16.01.2026

Najdroższa trasa południa Polski bez opłat. Historyczna zmiana na A4

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Po niemal 30 latach kończy się jedna z najbardziej rozpoznawalnych - i najbardziej kontrowersyjnych - koncesji drogowych w Polsce. Autostrada A4 na odcinku Katowice–Kraków w 2027 roku przestanie być zarządzana przez prywatnego operatora i stanie się drogą bezpłatną dla samochodów osobowych oraz motocykli. To decyzja, która realnie wpłynie na codzienne życie tysięcy mieszkańców Śląska i Małopolski.

Trzy dekady opłat. Jak powstała koncesja na A4

Historia tego odcinka A4 sięga jeszcze czasów PRL. Droga była budowana w latach 1976–1991, ale przez wiele lat pozostawała w stanie dalekim od autostradowych standardów. W latach 90., wobec braku publicznych środków na modernizację, państwo zdecydowało się na model partnerstwa publiczno-prywatnego.

W 1997 roku podpisano umowę koncesyjną ze spółką Stalexport Autostrada Małopolska. W zamian za przebudowę i utrzymanie trasy firma otrzymała prawo do poboru opłat. Pierwsze bramki ruszyły 5 kwietnia 2000 roku – wtedy przejazd całym odcinkiem kosztował 8 zł. Dziś kierowcy płacą już około 34 zł w jedną stronę.

Kręgosłup komunikacyjny regionu

Autostrada A4 między Katowicami a Krakowem to jeden z najważniejszych szlaków komunikacyjnych południowej Polski. Łączy dwie duże aglomeracje o silnych powiązaniach gospodarczych, akademickich i społecznych. Codziennie korzystają z niej pracownicy, studenci, przedsiębiorcy i turyści.

Natężenie ruchu liczone w dziesiątkach tysięcy pojazdów dziennie pokazuje, że nie jest to zwykła trasa tranzytowa, lecz droga codziennego użytku. Dla wielu mieszkańców regionu opłaty za przejazd były stałym, comiesięcznym kosztem dojazdu do pracy lub szkoły.

Remonty bez końca i narastająca frustracja kierowców

Przez lata A4 Katowice-Kraków była symbolem niekończących się remontów. Zwężenia, zmiany organizacji ruchu i ograniczenia prędkości stały się niemal stałym elementem tej trasy. Wielu kierowców zadawało sobie pytanie, jak to możliwe, że jedna z najdroższych autostrad w Polsce tak często wymaga napraw.

Krytyka dotyczyła także samej umowy koncesyjnej. Jej przeciwnicy wskazywali, że była ona wyjątkowo korzystna dla operatora, a państwo miało ograniczony wpływ na wysokość opłat i sposób zarządzania drogą. Pojawiały się również zarzuty dotyczące braku przejrzystości zapisów oraz ograniczeń w rozbudowie dróg alternatywnych.

2027 rok: państwo przejmuje stery

Zgodnie z decyzją Ministerstwa Infrastruktury koncesja wygaśnie 15 marca 2027 roku i nie zostanie przedłużona. Odcinek A4 przejdzie pod zarząd Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wraz z tym – na mocy obowiązujących przepisów – autostrada stanie się bezpłatna dla samochodów osobowych i motocykli.

To oznacza zasadniczą zmianę filozofii zarządzania tą trasą. Państwo bierze na siebie pełną odpowiedzialność za utrzymanie, remonty i organizację ruchu, rezygnując jednocześnie z bezpośrednich wpływów z opłat.

Nowy rozdział dla regionu

Dla mieszkańców Śląska i Małopolski to realna ulga finansowa i szansa na większą mobilność. Tańsze dojazdy mogą wzmocnić rynek pracy, ułatwić codzienne podróże i zwiększyć atrakcyjność całego obszaru metropolitalnego.

Jednocześnie przed GDDKiA stoi poważne wyzwanie: utrzymanie jakości nawierzchni i płynności ruchu przy spodziewanym wzroście liczby pojazdów. Otwarta A4 będzie testem dla państwowego modelu zarządzania infrastrukturą.

Symbol zmiany myślenia o drogach

Koniec koncesji na A4 Katowice-Kraków to nie tylko techniczna zmiana zarządcy. To symboliczne zamknięcie epoki, w której płatne autostrady miały być lekarstwem na brak publicznych pieniędzy. Dziś coraz częściej mówi się o dostępności transportu jako elemencie jakości życia i rozwoju regionów.

Po 30 latach płatna autostrada do Krakowa przechodzi do historii. Teraz czas sprawdzić, czy nowy model okaże się bardziej przyjazny dla kierowców – i skuteczniejszy dla państwa.

Komentarze (0)