Xiaomi buduje elektryczny kamper z podnoszoną sypialnią. Co to oznacza dla branży kamperów?
18.09.2026

Xiaomi buduje elektryczny kamper z podnoszoną sypialnią. Co to oznacza dla branży kamperów?

Redakcja
Redakcja
Tech
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Xiaomi wchodzi na rynek kamperów elektrycznych z modelem SkyNomad N90 Max Studio – SUV-em z podnoszonym dachem, rozkładanym łóżkiem i zasięgiem przekraczającym 1600 km według chińskiej normy. Na razie tylko dla Chin, ale branża kamperów ma powody, by się przyglądać.

Xiaomi, znane dotąd z telefonów, odkurzaczy i sprzętów smart home, wchodzi na rynek kamperów. SkyNomad N90 Max Studio to elektryczny SUV z podnoszonym dachem, rozkładanym łóżkiem i zasięgiem sięgającym ponad 1600 kilometrów, tyle co z Warszawy do Barcelony w jedną stronę. Czy chiński tech-gigant zdoła zmienić oblicze mobilnego życia?

Najważniejsze:

  • Xiaomi SkyNomad N90 Max Studio to elektryczny SUV zamieniony w mobilny dom, oparty na flagowym modelu marki
  • Łączny zasięg z silnikiem spalinowym pełniącym rolę generatora sięga 1688 km według chińskiej normy CLTC, w europejskich warunkach realny dystans byłby niższy
  • Cena w Chinach wynosi 299 900 juanów, czyli około 38 400 euro
  • Na razie auto trafi wyłącznie na rynek chiński, dostawy ruszą pod koniec 2026 roku

Dlaczego wejście Xiaomi na rynek kamperów ma znaczenie?

Segment kamperów elektrycznych jest dziś właściwie niszą niszy. VW ID. Buzz Camper dopiero toruje sobie drogę w Europie, a większość producentów zabudów kempingowych wciąż montuje je na spalinowych podwoziach. Xiaomi nie wchodzi na ten rynek ostrożnie, debiutuje z flagowym modelem, rozbudowaną elektroniką pokładową i architekturą napędową, jakiej próżno szukać wśród dotychczasowych konkurentów. To istotna sygnalizacja dla branży: technologiczne koncerny mogą definiować standard mobilnego życia szybciej, niż tradycyjni producenci kamperów zdążą zareagować.

Bazą dla nowego modelu jest SkyNomad N90 Max, flagowy SUV o długości 5,28 metra i rozstawie osi 3,08 metra, kierowany do klientów biznesowych i rodzin. W wersji podstawowej auto oferuje siedem miejsc w układzie 2+2+3. Wariant Studio rezygnuje z jednego rzędu foteli na rzecz pięciu miejsc i maksymalnej elastyczności do celów kempingowych. Xiaomi określa koncepcję pojazdu jako „dwupoziomową przestrzeń mieszkalną na kółkach”, czyli coś między SUV-em a mieszkaniem garsonierą.

Zasięg robi wrażenie, ale diabeł tkwi w normie

Pod maską pracują dwa silniki elektryczne z napędem na cztery koła. Sama bateria o pojemności 76 kWh zapewnia zasięg elektryczny wynoszący 462 kilometry według chińskiej normy CLTC. Kiedy akumulator się wyczerpie, do akcji wkracza 1,5-litrowy silnik turbo pełniący funkcję generatora, wówczas łączny zasięg sięga 1688 kilometrów według tej samej normy.

Warto jednak wiedzieć, że norma CLTC jest znacznie bardziej optymistyczna niż europejska WLTP czy codzienne warunki drogowe w Polsce czy Niemczech. W praktyce rzeczywisty dystans będzie niższy, szczególnie zimą, na autostradzie i przy obciążeniu bagażem kempingowym. Mimo to nawet przy sporym zapasie bezpieczeństwa auto spokojnie starczyłoby na przejazd z Warszawy do Barcelony bez tankowania, co byłoby nie lada wyczynem w tej klasie pojazdów.

Ładowanie od 20 do 80 procent zajmuje 18 minut, a w kwadrans system uzupełnia 310 kilometrów zasięgu według CLTC. Xiaomi deklaruje też zgodność z 99 procentami publicznych stacji ładowania, w Chinach. Jak wyglądałaby ta kompatybilność w Europie, producent na razie nie precyzuje.

