W internecie czasem wystarczy kilka słów, żeby stać się viralem. Przekonał się o tym tajemniczy Filip, który dosłownie jednym komentarzem zdobył setki tysięcy obserwujących na platformie TikTok. Dziś jego profil śledzi już ponad pół miliona osób, a liczba ta rośnie z godziny na godzinę. Co ciekawe - sam Filip nie nagrywa żadnych filmów. Cały trend zaczął się od jednego, dość bezczelnego komentarza.
Jeden komentarz, który rozbawił internet
Historia zaczęła się pod viralowym filmem na TikToku. W sekcji komentarzy Filip napisał krótką, pewną siebie odpowiedź dotyczącą możliwej III wojny światowej.
Stwierdził po prostu, że do wojny nie dojdzie, ponieważ… on na to nie pozwoli.
Brzmi absurdalnie – i właśnie dlatego internet uznał to za wyjątkowo zabawne. Z pozoru banalny komentarz zaczął być masowo udostępniany, a użytkownicy zaczęli odwiedzać profil jego autora.
Internet znalazł nowego bohatera memów
W ciągu krótkiego czasu Filip stał się tematem tysięcy filmów. Twórcy nagrywają materiały o tym, jak rośnie liczba jego obserwujących, a niektórzy żartują, że skoro „Filip nie pozwala”, to świat może spać spokojnie.
Trend szybko wyszedł poza samą platformę TikTok. O tajemniczym użytkowniku zaczęły pisać także popularne profile w mediach społecznościowych, a memy z jego komentarzem pojawiają się niemal wszędzie.
TikTok usunął komentarz – i tylko podkręcił viral
W pewnym momencie platforma zdecydowała się usunąć słynny komentarz Filipa. Nie podano dokładnego powodu tej decyzji.
Paradoksalnie to tylko zwiększyło zainteresowanie. Internauci zaczęli jeszcze częściej mówić o całej sytuacji, a liczba obserwujących na jego profilu nadal rośnie.
Jedni gratulują, inni są zazdrośni
Popularność Filipa wywołała też dyskusję wśród twórców internetowych. Niektórzy z nich publikują filmy, w których pół żartem, pół serio narzekają, że sami latami budują swoje profile, a ktoś inny zdobywa setki tysięcy obserwujących… jednym komentarzem.
Mimo to większość użytkowników reaguje raczej pozytywnie. W komentarzach pojawiają się głosy, że Filip powinien wykorzystać swoją nagłą popularność i spróbować sił jako influencer.
Kim naprawdę jest Filip?
Na razie pozostaje to tajemnicą. Profil użytkownika jest prywatny i nie wiadomo, kim jest ani czy w ogóle planuje wykorzystać swoją internetową sławę.
Jedno jest pewne – internet uwielbia takie historie. A Filip udowodnił, że w erze mediów społecznościowych czasem wystarczy jedno zdanie, żeby podbić sieć.
@iamamelinium to jakby nie jest okej, ja chcę skończyć studia i żyć w spokoju 😐 #wojna #USA #izrael #polityka #befr ♬ dźwięk oryginalny – .

Komentarze (0)