Xteink X4 Pro to mini e-czytnik ważący 72 gramy i gruby na 5,95 mm, który mieści się w portfelu i przypina magnesem do smartfona. Nowością wobec modeli X3 i X4 jest ekran dotykowy o przekątnej 4,26 cala i podświetlenie z regulowaną temperaturą barwy. Bateria wytrzymuje tygodnie, ale USB-C zastąpiono magnetyczną ładowarką pogo, a urządzenie nie obsługuje Kindla – działa głównie z plikami .epub. Cena: 99 dolarów.
Marka Xteink, znana z mikroskopijnych czytników e-booków, pokazała nowy model X4 Pro, który zdążył już zrobić furorę w mediach społecznościowych. W przeciwieństwie do poprzedników urządzenie dostało ekran dotykowy oraz podświetlenie z regulowaną temperaturą barwy, dwie funkcje, na które fani marki czekali od dawna.
Najważniejsze:
- Xteink X4 Pro waży 72 gramy i ma zaledwie 5,95 milimetra grubości, mieści się w portfelu i można go przypiąć magnesem do tyłu smartfona.
- Nowością wobec modeli X3 i X4 jest 4,26-calowy ekran dotykowy oraz podświetlenie z regulowaną temperaturą barwy do czytania po zmroku.
- Bateria wytrzymuje kilka tygodni na jednym ładowaniu; w testach po trzech tygodniach codziennego użytkowania nie spadła poniżej 60 procent.
- Producent zrezygnował z portu USB-C na rzecz magnetycznej ładowarki pogo, dedykowane akcesorium to potencjalny problem w podróży.
- Sprzęt działa na otwartym oprogramowaniu i obsługuje głównie pliki.epub; nie wspiera zamkniętych ekosystemów, takich jak Amazon Kindle.
- Cena wynosi 99 dolarów.
Według serwisu Zamin.uz, powołującego się na ixbt.com oraz Techcrunch.com, X4 Pro powstał z myślą o osobach, które chcą ograniczyć czas spędzany ze smartfonem i zamienić scrollowanie na czytanie książek.
Czym X4 Pro wyróżnia się na tle innych mini e-czytników?
Rynek kompaktowych e-czytników jest wąski, a dotychczas większość urządzeń w tym segmencie, w tym poprzednie modele Xteink, czyli X3 i X4, obsługiwana była wyłącznie mechanicznymi przyciskami i pozbawiona podświetlenia. X4 Pro jako pierwszy w tej linii łączy ekran dotykowy z systemem oświetlenia front-light, co zbliża go funkcjonalnością do pełnowymiarowych e-czytników, przy ułamku ich rozmiarów i wagi. To istotna zmiana: dotąd użytkownik musiał wybierać między kompaktem bez wygód a wygodnym urządzeniem, które nie mieści się w kieszeni spodni. X4 Pro stara się tę lukę wypełnić.
Rozmiar to główny atut, ale dla kogo?
Przy wadze 72 gramów i grubości 5,95 milimetra gadżet mieści się nie tylko w kieszeni, ale i w portfelu. Na tylnej obudowie producent umieścił magnesy, dzięki którym urządzenie można przypiąć do tyłu smartfona.
To przemyślany zabieg behawioralny: zamiast sięgać po telefon i bezmyślnie przewijać feed w kolejce czy w tramwaju, użytkownik ma dosłownie przyklejony do smartfona mały czytnik z kilkoma stronami do przeczytania. Grupą, która skorzysta najbardziej, są osoby stale w ruchu, profesjonaliści dojeżdżający do pracy, podróżujący z małym bagażem podręcznym albo ci, którzy nie chcą nosić dodatkowego urządzenia w torbie, ale chętnie przeczytają kilka stron w wolnej chwili.
Dotyk i podświetlenie, których brakowało
Poprzednie modele, X3 i X4, obsługiwane były wyłącznie za pomocą mechanicznych przycisków. X4 Pro dostał ekran dotykowy o przekątnej 4,26 cala, co znacząco ułatwia nawigację. Dodano też system podświetlenia z regulowaną temperaturą barwy, przeznaczony dla osób czytających wieczorem lub w nocy.
Eksperci cytowani przez źródło podkreślają, że ekran e-ink obciąża oczy mniej niż wyświetlacz iPhone’a czy innego smartfona, co ma znaczenie zwłaszcza przy czytaniu tuż przed snem.
Bateria na tygodnie, ale bez USB-C
Energooszczędność ekranów e-ink przekłada się na czas pracy liczony w tygodniach, a nie godzinach. W testach opisanych przez źródło poziom naładowania baterii po trzech tygodniach codziennego użytkowania nie spadł poniżej 60 procent. To wynik trudny do osiągnięcia dla jakiegokolwiek smartfona czy tabletu.
