10 minut do 80 procent: Hyundai opracowuje własne ogniwa, które mają dogonić Chiny
03.09.2026

10 minut do 80 procent: Hyundai opracowuje własne ogniwa, które mają dogonić Chiny

Redakcja
Redakcja
Tech
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Hyundai opracowuje własne ogniwa baterii z dwukrotnie wyższą mocą wyjściową. Mają skrócić czas ładowania Ioniq 5 z 18 do około 10 minut, dorównując najlepszym chińskim elektrykom. Sprawdzamy, co kryje się za tą zapowiedzią i kiedy technologia może trafić do seryjnych aut.

Hyundai pracuje nad własnymi ogniwami baterii, które mają skrócić czas szybkiego ładowania o około 40 procent. Dla Ioniq 5 oznaczałoby to spadek z 18 do zaledwie 10 minut. To poziom, który dziś należy do najlepszych chińskich elektryków. Kiedy jednak ta technologia trafi do produkcyjnych aut i czy obietnice pokryją się z rzeczywistością?

Najważniejsze:

  • Hyundai opracowuje własne ogniwa baterii, rezygnując z dotychczas kupowanych komponentów z wysoką zawartością niklu
  • Nowe ogniwa oferują dwa razy wyższą moc wyjściową niż obecnie stosowane, z korzyścią dla osiągów modeli sportowych z linii N
  • Czas szybkiego ładowania skróci się o około 40 procent: dla Ioniq 5 to przejście z 18 do około 10 minut (zakres 10–80%)
  • Własna produkcja ogniw ma obniżyć koszty, a nowy system zarządzania baterią działający w chmurze ma wydłużyć jej żywotność
  • Najbardziej prawdopodobnym pierwszym odbiorcą technologii jest planowany Ioniq 7 oraz nowe SUV-y powyżej i poniżej Ioniq 5

Hyundai już teraz ładuje szybko, ale chce być szybszy

Obecne elektryki Hyundaia na platformie E-GMP z napięciem 800 wolt należą do ścisłej czołówki, jeśli chodzi o szybkie ładowanie. Autor materiału źródłowego, który na co dzień jeździ Ioniq 5, potwierdza, że ładowanie od 10 do 80 procent przy baterii o pojemności 84 kWh trwa 18 minut, i działa to niezawodnie w codziennym użytkowaniu. Szczytowa moc ładowania na poziomie 250 kW nie jest już rekordem, ale płaska krzywa ładowania sprawia, że całkowity czas sesji jest bardzo konkurencyjny.

Mimo to Hyundai nie traktuje tego wyniku jako punktu docelowego. Koncern opracowuje teraz własne ogniwa baterii, projektowane i wytwarzane samodzielnie, bez pośrednictwa zewnętrznych dostawców.

Nowe ogniwa: dwa razy więcej mocy, 40 procent mniej czasu ładowania

Kluczowa różnica względem dotychczas kupowanych ogniw z wysoką zawartością niklu to dwukrotnie wyższa moc wyjściowa. W praktyce przekłada się to na dwie rzeczy: szybsze ładowanie oraz potencjalnie wyższe osiągi przyszłych modeli sportowych z linii N, które już dziś są jednymi z dynamiczniejszych elektryków w swojej klasie.

Obiecana redukcja czasu ładowania wynosi około 40 procent. Przekładając to na konkretne liczby: Ioniq 5 z baterią 84 kWh ładowałby się od 10 do 80 procent w około 10 minut zamiast obecnych 18. Warto jednak zaznaczyć, i źródło tego wprost nie precyzuje, że zapowiadany wynik odnosi się do przedziału 10–80 procent. Jak wyglądałoby ładowanie powyżej 80 procent z nową technologią, pozostaje na razie nieznane.

Benchmark: gdzie stoi dziś konkurencja z Chin?

Materiał źródłowy wskazuje wprost, że osiągnięcie wyniku 10 minut przybliżyłoby Hyundaia do poziomu najlepszych chińskich modeli elektrycznych. Czołowe chińskie marki od kilku lat agresywnie skracają czasy ładowania i oferują rozwiązania, które zbliżają się właśnie do tej granicy. Hyundai do tej pory plasował się nieco za tą czołówką, nowa technologia ogniw ma tę lukę domknąć.

