24.03.2026

99 punktów karnych posła. Sprawa Łukasza Mejzy wraca z nową siłą

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Łukasz Mejza ponownie znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej. Tym razem nie chodzi jednak o działalność polityczną, lecz o serię wykroczeń drogowych, które - jak ustaliły media - doprowadziły do zgromadzenia przez niego aż 99 punktów karnych.

Rekordowa liczba wykroczeń

Z informacji ujawnionych przez RMF FM wynika, że w okresie od listopada 2024 do sierpnia 2025 roku samochód posła był dziewięciokrotnie rejestrowany przez fotoradary. W dwóch przypadkach przekroczenie prędkości było szczególnie rażące – o ponad 60 km/h.

Same wykroczenia zarejestrowane przez urządzenia pomiarowe przełożyły się na:

  • 84 punkty karne
  • 8900 zł mandatów

To jednak nie koniec. Kolejne naruszenia przepisów miały miejsce jesienią 2025 roku na trasie S3, gdzie – według ustaleń – Mejza miał poruszać się z prędkością sięgającą 200 km/h. W tym przypadku:

  • naliczono 15 punktów karnych
  • nałożono 2500 zł mandatu

Łącznie daje to 99 punktów karnych i 11 400 zł grzywny.

Immunitet i zmiana decyzji

W przypadku wykroczeń na trasie S3 poseł początkowo odmówił przyjęcia mandatu, powołując się na przysługujący mu immunitet parlamentarny. Dopiero niedawno zdecydował się na jego zrzeczenie, co umożliwiło dalsze procedowanie sprawy.

Konsekwencje są poważne – zgodnie z obowiązującymi przepisami oznacza to utratę prawa jazdy. Aby odzyskać uprawnienia, polityk będzie musiał ponownie zdać egzamin.

Kolejna odsłona kontrowersji

Sprawa wykroczeń drogowych wpisuje się w szerszy kontekst kontrowersji związanych z działalnością Mejzy. W przeszłości pojawiały się zarzuty dotyczące jego aktywności biznesowej, w tym prowadzenia spółki oferującej niesprawdzone metody leczenia osobom ciężko chorym.

Dodatkowo polityk był wielokrotnie krytykowany za niejasności w oświadczeniach majątkowych. Wątpliwości dotyczyły zarówno okresu pełnienia funkcji poselskiej, jak i czasu, gdy zajmował stanowiska w administracji rządowej.

Wizerunkowe konsekwencje

Nagromadzenie spraw budzących wątpliwości – od działalności biznesowej po wykroczenia drogowe – wpływa negatywnie na wizerunek polityka. Najnowsze doniesienia o rekordowej liczbie punktów karnych tylko wzmacniają obraz osoby ignorującej obowiązujące przepisy.

Sprawa Mejzy pokazuje też szerszy problem – oczekiwania wobec osób pełniących funkcje publiczne są wyższe, a każde naruszenie prawa spotyka się z intensywną reakcją opinii publicznej. W tym przypadku skala wykroczeń sprawia, że trudno mówić o incydencie – raczej o powtarzającym się wzorcu zachowań.

Komentarze (0)