Jest jednak istotny kompromis: producent zrezygnował z popularnego i uniwersalnego portu USB-C, zastępując go magnetyczną ładowarką typu pogo. Dla użytkowników przyzwyczajonych do jednego kabla do wszystkich urządzeń oznacza to konieczność pamiętania o dodatkowym, dedykowanym akcesorium w każdej podróży. To realna niedogodność, która dla części kupujących może ważyć przy decyzji zakupowej.
Pułapka zamkniętego ekosystemu: najpierw sprawdź, co masz na półce
Zanim zdecydujesz się na X4 Pro, warto zadać sobie jedno kluczowe pytanie: gdzie masz swoje książki? Jeśli przez lata kupowałeś tytuły w sklepie Amazon, X4 Pro ich nie obsłuży. Urządzenie nie wspiera zamkniętych ekosystemów, takich jak Amazon, i jest przeznaczone głównie do wolnych plików w formacie.epub.
Z drugiej strony, dla osób korzystających z bibliotek cyfrowych, serwisów oferujących darmowe e-booki w otwartych formatach czy własnych zbiorów plików.epub, brak zależności od sklepu producenta to zaleta, nie wada. Otwarte oprogramowanie daje swobodę wgrywania własnych plików bez pośredników. Książki można przesyłać przez Wi-Fi lub Bluetooth, ale najwygodniejszym sposobem pozostaje karta micro SD.
Małe rozmiary mają swoją cenę
Kompaktowy format nie jest pozbawiony wad. Czytanie poezji albo książek z rozbudowanymi tabelami na ekranie o przekątnej 4,26 cala może być niewygodne. Tekst na tak małym wyświetlaczu jest drobny, więc urządzenie trzeba trzymać bliżej twarzy niż standardowy e-czytnik. To realne ograniczenie przy lekturach wymagających precyzyjnego układu strony.
Jak zauważa źródło, ten niewielki gadżet oferowany za 99 dolarów dobrze sprawdza się jako uzupełnienie większych czytników, takich jak Kindle, a nie ich bezpośredni zamiennik.
Dla kogo X4 Pro, a dla kogo nie?
X4 Pro to urządzenie z wyraźnie określoną niszą. Sprawdzi się przede wszystkim u osób, które chcą ograniczyć czas przed ekranem smartfona, nie są gotowe nosić w torbie pełnowymiarowego e-czytnika i korzystają głównie z plików.epub lub otwartych bibliotek cyfrowych. To gadżet na krótkie sesje czytania w komunikacji miejskiej, w kolejce czy w przerwie w pracy.
Natomiast osoby szukające głównego urządzenia do czytania, posiadające dużą bibliotekę w ekosystemie Amazon lub preferujące lektury z grafikami i tabelami, znajdą w X4 Pro zbyt wiele kompromisów i lepiej przysłużą im się większe, sprawdzone modele e-czytników z szerszym ekosystemem wsparcia.
Najczęściej zadawane pytania
Czy mogę przenieść książki kupione na Kindlu do Xteink X4 Pro?
Nie. X4 Pro nie obsługuje zamkniętych ekosystemów, takich jak Amazon Kindle. Urządzenie jest przeznaczone głównie do plików w formacie.epub, czyli wolnych plików, które nie są chronione systemem DRM właściwym dla sklepu Amazon. Jeśli twoja biblioteka cyfrowa opiera się na koncie Kindle, X4 Pro nie odtworzy tych tytułów.
Czy magnetyczna ładowarka pogo jest trudna do zdobycia w przypadku zagubienia?
Źródło nie podaje szczegółów dotyczących dostępności akcesoriów. Warto jednak mieć świadomość, że rezygnacja z USB-C oznacza zależność od dedykowanego akcesorium producenta, co w razie zagubienia lub awarii może okazać się kłopotliwe, szczególnie poza krajem zakupu.
Czy X4 Pro nadaje się jako jedyny e-czytnik, czy tylko jako dodatek?
Źródło wprost wskazuje, że 4,26-calowy ekran może być niewygodny przy tekstach z tabelami, grafikami czy poezji wymagającej precyzyjnego układu strony. Urządzenie jest reklamowane jako uzupełnienie większych e-czytników, nie ich zamiennik, co warto uwzględnić przy ocenie, czy cena 99 dolarów jest dla ciebie uzasadniona.
Fot. ArtHouse Studio / Pexels

Komentarze (0)