19.08.2026

Kajtek, Biały Jeleń, IXI i proszek E. Co się stało z kultowymi markami chemii z PRL?

Kamil
Kamil
CiekawostkiPolska
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Mydełko z zabawką w środku, szare mydło z jeleniem, proszek, którym prało pół Polski — marki Zrzeszenia Pollena były w PRL synonimem „luksusu za niewielkie pieniądze".

Po 1989 roku 18 zakładów zjednoczenia rozeszło się po świecie: kupowały je Unilever, Henkel, L’Oréal, Beiersdorf i Cussons. Część kultowych marek zniknęła, część — jak Biały Jeleń — przeżyła własną śmierć i wróciła. A historia właśnie zatacza koło: zamkniętą przez Henkla dawną Pollenę w Raciborzu chce dziś odkupić polska firma i znów produkować tam proszki.

Imperium Pollena: 18 fabryk, jeden zapach dzieciństwa

Pollena nie była jedną firmą, lecz całym zjednoczeniem przemysłu chemii gospodarczej i kosmetyków — od 1970 roku pod wspólnym szyldem działały fabryki od Poznania po Racibórz, a do 1989 roku zrzeszenie liczyło 18 przedsiębiorstw. Produkowały wszystko, czym mył się i prał PRL: mydła, proszki, płyny, szampony, a nawet licencyjny krem Nivea (Pollena-Lechia w Poznaniu). To z tych fabryk pochodziły mydełko „Kajtek” z zatopioną plastikową zabawką — obowiązkowy element łazienek epoki — i mydło „For You”, unieśmiertelnione w „Kingsajzie” Juliusza Machulskiego.

Wielka wyprzedaż lat 90.

Po 1989 roku zakłady Polleny prywatyzowano jeden po drugim — i niemal wszystkie trafiły do zachodnich koncernów:

  • Pollena-Bydgoszcz (proszki Radion, Cypisek, IXI) — już 17 czerwca 1991 roku kupił ją Unilever; była to pierwsza prywatyzacja dużego zakładu w Bydgoszczy i przyczółek koncernu na całą Europę Środkową. Ciekawostka: produkowany tam proszek „Pollena 2000″ otrzymał w 1993 roku tytuł „Teraz Polska” — jako pierwszy wyrób z Bydgoszczy. Potem taśmy przejęły OMO i Coral.
  • Pollena-Racibórz (Kajtek, For You) — kupiona przez Henkla, przez lata produkowała Persila i Silan. W listopadzie 2025 roku koncern zamknął zakład, zwalniając 159 osób.
  • Pollena-Wrocław (proszki IXI i enzymatyczny „E”) — od 1993 roku w rękach brytyjskiego Cussons. Zakład zamknięto w 2015 roku, a na początku 2024 roku deweloper wyburzył fabrykę pod osiedle.
  • Pollena-Helenówek z Pruszkowa trafiła do L’Oréal, Pollena-Lechia z Poznania — do Beiersdorfa (właściciela Nivei), Pollena-Nowy Dwór Mazowiecki — do dzisiejszego Reckitt Benckiser.
  • Pollena-Uroda z Warszawy, o rodowodzie sięgającym 1896 roku, została przez PZ Cussons zlikwidowana.

Marki, które przeżyły własną śmierć

Nie wszystko przepadło. Najpiękniejszy comeback zaliczył Biały Jeleń — szare mydło hipoalergiczne, którego logo nawiązuje do legendy o św. Hubercie (w PRL z poroża jelenia usunięto krzyż). W 1999 roku znak towarowy kupiły Ostrzeszowskie Zakłady Chemii Gospodarczej Pollena — jedna z niewielu Pollen, która pozostała w polskich rękach, od 2007 roku jako firma prywatna. Marka została reaktywowana i dziś ma się dobrze na sklepowych półkach.

W polskich rękach przetrwał też Ludwik — płyn do mycia naczyń z kultowym hasłem „Ludwiku, do garów!”, produkowany nieprzerwanie przez Grupę INCO. A Pollena-Malwa trafiła do polskiego Global Cosmed. Sama nazwa „Pollena” żyje zresztą do dziś w kilkunastu niezwiązanych ze sobą firmach — od Polleny-Ewy po Pollenę SA z Łaskarzewa.

Historia zatacza koło w Raciborzu

Finał tej opowieści pisze się na naszych oczach. W sierpniu 2026 roku częstochowska Grupa Świt — polski producent chemii gospodarczej — złożyła do UOKiK wniosek o przejęcie zamkniętej przez Henkla raciborskiej fabryki. Deklaruje, że uruchomi tam na nowo produkcję proszków do prania. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, zakład zbudowany przez państwową Pollenę, sprzedany zachodniemu koncernowi i przez niego zamknięty — wróci do produkcji pod polskim szyldem. Kajtek by się uśmiechnął.

Źródło: Wikipedia (Pollena, Unilever Bydgoszcz), Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”, UOKiK

Komentarze (0)