iPad to nie produkt jednego olśnienia, lecz owoc wieloletniej wizji Apple – od przemówienia Jobsa w 1983 roku, przez nieudany Newton MessagePad, aż po debiut w 2010 roku. Sprawdzamy, co te parametry naprawdę znaczyły w chwili premiery, dlaczego kpiny z nazwy nie zatrzymały sprzedaży i jak kolejne generacje odpowiadały na konkretne słabości poprzedników.
Zanim iPad trafił na sklepowe półki, przeszedł drogę pełną porzuconych prototypów, patentowych zgłoszeń i plotek ciągnących się przez lata. Apple pracowało nad koncepcją tabletu jeszcze zanim powstał iPhone, ale to właśnie telefon wygrał wyścig o priorytet. Gdy w styczniu 2010 roku Steve Jobs w końcu pokazał urządzenie światu, nawet sama nazwa wywołała falę kpin. Dziś, z perspektywy ponad dekady, łatwo zapomnieć, jak ryzykownym zakładem był ten produkt, i jak wiele musiało się wydarzyć, zanim świat był gotowy go kupić.
Najważniejsze:
- Pomysł na przenośny komputer w formie „książki” Steve Jobs opisywał już w przemówieniu z 1983 roku, iPad to owoc wieloletniej wizji, nie nagłego przełomu
- iPad zadebiutował 27 stycznia 2010 roku, a w ciągu pierwszych 80 dni sprzedaży rozeszły się 3 miliony egzemplarzy, wynik, który zaskoczył nawet analityków
- Do Polski oficjalnie trafił dopiero 30 listopada 2010 roku, choć wcześniej był dostępny nieoficjalnie
- Do 2022 roku sprzedano ponad 670 milionów iPadów, co czyni Apple największym producentem tabletów na świecie i sprawia, że słowo „iPad” bywa używane jako synonim tabletu w ogóle
Pomysł starszy niż iPhone, i dlaczego tablet czekał
Jak podaje anglojęzyczna Wikipedia, Steve Jobs opisywał koncepcję urządzenia przenośnego już w 1983 roku, mówiąc o komputerze wielkości książki, który można opanować w 20 minut i który łączy się bezprzewodowo z bazami danych i innymi komputerami. To zdanie brzmi jak opis iPada, a dzieli je od premiery tabletu niemal 30 lat. Co przez ten czas hamowało realizację wizji?
Dekadę po tamtym przemówieniu Apple wypuściło coś zbliżonego: Newton MessagePad, cyfrowego asystenta osobistego rozwijanego pod kierunkiem ówczesnego szefa firmy Johna Sculleya. Urządzenie zawiodło głównie przez fatalne rozpoznawanie pisma odręcznego i zostało wycofane, gdy do Apple wrócił Jobs. Lekcja była prosta: sama wizja nie wystarczy, technologia musi za nią nadążyć.
Paradoksalnie, to właśnie iPhone otworzył drzwi dla iPada. Jak przyznał sam Jobs, tablet był koncepcyjnie gotowy wcześniej niż telefon. Kiedy jednak okazało się, że ekran Multi-touch i mobilny system operacyjny iOS rzeczywiście działają w iPhonie, nic nie stało już na przeszkodzie, by przenieść tę technologię na większe urządzenie. iPad nie był więc odpowiedzią na rynkowy trend tabletów z Windowsem, był realizacją wieloletniego planu, który czekał na odpowiedni moment technologiczny.
Zgłoszenia patentowe: mapa drogi, której nikt nie odczytał wprost
Ślady przyszłego iPada widać w dokumentach patentowych Apple na długo przed premierą. W 2004 roku firma zgłosiła w Europie patent na wzór przemysłowy urządzenia przenośnego. Rok później pojawił się amerykański patent z ilustracją mężczyzny obsługującego dotykiem urządzenie tabletowe, a w 2008 roku Apple złożyło pięćdziesięciostronicowy wniosek patentowy pokazujący gesty dłoni na ekranie tabletu.
Dla czytelnika te daty mają konkretne przesłanie: innowacja w Apple rzadko bywała spontaniczna. Firma latami budowała ochronę prawną wokół produktu, który jeszcze nie istniał w sprzedaży. To model działania, który ilustruje, że za każdym „przełomowym” debiutem Apple stały lata cichej pracy, i że rewolucje technologiczne mają swoje prehistorie, z których większość nigdy nie trafia do mediów.
