27.02.2026

Bonnie Blue w ciąży. Niespodziewany finał jej kolejnego kontrowersyjnego wyczynu

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyRozrywka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Brytyjska twórczyni treści dla dorosłych Bonnie Blue, a właściwie Tia Billinger, ponownie znalazła się w centrum medialnej burzy. Influencerka, która wcześniej zasłynęła z głośnych i skrajnie kontrowersyjnych wyzwań obyczajowych, ogłosiła w niedzielę na YouTube, że jest w ciąży.

Ciąża

W opublikowanym nagraniu Blue opowiada, że przebywając na Teneryfie zaczęła odczuwać niepokojące objawy – silne migreny, mdłości oraz nagłe zachcianki żywieniowe. Jak relacjonuje, złe samopoczucie było na tyle intensywne, że przez pewien czas pozostawała w łóżku. W materiale pokazuje moment wykonania testu ciążowego, przyznając, że towarzyszyło jej zdenerwowanie. Kilka minut później wraca przed kamerę z wynikiem, potwierdzając, że jest „zdecydowanie w ciąży”.

Nagranie kończy się fragmentem wizyty w gabinecie USG, gdzie technik potwierdza wczesną ciążę. „To naprawdę szalone” – komentuje z wyraźnym zaskoczeniem.

Breeding mission

Informacja o ciąży pojawiła się zaledwie kilka tygodni po tym, jak Blue ogłosiła start swojego tzw. „breeding mission” – projektu, który wzbudził ogromne kontrowersje w mediach społecznościowych. Twórczyni twierdziła, że w jego ramach odbyła kontakty seksualne z około 400 mężczyznami. W wywiadach podkreślała, że zbierała od uczestników dane kontaktowe oraz próbki DNA, argumentując, że chce mieć możliwość ustalenia ojcostwa.

Jej wcześniejsze działania – w tym deklaracja, że w ciągu jednego dnia współżyła z ponad tysiącem mężczyzn – już wcześniej wywoływały skrajne reakcje opinii publicznej: od krytyki i oburzenia po zainteresowanie i wsparcie części fanów.

Ogłoszenie ciąży ponownie rozpaliło dyskusję w sieci. Internauci zastanawiają się zarówno nad motywacjami influencerki, jak i nad konsekwencjami prawnymi oraz zdrowotnymi jej działań. Sama zainteresowana zapowiedziała, że musi „zastanowić się, co dalej”, sugerując, że sytuacja jest dla niej nowa i nie do końca wie, jakie kroki podjąć.

Komentarze (0)