Liczba osób żyjących z wirusem HIV w Polsce zwiększyła się w ciągu ostatnich pięciu lat o ponad połowę, osiągając poziom blisko 32 tysięcy przypadków w 2025 roku. Dane epidemiologiczne wskazują na trzykrotny wzrost zapadalności, co staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla krajowego zdrowia publicznego. Eksperci ostrzegają, że oficjalne raporty mogą nie oddawać pełnej skali […]
Liczba osób żyjących z wirusem HIV w Polsce zwiększyła się w ciągu ostatnich pięciu lat o ponad połowę, osiągając poziom blisko 32 tysięcy przypadków w 2025 roku. Dane epidemiologiczne wskazują na trzykrotny wzrost zapadalności, co staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla krajowego zdrowia publicznego. Eksperci ostrzegają, że oficjalne raporty mogą nie oddawać pełnej skali problemu ze względu na wciąż silną stygmatyzację i unikanie profilaktycznych badań przez znaczną część społeczeństwa.
Niepokojące statystyki nowych zakażeń
Dynamiczny wzrost liczby nowych rozpoznań jest widoczny w zestawieniach rocznych oraz danych z pierwszego kwartału 2026 roku. W 2025 roku wykryto 2755 przypadków, co przełożyło się na wskaźnik zapadalności rzędu 7,37 na 100 tys. mieszkańców — dla porównania jeszcze kilka lat temu wynosił on 2,43. Trend ten nie wyhamowuje, o czym świadczą dane z końca kwietnia bieżącego roku, wskazujące na 791 nowych zakażeń wobec 734 w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Epidemiolog Artur Białoszewski, cytowany przez dziennik Rzeczpospolita, podkreśla powagę sytuacji:
Liczba nowych rozpoznań HIV oraz zachorowań na AIDS staje się coraz wyraźniejszym sygnałem ostrzegawczym dla zdrowia publicznego.
Specjaliści zwracają uwagę, że realna liczba osób zakażonych jest prawdopodobnie znacznie wyższa. Prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz wskazuje na problem niedoszacowania oficjalnych rejestrów, co wynika bezpośrednio z faktu, że wielu pacjentów dowiaduje się o swojej chorobie zbyt późno lub wcale nie zgłasza się na testy.
Czynniki wpływające na wzrost zachorowań
Na pogarszającą się sytuację epidemiologiczną nakłada się między innymi zjawisko wzmożonej migracji. Przed 2022 rokiem wskaźnik rozpowszechnienia wirusa na Ukrainie był niemal dziewięciokrotnie wyższy niż w Polsce i wynosił około 0,9 proc. w grupie wiekowej 15–49 lat. Napływ osób z regionów o wyższej zapadalności wpłynął na krajowe statystyki, choć dane dotyczące pochodzenia zakażonych pozostają w wielu przypadkach nieustalone.
W ostatnich latach odnotowano także niepokojący wzrost zjawisk, które wcześniej uznawano za marginalne. Chodzi przede wszystkim o zakażenia wertykalne, czyli przeniesienie wirusa z matki na dziecko podczas ciąży lub porodu. Podczas gdy dawniej były to sytuacje incydentalne, w 2023 roku odnotowano już 25 takich przypadków.
Profilaktyka i mity dotyczące dróg zakażenia
Sanepid regularnie przypomina, że mimo wzrostu liczby zachorowań, mechanizmy szerzenia się wirusa pozostają niezmienne. Główne drogi transmisji to kontakt z zakażoną krwią, niezabezpieczone kontakty seksualne oraz droga z matki na dziecko. Jednocześnie instytucje medyczne walczą z mitami, podkreślając, że wirusem nie można się zarazić poprzez codzienne czynności, takie jak wspólne posiłki, uścisk dłoni czy korzystanie z tych samych przedmiotów codziennego użytku.
Kluczowym elementem walki z rozprzestrzenianiem się HIV pozostaje szybka diagnostyka i profilaktyka poekspozycyjna. Przyjęcie odpowiednich leków antyretrowirusowych w ciągu pierwszych godzin po ryzykownym zdarzeniu pozwala na niemal całkowite wyeliminowanie ryzyka trwałego zakażenia. Skuteczność takich działań jest najwyższa w czasie do 48 godzin od kontaktu z wirusem.
Źródło: Rzeczpospolita

Komentarze (0)