Sejm Polski
28.09.2026

Niedziela gorsza od soboty? Nierówność w dniach wolnych za święta trafia do Sejmu

Redakcja
Redakcja
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Gdy święto ustawowe wypada w sobotę, pracownik dostaje dodatkowy dzień wolny. Gdy wypada w niedzielę — nie dostaje nic. W 2026 roku ta luka dotknie zatrudnionych trzykrotnie. Petycja złożona w Sejmie chce zrównać oba scenariusze, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed ponad dekady. Pracodawcy mówią: za wcześnie i za drogo. Prawnicy mówią: argument jest poważny. Kodeks pracy na razie milczy.

Dwóch pracowników, ten sam etat, to samo święto, ale inne uprawnienia zależnie od dnia tygodnia. Gdy święto wypada w sobotę, pracownik zyskuje rekompensatę. Gdy wypada w niedzielę, nie dostaje nic. W 2026 roku ta luka uderzy w zatrudnionych trzykrotnie, a Sejm właśnie zaczął się nią zajmować.

Najważniejsze:

  • Organizacja pozarządowa złożyła w parlamencie petycję postulującą zrównanie zasad przyznawania dni wolnych za święta wypadające w niedzielę i w sobotę.
  • Obowiązujący art. 130 § 2 Kodeksu pracy wyklucza niedzielę z katalogu dni, których przypadanie na święto obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin, sobota takiego wyłączenia nie ma.
  • W 2026 roku aż trzy ustawowe święta przypadają w niedzielę: Niedziela Wielkanocna na początku kwietnia, Święto Konstytucji w maju oraz Wszystkich Świętych w listopadzie, przy obecnych przepisach żadne z nich nie generuje dodatkowego dnia wolnego.
  • Trybunał Konstytucyjny już ponad dekadę temu uchylił przepis, który w analogiczny sposób ograniczał prawo pracowników do dni wolnych, wskazując, że różnicowanie uprawnień musi mieć racjonalne i obiektywne podstawy.
  • Środowiska pracodawców sprzeciwiają się zmianie, argumentując trudną sytuacją gospodarczą i świeżo wprowadzoną wolną Wigilią.

Ta sama nieobecność w pracy, różne skutki prawne

Mechanizm nierówności jest prosty do zilustrowania. Pracownik zatrudniony od poniedziałku do piątku w żaden z weekendów nie pracuje, ani w sobotę, ani w niedzielę. Gdy święto ustawowe wypadnie w sobotę, Kodeks pracy nakazuje obniżyć jego wymiar czasu pracy o 8 godzin w danym okresie rozliczeniowym, co w praktyce oznacza dodatkowy dzień wolny do wykorzystania. Gdy to samo święto wypadnie w niedzielę, wymiar czasu pracy pozostaje niezmieniony. Pracownik i tak nie pracuje w niedzielę, ale nie odzyskuje tych godzin w żadnej innej formie. Różnica między tymi dwoma scenariuszami to nie kwestia organizacji urlopu ani harmonogramu, lecz realnie wyższy nominał godzin do przepracowania w roku, gdy święta grupują się w niedziele. W skali jednego roku to kilka godzin, w skali całego życia zawodowego, znacznie więcej.

Skąd wzięło się to rozróżnienie i dlaczego akurat niedziela

Brzmienie art. 130 § 2 Kodeksu pracy jest precyzyjne: obniżenie wymiaru czasu pracy następuje za każde święto przypadające w dniu innym aniżeli niedziela. Ustawodawca wyszedł z założenia, że niedziela jest dla pracownika dniem wolnym z odrębnego tytułu, więc zbieżność święta z niedzielą nie powinna generować dodatkowych uprawnień. Problem w tym, że sobota dla pracownika zatrudnionego w systemie pięciodniowym również jest dniem wolnym z odrębnego tytułu, i mimo to za sobotę rekompensata przysługuje. Fundacja działająca pod nazwą „Można Lepiej!” pyta zatem, gdzie leży racjonalna granica między tymi dwoma dniami wolnymi i dlaczego prawo traktuje je odmiennie.

Rok 2026 jako wymowny przykład skali zjawiska

Rok 2026 dostarcza szczególnie wyrazistej ilustracji praktycznych skutków tej asymetrii. Trzy święta ustawowe przypadają w niedzielę, co oznacza, że przy niezmienionej treści Kodeksu pracy pracownicy nie zyskają ani jednego dodatkowego dnia wolnego z tego tytułu przez cały rok.