Jesienią 2009 roku tajwańskie media, powołując się na źródła branżowe, informowały, że zapowiedź tabletu nastąpi w lutym 2010 roku. Ostatecznie Apple pokazało urządzenie miesiąc wcześniej, w styczniu, jakby nawet termin ogłoszenia był elementem gry z oczekiwaniami rynku.
Premiera, nazwa i krytyka, która nie zatrzymała sprzedaży
Pierwsza generacja iPada została zaprezentowana 27 stycznia 2010 roku podczas konferencji w Yerba Buena Center for the Arts w San Francisco. Wcześniej krążyły różne robocze nazwy: „tablet od Apple”, iTablet czy iSlate. Gdy ostateczna nazwa wyszła na jaw, reakcje bywały ironiczne, jak zauważa anglojęzyczna Wikipedia, część kobiet odebrała nazwę „iPad” jako niezręczny żart kojarzący się z produktami higienicznymi, co odczytano jako sygnał, że w zespole zabrakło kobiecej perspektywy.
Czy kontrowersja wokół nazwy zaszkodzi sprzedaży? Historia odpowiedziała jednoznacznie: nie. W ciągu pierwszych 80 dni sprzedano 3 miliony sztuk. Zamówienia przedsprzedażowe ruszyły w marcu 2010 roku, a wersja z samym Wi-Fi trafiła do sklepów w USA na początku kwietnia. Model z modułem 3G pojawił się kilka tygodni później. Do Europy, w tym do Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, iPad dotarł pod koniec maja 2010 roku. Polscy klienci na oficjalną premierę musieli poczekać do 30 listopada, choć urządzenie krążyło na naszym rynku nieoficjalnie już wcześniej.
Ta historia ma ważniejszą puentę niż sam żart z nazwy: wystarczająco przekonujący produkt pokonuje nawet nieudany PR. Sukces iPada wbrew kpinom z nazwy dobrze ilustruje, że użytkownicy ostatecznie głosują urządzeniami w ręku, a nie opiniami w internecie.
Specyfikacja pierwszego modelu, co te liczby znaczyły w 2010 roku
Pierwszy iPad napędzał autorski układ Apple A4, zbudowany na architekturze ARM Cortex-A8, z układem graficznym PowerVR SGX i 256 MB pamięci RAM, którą ujawniła inżynieria odwrotna. Ekran miał przekątną 9,7 cala i rozdzielczość 1024 na 768 pikseli w standardzie XGA, z czujnikiem automatycznie przełączającym orientację. Urządzenie ważyło 680 gramów, a wersja z 3G, 730 gramów.
Sama lista parametrów niewiele mówi bez kontekstu. Warto przypomnieć, że w 2010 roku dominujące laptopy ważyły zwykle powyżej 1,5 kilograma, a smartfony oferowały ekrany kilkukrotnie mniejsze. iPad plasował się dokładnie w luce między tymi urządzeniami, nie tylko wagowo, ale też funkcjonalnie. Nie był pełnoprawnym komputerem osobistym ani telefonem: był urządzeniem do konsumpcji treści, przeglądania internetu i korzystania z aplikacji w formie, która wcześniej nie istniała na rynku.
Wbudowana przeglądarka Safari nie obsługiwała technologii Flash, co w tamtym czasie było jednym z najczęstszych zarzutów wobec sprzętu Apple. Z dzisiejszej perspektywy widać jednak, że to Apple miało rację: Flash wymarł, a iPad przetrwał.
Kolejne generacje: każda odpowiadała na konkretny problem
Apple nie zwalniało tempa, a każda kolejna generacja adresowała realne słabości poprzednika, nie tylko podnosiła numer wersji.
