrantów i „obrony czystości rasy”, dla wielu komentatorów jest symbolem skrajnej hipokryzji.
AfD i rosyjski trop
Zatrzymanie Kriegera ponownie uruchomiło debatę o relacjach AfD z Rosją. Partia od lat krytykuje sankcje wobec Moskwy, sprzeciwia się wsparciu dla Ukrainy i powiela narracje korzystne dla Kremla. Niemieckie służby wielokrotnie ostrzegały przed rosyjskimi próbami wpływania na politykę wewnętrzną.
W tym kontekście sprawa Kriegera nabiera szczególnego znaczenia. Śledczy mają badać, czy jego działalność medialna i polityczna była elementem szerszej operacji wpływu oraz czy utrzymywał kontakty z rosyjskimi strukturami państwowymi.
Krieger wielokrotnie powtarzał: „Tak, wspieram Rosję. Kocham Rosję. Nie będę się usprawiedliwiał z miłości do mojego kraju”. Jednocześnie to Niemcy były miejscem, w którym budował karierę, zdobywał zasięgi i prowadził działalność polityczną.
Śledztwo trwa. Jeśli zarzuty się potwierdzą, sprawa Noaha Kriegera może stać się jednym z najgłośniejszych przykładów rosyjskich wpływów w niemieckiej polityce ostatnich lat.
Noah Krieger (aka Murad Dadajew), polityk AfD o czeczeńskich korzeniach, zostaje zatrzymany przez niemiecką policję.Jest podejrzewany o powiązania z Ramzanem Kadyrowem i Kremlem.
— Okiem Wiejskiego (@okiemtomkaw) February 6, 2026
Kiedy nasze służby wezmą za się za Konfederację? pic.twitter.com/nLv0JV3MaJ

Boost your profits with our affiliate program—apply today!