Święto Data w 2026 r. Dzień tygodnia Dziś Po ewentualnej zmianie
Niedziela Wielkanocna początek kwietnia niedziela brak dodatkowego dnia wolnego dodatkowy dzień wolny
Święto Konstytucji początek maja niedziela brak dodatkowego dnia wolnego dodatkowy dzień wolny
Wszystkich Świętych początek listopada niedziela brak dodatkowego dnia wolnego dodatkowy dzień wolny

Wnioskodawcy podkreślają, że 2026 rok nie jest anomalią, to regularnie powtarzające się zjawisko wynikające z cykliczności kalendarza. Średnio kilka świąt rocznie wypada w niedzielę, choć konkretna liczba różni się w zależności od roku. Problem strukturalny pozostaje ten sam niezależnie od tego, ile razy dana sytuacja wystąpi w konkretnym kalendarzu.

Wyrok TK z 2012 roku: precedens, który wyznacza kierunek, ale nie rozstrzyga

Obecna petycja nie pojawia się w prawnej próżni. Historia zbliżonego sporu sięga poprzedniej dekady, kiedy obowiązywała regulacja stanowiąca, że wymiar czasu pracy nie ulega obniżeniu, gdy święto przypada w dzień wolny wynikający z zasady przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował tamten przepis jako sprzeczny z ustawą zasadniczą, formułując zasadę przywoływaną dziś w debacie o niedzielach: wszelkie ograniczenia prawa do dni wolnych powinny w jednakowym stopniu obejmować wszystkich zatrudnionych, a jakiekolwiek różnice muszą wynikać z kryteriów racjonalnych i możliwych do obiektywnej weryfikacji. Różnicowanie uprawnień pracowniczych wyłącznie w oparciu o rozkład czasu pracy stosowany u konkretnego pracodawcy Trybunał ocenił jako arbitralne. Przepis został uchylony.

Czytaj także: Polska 2026: rok precedensów obronnych, sądowych i rekordów, które zmienią kraj na lata

Kluczowe pytanie brzmi: czy tamta logika przekłada się wprost na dzisiejszą sytuację? Odpowiedź jest nieoczywista. Wyrok z 2012 roku dotyczył przepisu, który odmawiał rekompensaty, gdy święto przypadało w dzień wolny wynikający z harmonogramu, a więc dotykał pracowników w niejednakowy sposób zależnie od ich rozkładu czasu pracy. Obecny art. 130 § 2 wyklucza niedzielę jako kategorię ogólną, niezależnie od indywidualnego harmonogramu. To inna konstrukcja prawna. Mimo to argumentacja Trybunału, że ustawodawca nie może różnicować prawa do dni wolnych bez racjonalnego uzasadnienia, pozostaje bezpośrednio użyteczna dla fundacji: jeśli sobota i niedziela są w praktyce tak samo wolne dla pracownika pięciodniowego, brak symetrii w przepisach wymaga wyraźnego uzasadnienia, którego dotychczas nie wskazano.

Sprzeciw pracodawców: uzasadniony koszt czy odruch konserwatywny?

Środowiska biznesowe odniosły się do petycji z wyraźnym sceptycyzmem, przy czym ich argumenty mają kilka warstw. Na poziomie ekonomicznym wskazują, że każdy dodatkowy dzień wolny to albo niższy wolumen produkcji lub świadczonych usług, albo konieczność organizowania zastępstw i wypłaty wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, co w obu przypadkach generuje koszty. Na poziomie kontekstu podkreślają, że wolna Wigilia weszła w życie stosunkowo niedawno i wiele branż wciąż dostosowuje do tej zmiany swoje harmonogramy, procedury i umowy z kontrahentami. Dokładanie kolejnych dni wolnych, których łączna liczba w roku mogłaby wynieść kilka, jest ich zdaniem nieodpowiedzialne w obecnych warunkach makroekonomicznych.

Czytaj także: Środa Popielcowa 2026 – kto musi pościć i czy trzeba iść do kościoła?

