Po miesiącach zapowiedzi i przesuniętym terminie debiutu Kanał Zero oficjalnie rozpoczyna nadawanie w telewizji. Projekt Krzysztofa Stanowskiego pojawi się na milionach dekoderów w całej Polsce, a jego twórca nie ukrywa ambicji związanych z nowym etapem działalności.
Od 20 maja stacja będzie dostępna m.in. w Polsat Box i Netii. Co ciekawe, kanał otrzymał wyjątkową pozycję na pilotach – numer 0. Jak podkreśla Stanowski, to symboliczny i mocny sygnał wejścia do telewizyjnej gry.
Z miejsca stajemy się telewizją o bardzo potężnym zasięgu i to nie na miejscu 287 na pilocie, tylko 0. Jeszcze przed 1 i 2
– mówił twórca Kanału Zero w opublikowanym nagraniu.
Opóźniony start i problemy za kulisami
Kanał Zero TV pierwotnie miał wystartować już w lutym. W ostatniej chwili projekt został jednak wstrzymany, co wywołało wiele spekulacji dotyczących powodów opóźnienia.
Dodatkowo nadawcą zainteresowała się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która przypomniała o konieczności realizacji warunków koncesji. W tle trwały też skomplikowane negocjacje dotyczące sprzedaży reklam i technologicznego zaplecza stacji.
Stanowski otwarcie mówił o kulisach rozmów z partnerami medialnymi. Według niego wcześniejsze ustalenia z TVN nie zostały sfinalizowane, mimo wcześniejszych deklaracji współpracy.
Polsat przejmuje projekt Kanału Zero
Ostatecznie Kanał Zero porozumiał się z Grupą Polsat Plus. To właśnie dzięki tej współpracy stacja trafi do milionów odbiorców w całej Polsce.
Kanał pojawi się na ponad 3,5 mln dekoderów Polsat Box i Netii pod numerem 0. W kolejnych dniach dołączą także platformy Canal+ i Toya. Łączny zasięg techniczny projektu ma wynieść nawet 16,5 mln widzów.
Nowa stacja będzie dostępna również online w serwisie Polsat Box Go oraz u kolejnych operatorów, w tym Orange Polska.
„Nie rzucamy się jeszcze na największych”
Choć wejście Kanału Zero do telewizji można uznać za ogromny krok, Stanowski tonuje oczekiwania dotyczące bezpośredniej rywalizacji z największymi stacjami.
Twórca podkreśla jednak, że projekt stale rośnie, a trudności, które miały go zatrzymać, finalnie tylko wzmocniły jego pozycję na rynku.
Kanał Zero zaczynał jako internetowy projekt oparty głównie na YouTube. Dziś staje się pełnoprawną telewizją z szeroką dystrybucją i ambitnymi planami na przyszłość.

Komentarze (0)