14.01.2026

Polska aktywistka podejrzana o przerzut migrantów do Niemiec. Znaleziono dziesiątki dokumentów

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Prokuratura postawiła zarzuty kobiecie angażującej się w działania pomocowe na polsko-białoruskim pograniczu. Według śledczych aktywistka miała odegrać kluczową rolę w organizacji nielegalnego przewozu co najmniej 15 cudzoziemców do Niemiec. To pierwszy udokumentowany finał szeroko zakrojonego śledztwa prowadzonego przez Podlaski Oddział Straży Granicznej i Wojskowy Wydział Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Znalezisko, które uruchomiło śledczych

Przeszukanie mieszkania kobiety doprowadziło funkcjonariuszy do wyjątkowo obciążającego znaleziska. Zabezpieczono 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca – dokumenty wystawiane osobom, które złożyły wniosek o ochronę międzynarodową. Pozwalają one na legalny pobyt w Polsce do czasu rozpatrzenia sprawy i w praktyce zastępują dowód osobisty.

Oprócz zaświadczeń w mieszkaniu odkryto także inne materiały urzędowe związane z migrantami – m.in. dokumenty wystawiane w ramach prowadzonych postępowań. Według Straży Granicznej tak duża liczba cudzych dokumentów w jednym miejscu budzi poważne wątpliwości co do ich przeznaczenia.

Zarzuty i kara

Na podstawie zgromadzonych dowodów prokuratura postawiła aktywistce zarzut zorganizowania w 2022 roku transportu 15 cudzoziemców przez terytorium Polski do Niemiec. Kobieta odmówiła przyznania się do winy.
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, grozi jej nawet 8 lat więzienia.

Migranci zniknęli z Polski

Śledczy podkreślają, że zdecydowana większość osób, których dane zabezpieczono podczas przeszukania, nie przebywa już w Polsce. To dodatkowo umacnia podejrzenia, że dokumenty mogły służyć do organizowania dalszego transferu migrantów na Zachód.

Komentarze (0)