1 grudnia doszło zbiorowego gwałtu na 13-letniej dziewczynie w toalecie restauracji KFC w centrum Paryża. Trzech z czterech podejrzanych usłyszało formalne zarzuty, jednak żaden z nich nie trafił do aresztu. Cała czwórka, w tym osoby oskarżone o gwałt, została objęta jedynie nadzorem sądowym. Zarzuty prokuratury Czterej młodzi mężczyźni pochodzą z Gujany i Haiti w wieku […]
1 grudnia doszło zbiorowego gwałtu na 13-letniej dziewczynie w toalecie restauracji KFC w centrum Paryża. Trzech z czterech podejrzanych usłyszało formalne zarzuty, jednak żaden z nich nie trafił do aresztu. Cała czwórka, w tym osoby oskarżone o gwałt, została objęta jedynie nadzorem sądowym.
Zarzuty prokuratury
Czterej młodzi mężczyźni pochodzą z Gujany i Haiti w wieku 18, 20 i 24 lat, zostali zatrzymani po zdarzeniu, do którego doszło w toalecie KFC. Nastolatka miała podążyć za nimi do restauracji po spędzeniu wieczoru w pobliżu Châtelet.
Prokuratura postawiła następujące zarzuty:
- Pierwszy podejrzany został oskarżony o gwałt na osobie poniżej 15. roku życia.
- Drugi podejrzany został oskarżony o usiłowanie gwałtu na osobie poniżej 15. roku życia.
- Trzeci podejrzany został oskarżony o nieudzielenie pomocy nieletniemu w niebezpieczeństwie.
- Czwarty podejrzany ma status świadka wspomaganego.
Tylko nadzór
Mimo powagi czynów, żaden z mężczyzn nie został tymczasowo aresztowany. Zgodnie z decyzją sądu, wszyscy czterej podejrzani – zarówno ci z zarzutami gwałtu, jak i świadek – zostali objęci nadzorem sądowym (contrôle judiciaire).
Decyzja ta oznacza, że oskarżeni pozostają na wolności do czasu procesu. Nadzór sądowy wiąże się zazwyczaj z określonymi ograniczeniami, takimi jak zakaz opuszczania miejsca zamieszkania lub kontaktowania się z ofiarą, jednak fakt pozostawienia na wolności osób z zarzutami gwałtu zbiorowego na 13-latce wywołuje falę oburzenia i kontrowersji wokół działań francuskiego wymiaru sprawiedliwości.

Komentarze (0)