Parametr Wartość
Długość nadwozia 5,28 m
Rozstaw osi 3,08 m
Przyspieszenie 0–100 km/h 5,9 s (porównywalnie do sportowych sedanów)
Prędkość maksymalna 190 km/h
Bateria 76 kWh (ternary-lithium)
Zasięg elektryczny (CLTC) 462 km
Zasięg łączny z range extenderem (CLTC) 1688 km
Zużycie po wyczerpaniu baterii (WLTC) 6,26 l/100 km
Ładowanie 20–80 proc. 18 minut
Cena (Chiny) 299 900 juanów, ok. 38 400 euro

W praktyce oznacza to, że SkyNomad N90 Max Studio jeździ jak normalne, dynamiczne auto, 5,9 sekundy do setki to wynik godny sportowego sedana, i jednocześnie oferuje dach namiotowy z miejscem do spania. Taka kombinacja dotąd nie istniała w seryjnej produkcji.

Elektryczne łóżko, drewniana podłoga i 9-litrowa lodówka

Nadwozie ma szerokość 1,99 metra i wysokość 1,83 metra, ale po uniesieniu dachu wnętrze rośnie do 2,29 metra. Elektrycznie podnoszony dach unosi się o 100 milimetrów i jest lakierowany w kolorze nadwozia, dzięki czemu nie zaburza sylwetki pojazdu. Mimo dodatkowej konstrukcji producent deklaruje niski współczynnik oporu powietrza. Czy 100 milimetrów to wystarczający przyrost? Dla osoby o wzroście do 1,80 metra, tak, producent zapewnia możliwość wyprostowanego stania w najniższym punkcie, o ile górne łóżko jest złożone. Wyżsi użytkownicy mogą odczuć ograniczenia.

Górna sypialnia mieści się w aluminiowej ramie wzmocnionej strukturą plastra miodu i mierzy do 1,94 metra długości. Trzy boki dachu mają moskitiery, a przeszklenia zajmują łącznie 1,7 metra kwadratowego. Dach wyposażono też w klimatyzację, gniazdko do ładowania i magnetyczne punkty mocowania. Do zestawu dołączony jest materac.

Drugi rząd siedzeń można złożyć w łóżko. Jedna osoba śpi, druga pracuje, to rozwiązanie pomyślane z myślą o cyfrowych nomadach, nie tylko klasycznych turystach.

Wnętrze wykończono materiałami imitującymi drewno i wyposażono w lodówkę kompresorową oraz system projekcyjny zamieniający kabinę w mobilne kino.

Drobna uwaga: lodówka o niewielkiej pojemności wystarczy na jednodniowe zakupy lub zimne napoje dla dwóch osób. Rodzina z dziećmi planująca tygodniowy wyjazd będzie musiała dokupić zewnętrzną chłodnicę, to jeden z realnych kompromisów tej konfiguracji.

Bezpieczeństwo i elektronika na poziomie flagowym

Producent podkreśla wysoki poziom bezpieczeństwa biernego i czynnego, w tym odporność na brodzenie w wodzie oraz działanie klamek drzwi nawet w razie awarii zasilania.

Za funkcje wspomagające jazdę odpowiada zaawansowany chip obliczeniowy współpracujący z czujnikami LiDAR, również tylnymi, co ma ułatwiać cofanie. Pojazd oferuje liczne asystenty bezpieczeństwa oraz ekrany dla kierowcy i pasażerów.

Tylko dla Chin, na razie

SkyNomad N90 Max Studio kosztuje w Chinach 299 900 juanów, czyli około 38 400 euro. Dostawy mają ruszyć pod koniec 2026 roku, wyłącznie na tamtejszym rynku. Dla europejskich fanów kempingu to na razie ciekawostka bez daty premiery. Pytanie, które branża powinna sobie zadać, brzmi: ile czasu mają tradycyjni producenci, zanim Xiaomi lub podobny gracz postanowi wejść z podobnym produktem do Europy?

Najczęściej zadawane pytania

Czy Xiaomi SkyNomad N90 Max Studio trafi do Europy?

Na razie producent zapowiada sprzedaż wyłącznie w Chinach, z dostawami od końca 2026 roku. Nie ogłoszono żadnych planów eksportowych.

Jak norma CLTC ma się do europejskich realiów?

Norma CLTC, w której podawane są zasięgi tego modelu, jest bardziej optymistyczna niż europejska WLTP. W rzeczywistych warunkach, przy niskich temperaturach, jeździe autostradowej i pełnym obciążeniu kempingowym, realny zasięg będzie niższy niż podawane w specyfikacji wartości.

Ile trwa złożenie łóżka z tylnej kanapy?

Producent deklaruje szybką konwersję siedzeń w łóżko po naciśnięciu jednego przycisku. Górna sypialnia w dachu wymaga osobnej operacji uniesienia dachu, choć Xiaomi nie podaje czasu tej czynności.

Jak wypada cena na tle europejskiej konkurencji?

Około 38 400 euro to cena wyraźnie niższa niż większości fabrycznie zbudowanych kamperów elektrycznych w Europie, choć bezpośrednie porównanie jest trudne ze względu na inny rynek docelowy i inne normy homologacyjne.

Fot. M.Emin BİLİR / Pexels


Komentarze (0)