Warto jednak zwrócić uwagę na to, czego pracodawcy wprost nie kwestionują. Ich sprzeciw dotyczy przede wszystkim skali i momentu zmian, a nie zasadniczej logiki wyrównania traktowania soboty i niedzieli. Nikt ze środowisk biznesowych nie wyjaśnił dotąd, dlaczego akurat niedziela powinna być traktowana odmiennie od soboty z punktu widzenia ekonomicznego obciążenia dla firmy, a to właśnie jest sedno petycji. Sektory, które odczułyby zmianę najbardziej dotkliwie, to przede wszystkim te, w których ciągłość operacyjna jest kluczowa: przemysł wytwórczy, logistyka, ochrona zdrowia i handel, ale nawet tam nierówność w przepisach nie jest argumentem przeciw wyrównaniu, lecz co najwyżej argumentem za rozłożeniem skutków w czasie.

Co teraz, co dalej i co powinien zrobić czytelnik

Stan prawny na dziś jest jednoznaczny i nie wymaga interpretacji: święto wypadające w niedzielę nie obniża wymiaru czasu pracy, a pracownik nie nabywa z tego tytułu żadnych dodatkowych uprawnień. Petycja jest na wstępnym etapie rozpatrywania przez Sejm i żadna nowelizacja Kodeksu pracy nie została jeszcze ani uchwalona, ani nawet skierowana do pierwszego czytania. Planując rok 2026, zarówno pracownicy, jak i pracodawcy powinni dziś zakładać, że trzy niedzielne święta nie zmieniają kalendarza dni wolnych, i tak konstruować harmonogramy urlopów oraz grafiki pracy.

Dla pracownika oznacza to: nie składaj wniosku urlopowego w oczekiwaniu na dodatkowe dni, których Kodeks pracy jeszcze nie przyznaje. Dla pracodawcy: nie wstrzymuj planowania grafików w oczekiwaniu na nowelizację, której termin ani treść nie są znane. Jeśli zmiana zostanie uchwalona, jej wejście w życie będzie poprzedzone vacatio legis, który pozwoli na dostosowanie harmonogramów.

Najczęściej zadawane pytania

Czy za święto wypadające w niedzielę przysługuje dodatkowy dzień wolny?

Nie, przy obecnym brzmieniu Kodeksu pracy nie przysługuje. Obniżenie wymiaru czasu pracy o 8 godzin następuje wyłącznie wtedy, gdy święto ustawowe wypada w dniu innym niż niedziela. Niedziela jest wprost wymieniona jako wyjątek. Dopóki przepis nie zostanie zmieniony, ta zasada obowiązuje bezwzględnie.

Czy pracownik zatrudniony od poniedziałku do piątku pracuje realnie więcej w roku, gdy święta grupują się w niedziele?

Tak, w sensie nominalnego wymiaru czasu pracy. Liczba godzin do przepracowania w danym okresie rozliczeniowym jest wyższa niż w roku, gdy te same święta wypadają w dni powszednie lub soboty. Pracownik nie odzyskuje tych godzin ani w formie urlopu, ani w żadnej innej, wymiar czasu pracy po prostu nie ulega zmniejszeniu.

Czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z poprzedniej dekady automatycznie czyni obecny przepis niezgodnym z Konstytucją?

Nie. Tamto orzeczenie dotyczyło inaczej skonstruowanego przepisu, który różnicował prawa pracowników zależnie od indywidualnego rozkładu czasu pracy. Obecny art. 130 § 2 wyłącza niedzielę jako ogólną kategorię, co jest odmienną konstrukcją prawną. Argumentacja Trybunału dotycząca zakazu nieuzasadnionego różnicowania prawa do dni wolnych pozostaje jednak bezpośrednio przywoływana w debacie i wyznacza standard, któremu ustawodawca musi sprostać.

Czy zmiana przepisów objęłaby osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych?

Regulacje Kodeksu pracy dotyczą wyłącznie osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Zleceniobiorcy i wykonawcy dzieła nie korzystają z tych uprawnień, ich prawa do dni wolnych wynikają jedynie z treści indywidualnej umowy. Ewentualna nowelizacja Kodeksu pracy nie zmieniłaby sytuacji osób pracujących na podstawie umów prawa cywilnego.

Kiedy Sejm może podjąć decyzję w tej sprawie?

Na podstawie dostępnych informacji petycja jest na etapie wstępnego rozpatrywania. Procedura rozpatrywania petycji w Sejmie nie ma sztywno określonego terminu zakończenia, a jej wynik, czy to w formie projektu nowelizacji, czy odmowy nadania biegu, nie jest przesądzony. Planując rok 2026, należy zakładać niezmieniony stan prawny.

Fot. anonim / Wikimedia Commons (Public domain)


Komentarze (0)