W Nysie zapadła decyzja, która budzi spore emocje. Gmina planuje wydać 170 tys. zł na zakup nowego samochodu elektrycznego dla straży miejskiej. Nie jest to jednak rozszerzanie floty, lecz konieczność - dotychczasowy elektryk odmówił posłuszeństwa, a koszt naprawy okazał się absurdalnie wysoki.
Sprawa śmierci policyjnego psa Pioruna wraca z nową siłą. 1 maja 2025 r. owczarki Nanson i Piorun były przewożone z Poznania do Warszawy w policyjnym aucie. Podróż zakończyła się tragedią: psy nie miały dostępu do powietrza ani wody. Piorun nie przeżył, a Nanson w ciężkim stanie trafił pod opiekę weterynarza.
W cieniu warszawskiej metropolii funkcjonuje miejsce, które od lat budzi zainteresowanie polskich służb oraz dziennikarzy śledczych. Wólka Kosowska - ogromne centrum handlowe pełne hurtowni, magazynów i tymczasowych biur - od dawna jest opisywana jako przestrzeń, w której legalny biznes przenika się z działalnością zorganizowanych grup przestępczych. Dziennikarka TOK FM, Anna Sobolewska, od lat bada funkcjonowanie wietnamskich i chińskich sieci przestępczych, które - według jej ustaleń - generują w Polsce miliardy złotych z nielegalnej działalności.
Najświeższy odcinek podcastu „WojewódzkiKędzierski” po raz kolejny udowodnił, że rozmowy Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego potrafią rozgrzać opinię publiczną do czerwoności. Tym razem gościnią programu była Anna Mucha – jedna z najpopularniejszych polskich aktorek, znana z barwnych wypowiedzi oraz wyrazistego charakteru. Choć rozmowa obfitowała w żarty, riposty oraz kulisy zawodowego życia aktorki, najwięcej emocji wzbudził jeden, na pozór niewinny cytat.
W maju tego roku w sercu Nadrenii Północnej-Westfalii doszło do zbrodni, która wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością, ale i polską diasporą w Niemczech.
W małej gminie Korsze na Warmii-Mazurach wybuchła burza, o jakiej lokalne samorządy wolą nie słyszeć. Burmistrz Jan Adamowicz, zamiast uspokajać nastroje i tłumaczyć decyzję o reorganizacji szkół, postanowił wygłosić przemowę, która wielu mieszkańcom odebrała mowę. A innym - cierpliwość.
72-letni pan Ryszard z niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku chciał tylko dorobić do skromnej emerytury. Wykształcony filozof, pasjonat podróży, zdecydował się wynająć swój dom rodzinie z dziećmi i przenieść do altany na sąsiedniej działce. Wierzył, że dzięki temu będzie miał pieniądze na leki i codzienne życie. Dziś sam pozostaje bez domu, bez dochodu i - co najgorsze - bez prawa wejścia na własną posesję. Rodzina, która miała być najemcami, odmówiła wyprowadzki, przejęła obie jego działki i sprowadziła zwierzęta.
W nocy z 31 października na 1 listopada w jednym z lokali przy ul. 3 Maja w Bielsku-Białej doszło do brutalnej napaści na dwóch 20-letnich mężczyzn. Ofiary - Polacy - zostały zaatakowane przez grupę osób pochodzenia gruzińskiego. Do zdarzenia doszło podczas towarzyskich zawodów w siłowaniu na rękę, które odbywały się w lokalu Kebab Arafat.
W Łącku (woj. małopolskie) doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem motocyklisty, który mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów wsiadł na jednoślad. Mężczyzna potrącił pieszego na przejściu, a następnie próbował pieszo uciekać z miejsca wypadku. Dzięki szybkiemu działaniu świadków i policjanta będącego poza służbą został zatrzymany. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Do połowy 2025 roku pacjenci nie odwołali niemal 800 tysięcy umówionych wizyt lekarskich – poinformował prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak podczas inauguracji czwartej edycji kampanii „Odwołuję, nie blokuję”. Problem narasta od lat i znacząco wpływa na dostępność świadczeń medycznych.
Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej prowadzi rekrutację lekarzy do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zaskakuje wysokość oferowanych stawek - medycy w trakcie specjalizacji mogą zarobić nawet do 93 600 zł miesięcznie, co w przeliczeniu na stawkę godzinową daje 310-390 zł za godzinę przy umowie kontraktowej.
Oferta obejmuje również specjalistów z innych dziedzin oraz lekarzy bez specjalizacji.
Czternaście dyrektorek szkół w wieku od 30 do 70 lat wpadło na „genialny” sposób na szybki zarobek – zaczęły tworzyć uczniów z powietrza. Na papierze ich placówki pękały w szwach od liczby słuchaczy, w rzeczywistości jednak wielu z nich nigdy nie istniało. W dokumentach pojawiali się zmarli, fikcyjne osoby, a nawet ludzie, którzy od lat mieszkali za granicą.