02.02.2026

Aleksandra Mirosław zapowiada zakończenie kariery. „To będzie mój ostatni taniec”

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsySport
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

32 urodziny stały się dla Aleksandry Mirosław momentem wyjątkowym – nie tylko osobistym, ale i symbolicznym. To właśnie tego dnia mistrzyni ogłosiła decyzję, którą nosiła w sobie od lat. Sezon 2026 będzie jej ostatnim w rywalizacji na najwyższym poziomie, w Pucharze Świata oraz mistrzostwach Europy. Po nim zamknie się jeden z najważniejszych rozdziałów jej sportowego życia.

Jak podkreśla, myśl o zakończeniu kariery nie była impulsem ani efektem jednego sezonu. Dojrzewała powoli, wraz z kolejnymi latami treningów, startów i doświadczeń. Od dawna wiedziała, w jaki sposób chce pożegnać się ze sportem w tej roli – na własnych zasadach, wtedy, gdy wciąż jest na szczycie.

Decyzja

Decyzja ogłoszona w dniu urodzin nie jest przypadkowa. To czas refleksji i spojrzenia wstecz na drogę, którą przeszła, oraz na ludzi, którzy towarzyszyli jej przez lata. Dlatego to wyznanie skierowane jest przede wszystkim do kibiców – tych, którzy byli obecni zarówno w chwilach sukcesów, jak i sportowych wyzwań.

Aleksandra Mirosław zapowiada, że nadchodzące miesiące nie będą okresem „odliczania”. Jej podejście do treningów i startów pozostaje niezmienne. Cele wciąż są ambitne, a zaangażowanie pełne. Przed nią ostatnie zawody, ostatnie przygotowania i ostatnia szansa, by rywalizować na światowym poziomie. Jak podkreśla, zamierza dać z siebie wszystko aż do samego końca.

Szczególne znaczenie w tej finałowej drodze ma Kraków. To tam Mirosław wystąpi po raz ostatni w zawodach Pucharu Świata, zapraszając kibiców, by byli częścią tego wyjątkowego momentu. Jak sama przyznaje, sport nie daje gwarancji szczęśliwego zakończenia, ale daje możliwość walki do ostatniej chwili – i właśnie to zamierza zrobić.

Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Dziś dominuje wdzięczność – za lata wsparcia, emocji i wspólnie przeżytych chwil. I zaproszenie do kibiców: by towarzyszyli jej jeszcze raz, w tej ostatniej odsłonie sportowej drogi. W symbolicznym, finałowym tańcu.

Komentarze (0)