Polska popiera unijne przepisy wydłużające próg opóźnienia lotu uprawniający do odszkodowania. Co to oznacza dla pasażerów?
Planujesz wakacyjny lot i boisz się opóźnień? Masz powody do niepokoju – Polska aktywnie lobbuje w Unii Europejskiej za zmianami, które sprawią, że na odszkodowanie za spóźniony samolot będziesz musiał poczekać znacznie dłużej, zanim w ogóle ci się ono należy.
Jak podaje RMF24, minister infrastruktury Dariusz Klimczak sam przyznał po spotkaniu unijnych ministrów ds. transportu, że „to była gorąca dyskusja”. I nic dziwnego – stawką są prawa milionów pasażerów latających po Europie.
Trzy godziny zamiast czterech – na czym polega zmiana?
Obecnie unijne przepisy gwarantują podróżnym odszkodowanie w wysokości od 250 do 600 euro, jeśli ich lot opóźni się o więcej niż trzy godziny. Polska popiera propozycję, by ten próg wydłużyć do czterech godzin na trasach europejskich – a w przypadku lotów długodystansowych nawet do sześciu godzin. Innymi słowy: żeby dostać jakiekolwiek pieniądze za czekanie na lotnisku, będziesz musiał siedzieć tam odpowiednio dłużej niż dotychczas.
Według RMF24 stanowisko polskiego rządu nie jest nowe – to kontynuacja linii przyjętej jeszcze podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, kiedy Warszawa odblokowania zamrożonych od wielu lat przepisów, ale jednocześnie wynegocjowała kompromis zakładający dłuższe oczekiwanie na rekompensatę.
LOT ważniejszy niż pasażer?
Minister Klimczak nie owija w bawełnę – jego zdaniem linie lotnicze po prostu boją się kolejnych kosztów wynikających z wypłacania rekompensat i potrzebują finansowej stabilności, szczególnie w obecnej niepewnej sytuacji geopolitycznej. W jego argumentacji pojawia się też LOT, czyli polski narodowy przewoźnik, którego kondycja finansowa ma być jednym z powodów popierania zmian.
Co ciekawe, minister próbuje przekonać opinię publiczną, że zmiany są też… w interesie samych pasażerów. Argumentuje, że niższe koszty rekompensat po stronie linii lotniczych przełożą się na niższe ceny biletów. Ekonomiści i organizacje konsumenckie mają jednak na ten temat inne zdanie.
Nie tylko dłuższe czekanie – lista zmian jest dłuższa
Jak wynika z informacji RMF24, zaproponowane modyfikacje przepisów to nie tylko wydłużenie progu opóźnienia. Rządy państw członkowskich dążą też do rozszerzenia katalogu tzw. okoliczności nadzwyczajnych – czyli sytuacji, w których linia lotnicza może odmówić wypłaty odszkodowania bez żadnych konsekwencji. Do tej kategorii mogłyby trafić między innymi problemy kadrowe przewoźnika, co praktycznie uniemożliwiłoby pasażerom dochodzenie swoich praw w wielu przypadkach.
To znacząca zmiana – dotychczas „okoliczności nadzwyczajne” były pojęciem dość wąskim i obejmowały głównie zdarzenia całkowicie niezależne od linii lotniczej, jak ekstremalne warunki pogodowe czy strajki służb kontroli ruchu lotniczego.
Parlament Europejski mówi: nie tak prędko
Na szczęście dla podróżnych, ostateczne słowo nie należy do ministrów transportu. Po stronie pasażerów stoi Parlament Europejski, wspierany przez organizacje konsumenckie, które zdecydowanie sprzeciwiają się osłabieniu obecnych standardów ochrony podróżnych.
Minister Klimczak wyraził nadzieję, że unijny kompromis uda się wypracować jeszcze przed połową czerwca. Jednocześnie przerzucił odpowiedzialność za dalszy bieg spraw na eurodeputowanych, zaznaczając, że ministrowie ze swojej strony wykazali się już – jak to określił – „bardzo dużą elastycznością”. Tyle że ta „elastyczność” odbywa się kosztem osób kupujących bilety lotnicze.
Co to oznacza dla ciebie?
Jeśli planujesz lot w najbliższych miesiącach, warto wiedzieć, że obecne przepisy – przynajmniej na razie – nadal obowiązują. Przy opóźnieniu powyżej trzech godzin masz prawo do odszkodowania i możesz się o nie ubiegać. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli unijne negocjacje zakończą się sukcesem linii lotniczych.
Śledzenie tego, co dzieje się w Brukseli, nigdy nie było tak ważne dla zwykłego turysty planującego urlop – bo od decyzji eurodeputowanych dosłownie zależy, ile godzin swojego życia będziesz musiał przesiedzieć na lotnisku, zanim nabędziesz prawo do jakiejkolwiek rekompensaty.

Komentarze (0)