| Generacja | Premiera | Procesor | Problem, który rozwiązała |
|---|---|---|---|
| 1. generacja | kwiecień 2010 | Apple A4 | Debiut kategorii; ekran 1024×768, brak kamer, stosunkowo ciężka obudowa |
| 2. generacja | marzec 2011 | Apple A5 (dwurdzeniowy) | Użytkownicy skarżyli się na brak kamer i grubą sylwetkę, model 2. był cieńszy, lżejszy i dodał kamery z obsługą FaceTime |
| 3. generacja | marzec 2012 | Apple A5X | Ekran 1024×768 wyglądał blado przy smartfonach Retina, odpowiedzią był wyświetlacz 2048×1536, gęstością bliski ówczesnym drukom |
| 4. generacja | listopad 2012 | Apple A6X | Stare złącze 30-pin i wolniejsze LTE ograniczały możliwości, generacja 4. przyniosła port Lightning i szybszą łączność |
Schemat jest czytelny: Apple zbierało opinie o brakach, a kolejne modele były odpowiedzią na te konkretne bolączki. To strategia, która utrzymuje użytkowników w cyklu aktualizacji, bo każda generacja ma wyraźny argument za wymianą sprzętu.
Pozycja iPada dzisiaj, największy producent tabletów na świecie
Z czasem oferta rozrosła się o mniejszego iPada Mini, lżejszego i cieńszego iPada Air oraz flagowe modele iPada Pro. We wrześniu 2019 roku Apple przeniosło tablety z systemu iOS na dedykowany iPadOS, lepiej dopasowany do większych ekranów i innego sposobu obsługi sprzętu. Tablety Apple znalazły zastosowanie daleko poza rozrywką domową: trafiły do biznesu, edukacji, opieki zdrowotnej i sektora technologicznego.
Według danych przytaczanych przez anglojęzyczną Wikipedię, do 2022 roku sprzedano ponad 670 milionów iPadów, co czyni Apple największym producentem tabletów na świecie. Według danych z trzeciego kwartału 2021 roku iPad miał 34,6 procent udziału w globalnym rynku tabletów. Ta dominacja sprawiła, że słowo „iPad” bywa dziś używane potocznie jako ogólna nazwa tabletu, niezależnie od producenta, podobnie jak „walkman” czy „termos” w swoich czasach. To rzadki przypadek, gdy marka staje się rzeczownikiem pospolitym za życia produktu.
Do wyboru są dwa warianty łączności: wyłącznie Wi-Fi lub z dodatkowym modemem komórkowym. Ofertę akcesoriów uzupełniają rysik Apple Pencil oraz klawiatury Smart Keyboard i Magic Keyboard. Starsze modele bywają też celem jailbreakingu, czyli obchodzenia ograniczeń nałożonych przez App Store, co samo w sobie mówi wiele o skali zainstalowanej bazy urządzeń Apple na świecie.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Apple czekało z tabletem do 2010 roku, skoro miało tę ideę już w latach 80.?
Wizja była, ale technologia przez długi czas jej nie nadążała. Newton MessagePad z lat 90. zawiódł przez niedojrzałe rozpoznawanie pisma. Dopiero iPhone udowodnił, że ekran Multi-touch i mobilny system operacyjny działają w praktyce, i to otworzyło drogę dla iPada. Innymi słowy: tablet czekał na iPhone’a, nie odwrotnie.
Czy kontrowersje wokół nazwy „iPad” rzeczywiście miały wpływ na sprzedaż?
Sądząc po wynikach, żaden. W ciągu pierwszych 80 dni sprzedano 3 miliony sztuk, a do 2022 roku łączna sprzedaż przekroczyła 670 milionów urządzeń. Historia iPada jest dowodem na to, że użytkownicy ostatecznie oceniają produkt w użyciu, a nie jego nazwę w nagłówkach.
Kiedy iPad pojawił się w Polsce i dlaczego tak późno?
Oficjalna premiera w Polsce odbyła się 30 listopada 2010 roku, ponad pół roku po debiucie w USA. Apple stosowało wówczas stopniowe, geograficznie rozłożone premiery, Polska należała do późniejszej fali, choć urządzenie krążyło na polskim rynku nieoficjalnie już wcześniej.
Czym różni się iPadOS od iOS?
iPadOS to system wprowadzony we wrześniu 2019 roku jako odgałęzienie iOS, lepiej dostosowane do większych ekranów tabletów, ich specyfiki sprzętowej i innego sposobu interakcji z urządzeniem. Wcześniej iPad działał na tym samym systemie co iPhone, co oznaczało pewne kompromisy w interfejsie użytkownika.
Fot. Apple / Wikimedia Commons (Public domain)

Komentarze (0)