Porównanie: obecna i zapowiadana technologia

Parametr Obecnie (Ioniq 5, 84 kWh) Po wdrożeniu nowych ogniw
Czas ładowania 10–80% 18 minut około 10 minut
Redukcja czasu ładowania około 40%
Moc wyjściowa ogniw bazowa (ogniwa z wysokim udziałem niklu, od dostawców zewnętrznych) dwukrotnie wyższa niż obecnie
Koszt produkcji ogniw wyższy (zakup od dostawców) niższy (własna produkcja, tańszy skład chemiczny)
Zarządzanie baterią standardowe BMS cloudowe BMS z detekcją odchyleń w czasie rzeczywistym

Uwaga: zapowiadane parametry to deklaracje producenta, a nie wyniki testów na seryjnych egzemplarzach. Nie wiadomo, czy 40-procentowa redukcja dotyczy wyłącznie zakresu 10–80%, ani czy dane pochodzą z warunków laboratoryjnych czy rzeczywistych.

Tańsza bateria, dłuższa żywotność

Własna produkcja ogniw to dla Hyundaia argument nie tylko techniczny, ale i ekonomiczny. Rozwój technologii we własnym zakresie ma obniżyć koszty wytwarzania, a sam skład chemiczny nowych ogniw zaprojektowano tak, by był tańszy niż dotychczasowe rozwiązania. Czy te oszczędności przełożą się na cenę gotowego auta, źródło nie przesądza, ale taka logika jest możliwa, choć producenci rzadko automatycznie obniżają ceny przy redukcji kosztów komponentów.

Hyundai zapowiada też wydłużenie żywotności baterii dzięki nowemu, opartemu na chmurze systemowi zarządzania. Jak podaje źródło, system ten działa jako „pierwsza linia obrony”, wykrywa odchylenia w poszczególnych ogniwach w czasie rzeczywistym i z wyprzedzeniem uruchamia działania zapobiegające starzeniu się baterii.

Kiedy i w czym, Ioniq 7 jako główny kandydat

Hyundai planuje w najbliższych latach wprowadzenie nowych modeli SUV: jednego poniżej Ioniq 5 i jednego powyżej. Jeśli w portfolio marki pojawi się Ioniq 7, to właśnie on jest według analizy materiału źródłowego najbardziej prawdopodobnym pierwszym odbiorcą nowej technologii ogniw. Konkretnej daty wdrożenia do produkcji seryjnej źródło jednak nie podaje.

To ważne zastrzeżenie. Hyundai, jak zresztą większość producentów, wielokrotnie zapowiadał przełomowe technologie baterii z kilkuletnim wyprzedzeniem. Między laboratoryjną zapowiedzią a autem w salonie droga bywa długa, a parametry w tym czasie potrafią się zmienić. Do czasu oficjalnej premiery liczby takie jak 10 minut czy 40-procentowa redukcja pozostają obietnicą, nie gwarancją.

Najczęściej zadawane pytania

Czy nowe ogniwa trafią do obecnego Ioniq 5?

Materiał źródłowy tego nie potwierdza. Nowa technologia ogniw jest łączona z przyszłymi modelami SUV, w tym możliwym Ioniq 7. Aktualizacja wsteczna dla obecnego Ioniq 5 nie jest zapowiadana.

Czy 10 minut ładowania to wystarczająco mało, żeby przestać myśleć o zasięgu?

To zależy od infrastruktury. Nawet 10-minutowe ładowanie robi sens tylko wtedy, gdy stacja ładowania jest dostępna i sprawna. W Polsce gęstość sieci ładowarek ultrawysokiej mocy nadal pozostaje wyzwaniem, więc sama szybkość ogniw nie rozwiązuje całego problemu.

Czy podawane czasy ładowania to wyniki laboratoryjne czy rzeczywiste?

Źródło tego nie precyzuje. Czas 18 minut dla obecnego Ioniq 5 to wynik potwierdzony przez autora w codziennym użytkowaniu. Zapowiadane 10 minut dla nowych ogniw to na razie deklaracja producenta, bez podania, czy chodzi o warunki laboratoryjne, czy testy w rzeczywistych warunkach drogowych.

Czy nowe ogniwa będą droższe na starcie?

Hyundai zapowiada, że własna produkcja i tańszy skład chemiczny ogniw mają obniżyć koszty w porównaniu z dotychczas kupowanymi komponentami. Źródło nie wskazuje jednak, czy na etapie wdrożenia koszty przejściowo wzrosną, co jest częstym zjawiskiem przy uruchamianiu nowych linii produkcyjnych.

Fot. Alexander Migl / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)


Komentarze (0)