Miała urodzić za dwa miesiące, była zdrowa, aktywna i wychowywała dwuletnie dziecko. W połowie grudnia zgłosiła się do szpitala na rutynowy, niewielki zabieg związany z ciążą. Zamiast bezpiecznego powrotu do domu, rozpoczął się dramat, który zakończył się jej śmiercią dzień przed Wigilią. Okoliczności zdarzenia, do którego doszło w jednym z warszawskich szpitali, wstrząsnęły opinią publiczną.
Jak ujawniła „Gazeta Wyborcza”, kobiecie podczas zabiegu w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego założono maskę, przez którą – zgodnie z procedurą – miała otrzymywać tlen. Jej stan jednak gwałtownie się pogorszył. Personel medyczny nie zdawał sobie sprawy, że w masce nie znajdował się tlen, lecz inny, nieustalony dotąd gaz. W krótkim czasie doszło do nieodwracalnych zmian w organizmie pacjentki.
Ciężarną kobietę, w stanie głębokiej nieprzytomności, przewieziono do Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA przy ul. Wołoskiej. Spędziła tam dziesięć dni, podłączona do aparatury podtrzymującej życie. Pomimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Zmarła 23 grudnia.
Sprawa wywołała poruszenie także wśród personelu medycznego. Jeden z pracowników szpitala MSWiA w rozmowie z dziennikarką nie krył oburzenia: – Przywieźli ją do nas bez sensu. Może chcieli przerzucić odpowiedzialność na inny szpital? To, co tam zrobiono, nie mieści się w głowie – powiedział.
Do sprawy szybko włączyła się prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, potwierdził, że od 15 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów prowadzi dochodzenie w sprawie narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledztwo wszczęto na podstawie art. 160 § 1 Kodeksu karnego. Zawiadomienie do organów ścigania złożyła dyrekcja szpitala przy ul. Madalińskiego już 12 grudnia.
Najbardziej niepokojące jest to, że wciąż nie ustalono, jaki gaz znajdował się w masce, którą założono pacjentce zamiast tlenu. To kluczowa kwestia dla śledztwa, które ma odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do rażącego błędu ludzkiego, zaniedbania proceduralnego, czy poważnej awarii systemu medycznego.

Komentarze (0)