Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jednoznacznie zapowiedział, że podtrzyma decyzję Szymona Hołowni o niewpuszczaniu do parlamentu europosła Grzegorza Brauna. Polityk Nowej Lewicy podczas zjazdu partyjnego w Poznaniu ostro skrytykował zachowania i wypowiedzi Brauna, określając je jako „skandaliczne” i nacechowane nienawiścią.
To, co pan poseł Braun wyczynia, jaki ma stosunek do Żydów, jest skandalem po prostu
– mówił Czarzasty, odnosząc się do sobotnich słów europosła wypowiedzianych w pobliżu Muzeum Auschwitz-Birkenau. Braun sugerował tam, że teren byłego obozu koncentracyjnego jest „strefą eksterytorialną”, co spotkało się z natychmiastową falą krytyki.
Decyzja polityczna i symboliczna
Czarzasty podkreślił, że zakaz wstępu nie dotyczy jedynie ostatnich wypowiedzi Brauna, ale całokształtu jego działań. Przypomniał m.in. o:
- zgaszeniu świec chanukowych w Sejmie,
- zniszczeniu tablic wystawy dotyczącej społeczności LGBT,
- publicznych wypowiedziach uznawanych za nawoływanie do nienawiści.
Nie można tak traktować ludzi tylko dlatego, że według Brauna są inni od niego
– zaznaczył marszałek. Jego zdaniem takie zachowania prowadzą do eskalacji konfliktów, których źródłem „zawsze są słowa i nienawiść”.
Problemy prawne Brauna narastają
Sprawy dotyczące europosła mają również wymiar prawny. Parlament Europejski uchylił Braunowi immunitet w związku z podejrzeniami o popełnienie przestępstw – m.in. naruszenie nietykalności cielesnej lekarki w szpitalu oraz publiczne nawoływanie do nienawiści. W grudniu ma ruszyć proces dotyczący incydentu z chanukowymi świecami.
W czerwcu obowiązywać zaczął formalny zakaz wstępu Brauna na teren parlamentu, oparty na regulaminie Sejmu, który pozwala blokować dostęp osobom naruszającym powagę instytucji.
Lewica konsoliduje struktury
Czarzasty przebywał w Poznaniu z okazji wojewódzkiego zjazdu Nowej Lewicy. Podczas wydarzenia wybrano nowe władze regionalne ugrupowania – przewodniczącym został wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański.
Decyzja o utrzymaniu zakazu wobec Brauna może stać się jednym z kluczowych politycznych sygnałów Nowej Lewicy przed nadchodzącymi debatami o standardach życia publicznego i granicach wolności słowa w polskiej polityce.

Komentarze (0)