W internecie czasem wystarczy kilka słów, żeby stać się viralem. Przekonał się o tym tajemniczy Filip, który dosłownie jednym komentarzem zdobył setki tysięcy obserwujących na platformie TikTok. Dziś jego profil śledzi już ponad pół miliona osób, a liczba ta rośnie z godziny na godzinę. Co ciekawe - sam Filip nie nagrywa żadnych filmów. Cały trend zaczął się od jednego, dość bezczelnego komentarza.
Współczesny młody mężczyzna stoi przed jednym z największych wyzwań tożsamościowych XXI wieku. Nigdy wcześniej presja społeczna nie była tak silna, a ideał męskości tak jednocześnie niedościgniony i sprzeczny. TikTok - aplikacja, która miała być rozrywką - staje się dla wielu chłopaków punktem odniesienia, nauczycielem i źródłem autodefinicji. Problem? Ten wzorzec często jest toksyczny, nierealny i destrukcyjny.