16.07.2025

Hulajnogi elektryczne zagrożeniem na drogach. Coraz więcej wypadków z udziałem dzieci

Dorian Skrzypnik
Dorian Skrzypnik
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W Blachowni pod Częstochową doszło niedawno do groźnego wypadku z udziałem 14-letniego chłopca. Nastolatek, jadąc z dużą prędkością na hulajnodze elektrycznej, stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się, sunąc jeszcze kilka metrów po jezdni. Choć miał na sobie kask, doznał obrażeń i trafił do szpitala.

Jak podaje śląska policja, to już kolejny w tym roku wypadek z udziałem dziecka na elektrycznej hulajnodze. Problem narasta w całym kraju, a przepisy nadal nie nadążają za rzeczywistością.

Małe dzieci na pojazdach pędzących 70 km/h

Choć przepisy teoretycznie zabraniają poruszania się hulajnogami elektrycznymi dzieciom poniżej 10. roku życia, w praktyce coraz częściej widuje się nawet 7–8-latków na tych pojazdach. Do tego wielu rodziców lub samych użytkowników tuż po zakupie ściąga fabryczne blokady prędkości, umożliwiając rozwijanie prędkości nawet 60–70 km/h, a w niektórych modelach – jeszcze więcej. Na takich hulajnogach, bez kasku, bez ochraniaczy, bez wiedzy o przepisach – dziecko staje się tykającą bombą na kółkach.

Wypadki rosną lawinowo

Jak informuje śląska policja, tylko w 2024 roku na terenie województwa śląskiego doszło już do 189 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. To więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W skali kraju dane są jeszcze bardziej niepokojące – według Komendy Głównej Policji w całym 2023 roku doszło do ponad 1200 zdarzeń drogowych z udziałem hulajnóg, w których zginęło 12 osób, a ponad 1300 zostało rannych. Statystyki z pierwszej połowy 2024 r. wskazują, że ten rok może być jeszcze gorszy.

Eksperci alarmują, że najwięcej problemów sprawiają użytkownicy prywatnych hulajnóg elektrycznych, a nie tych z wypożyczalni. W tych pojazdach znacznie łatwiej jest usunąć ograniczenia prędkości, a ich użytkowanie nie wiąże się z żadnym nadzorem czy rejestracją.

Przepisy są, ale zbyt ogólne

Choć od 2021 roku hulajnogi elektryczne zostały formalnie uregulowane w polskim prawie, obowiązujące przepisy są zdaniem wielu zbyt łagodne i nieegzekwowane. Osoby poniżej 18. roku życia muszą posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, ale kontrole są rzadkie. Nie ma obowiązku jazdy w kasku, nie ma też wymogu rejestracji pojazdu ani przeglądów technicznych. W efekcie hulajnoga elektryczna może dziś poruszać się z prędkością motocykla, a jej użytkownik nie musi znać nawet podstawowych zasad ruchu drogowego.

Czas na zmiany?

Policja i organizacje zajmujące się bezpieczeństwem drogowym od dawna apelują o zaostrzenie przepisów. Najczęściej pojawiające się postulaty to:

  • obowiązkowy kask dla wszystkich użytkowników do 18. roku życia (a zdaniem wielu – także dla dorosłych),
  • obowiązek rejestracji pojazdów przekraczających 25 km/h,
  • częstsze kontrole policyjne i mandaty za jazdę bez uprawnień,
  • zakaz usuwania fabrycznych ograniczeń prędkości,
  • oraz bardziej szczegółowe regulacje dotyczące wieku i warunków technicznych hulajnóg.

Bez szybkiej reakcji ustawodawcy i większego zaangażowania rodziców, liczba wypadków z udziałem dzieci na elektrycznych hulajnogach będzie nadal rosnąć. Dziś to 14-latek w szpitalu, jutro – może dojść do tragedii.

Komentarze (0)