Marcowa waloryzacja emerytur to dla milionów seniorów jeden z najważniejszych momentów w roku. To właśnie wtedy świadczenia są podnoszone, by choć częściowo nadążały za rosnącymi cenami i zmianami na rynku pracy. W 2026 roku podwyżki są pewne - pytanie brzmi tylko: ile faktycznie trafi do kieszeni emerytów?
Od czego zależy waloryzacja emerytur?
Wysokość wskaźnika waloryzacji nie jest ustalana uznaniowo. Opiera się on na dwóch kluczowych elementach:
- średniorocznym poziomie inflacji,
- co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku.
Ostateczna wartość wskaźnika zostanie zatwierdzona w lutym 2026 roku, po publikacji pełnych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Już teraz jednak pojawiają się prognozy, które pozwalają oszacować skalę zmian.
Co zmieni się od marca 2026 roku?
Marcowa waloryzacja obejmie wszystkich świadczeniobiorców – zarówno osoby pobierające najniższe emerytury, jak i tych, których świadczenia są znacznie wyższe. Kluczowe jest jednak to, że emeryci interesują się nie tylko kwotą brutto, ale przede wszystkim tym, ile pieniędzy realnie otrzymają „na rękę”.
W obliczeniach uwzględnia się:
- składkę zdrowotną,
- należny podatek dochodowy.
To właśnie te potrącenia sprawiają, że wzrost brutto nie zawsze w całości przekłada się na identyczny wzrost netto.
Przykładowe wyliczenie: emerytura 3000 zł brutto
Jak wygląda to w praktyce? Spójrzmy na konkretny przykład.
Emeryt, który obecnie otrzymuje 3000 zł brutto, dostaje miesięcznie około 2670 zł netto. Przy założeniu waloryzacji na poziomie 4,9 proc., jego świadczenie wzrośnie do 3147 zł brutto.
Po odliczeniu składki zdrowotnej i podatku oznacza to 2786,13 zł netto. W praktyce daje to:
- 116,13 zł więcej co miesiąc,
- 1393,56 zł netto w skali roku.
Choć nie jest to kwota, która diametralnie zmieni domowy budżet, dla wielu seniorów może oznaczać realną ulgę w codziennych wydatkach – zwłaszcza przy rosnących kosztach żywności, leków i energii.
Kto najbardziej odczuje podwyżki?
Waloryzacja procentowa sprawia, że każdy emeryt otrzyma podwyżkę, ale jej wysokość będzie zależna od obecnego świadczenia. Osoby z niższymi emeryturami zyskają mniejsze kwoty nominalne, natomiast przy wyższych świadczeniach wzrost „na rękę” będzie bardziej zauważalny.
Dla wszystkich wspólny jest jednak jeden fakt: marcowa waloryzacja w 2026 roku zwiększy realne dochody seniorów i choć częściowo zrekompensuje skutki inflacji.
Na ostateczne liczby trzeba jeszcze poczekać do lutego 2026 roku, gdy GUS opublikuje komplet danych, a rząd zatwierdzi finalny wskaźnik waloryzacji. Już teraz jednak widać, że emeryci mogą liczyć na realny wzrost wypłat, a nie tylko symboliczne korekty.

Komentarze (0)