17.11.2025

70 kandydatów na jedno miejsce. Te specjalizacje medyczne biją rekordy popularności

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyZdrowie
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W najnowszym postępowaniu kwalifikacyjnym lekarzy doszło do prawdziwego „wyścigu szczurów”. Na niektóre specjalizacje liczba chętnych dosłownie eksplodowała. Dermatologia i wenerologia była absolutną królową naboru - średnio aż 76 kandydatów walczyło o jedno zaledwie miejsce.

Gorące kierunki: dermatologia i radiologia na podium

Prof. Ryszard Gellert z CMKP podsumował, że największą liczbę zgłoszeń zebrały dermatologia oraz radiologia i diagnostyka obrazowa. Zainteresowanie nimi tak bardzo przerosło liczbę dostępnych etatów rezydenckich, że wielu lekarzy nie miało najmniejszych szans na dostanie się.

Topowe specjalizacje (liczba chętnych na 1 miejsce):

  • Dermatologia i wenerologia – 76,38
  • Endokrynologia – 65,39
  • Chirurgia plastyczna – 61,82
  • Ortodoncja – 41,05
  • Chirurgia stomatologiczna – 32,69
  • Gastroenterologia – 25,07
  • Chirurgia szczękowo-twarzowa – 24,23

A na drugim biegunie… cisza

Są też specjalizacje, które nie przyciągają prawie nikogo:

  • Neuropatologia – 2 osoby w całej Polsce
  • Toksykologia kliniczna – 13
  • Mikrobiologia lekarska – 17
  • Seksuologia – 27
  • Medycyna sądowa – 38
  • Ginekologia onkologiczna – 59
  • Hematologia dziecięca – 73

Te kierunki mają ogromne znaczenie dla systemu, ale młodzi lekarze nie chcą ich wybierać — mimo wyższej płacy rezydenckiej w specjalizacjach priorytetowych.

Dlaczego tak jest? „Pieniądze wcale nie są na pierwszym miejscu”

Prof. Gellert podkreśla, że młodzi lekarze kierują się głównie poczuciem dopasowania do wybranej dziedziny, a nie wysokością zarobków. Te – wbrew potocznym opiniom – dopiero na trzecim lub czwartym miejscu.

Coraz wyraźniej widać też trend ucieczki od pracy szpitalnej. Lekarze chcą większej samodzielności, mniej dyżurów i… mniej odpowiedzialności.

Chirurgia na krawędzi: „Lekarze nie chcą iść na blok”

Jedną ze specjalizacji, które budzą największe obawy, jest chirurgia. Prezes NRL, dr Łukasz Jankowski mówi wprost:

  • To ciężka, fizyczna praca.
  • Chirurdzy żyją krócej niż reszta populacji.
  • Ryzyko błędów i odpowiedzialności karnej jest wysokie.

Do tego dochodzą bardzo duże różnice płacowe między szpitalami i specjalizacjami. Im większa odpowiedzialność i intensywność, tym – paradoksalnie – niższe wynagrodzenie.

System ma problem

Młodzi lekarze wybierają specjalizacje, które:

  • są dobrze płatne,
  • dają możliwość pracy poza szpitalem,
  • nie niosą dużej odpowiedzialności.

Tymczasem dziedziny wymagające ciężkiej pracy i kluczowe dla bezpieczeństwa pacjentów świecą pustkami.

Komentarze (0)