Były prezydent Rosji zagroził krajom UE, że same weszły w stan wojny z Rosją. Donald Tusk wzywa NATO do poważnego traktowania rosyjskich słów i działań.
Ameryka i Japonia stają murem za Ukrainą, oferując wsparcie w obliczu rosyjskiej agresji. W ciągu kilku godzin Ukraina uzyskała gwarancje bezpieczeństwa od dwóch potężnych państw. Podczas szczytu G7 w Apulii na południu Włoch, prezydenci Wołodymyr Zełenski i Joe Biden podpisali 10-letnią ukraińsko-amerykańską umowę o bezpieczeństwie. To porozumienie, określane jako pomostowe, ma na celu wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy i jest zapowiedzią przyszłego członkostwa tego kraju w NATO. Dokument podkreśla, że umowa stanowi "wspomagający most do przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO".
Ministerstwo Obrony Rosji przedstawiło propozycję rewizji granic rosyjskich wód terytorialnych na Morzu Bałtyckim, co wywołało natychmiastową reakcję ze strony Finlandii, nowego członka NATO, oraz Litwy. Zmiany miałyby dotyczyć okolic Mierzei Wiślanej i Kurońskiej oraz kilku wysp niedaleko wybrzeża Finlandii. Propozycja ta została opublikowana w rozporządzeniu z 21 maja, a Reuters poinformował o niej w środę.
Ostatnie decyzje i wydarzenia na arenie międzynarodowej wzbudziły duże emocje i obawy, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej. Amerykańscy eksperci ostrzegają, że bez odpowiedniej pomocy Ukrainie, nie tylko ten kraj może upaść, niebezpieczeństwo będzie groziło również innym państwom regionu, w tym Polsce.
Dziś, 12 marca 2024 roku, obchodzimy ważną rocznicę w historii Polski – 25 lat od momentu, kiedy nasz kraj oficjalnie dołączył do Paktu Północnoatlantyckiego, czyli NATO. To niezwykle istotne wydarzenie, które symbolizuje nie tylko bezprecedensowe zbliżenie Polski do Zachodu po upadku systemu komunistycznego, ale także jej zobowiązanie wobec wspólnej obrony i bezpieczeństwa międzynarodowego.
Jak podaje Rzeczpospolita, na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda powiedział, że zaproponuje, by państwa NATO zwiększyły wydatki na obronność do poziomu co najmniej 3 proc. PKB.
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska Polski wobec potencjalnych zagrożeń ze strony Rosji. W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CNN, Sikorski stanowczo oświadczył, że Polska nie będzie nigdy więcej rosyjską kolonią, gotując się na ewentualne wyzwania, które mogą pojawić się na horyzoncie.