27.02.2026

Po skandalu w Wielkiej Brytanii, teraz Austria mierzy się z gangami groomingowymi

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Debata wokół tzw. gangów groomingowych w Wielka Brytania wywołała falę dyskusji także w Austria. Chodzi o przypadki wieloletniego wykorzystywania nieletnich dziewcząt przez zorganizowane grupy mężczyzn. Austriacki adwokat reprezentujący ofiary, Sascha Flatz, twierdzi, że podobne mechanizmy zaczynają być widoczne również nad Dunajem - i ostrzega przed „nowym schematem sprawców”, którego, jak podkreśla, nie obserwowano dekadę temu.

„Tego wcześniej nie było”

Zdaniem Flatza nowością jest nie tyle sama przemoc seksualna wobec nieletnich, ile jej zorganizowany, grupowy charakter oraz powtarzalny sposób działania.

Jak opisuje, scenariusz często wygląda podobnie: jeden ze sprawców nawiązuje kontakt z nieśmiałą, wycofaną dziewczyną – w parku, w okolicy szkoły czy przez media społecznościowe. Buduje z nią relację, przedstawia się jako chłopak, zdobywa zaufanie. Po kilku spotkaniach prowadzi ją do miejsca, gdzie czekają inni mężczyźni. Tam dochodzi do czynów, na które ofiara nie wyraża zgody.

Według prawnika taka grupowa dynamika, połączona z celową manipulacją i „przygotowaniem” ofiary, stanowi jakościową zmianę w porównaniu z przypadkami sprzed lat.

Kontrowersje wokół tła kulturowego

Flatz zwraca również uwagę na powtarzalne – jego zdaniem – cechy środowisk sprawców. Twierdzi, że w prowadzonych przez niego sprawach dotychczas pojawiali się wyłącznie mężczyźni z rodzin migracyjnych. W jego ocenie istotną rolę może odgrywać wzorzec kulturowy i postrzeganie roli kobiet, które pozostają w sprzeczności z zachodnimi standardami równości.

Tego typu wypowiedzi budzą jednak silne emocje i kontrowersje. Eksperci zajmujący się przestępczością seksualną podkreślają, że wykorzystywanie nieletnich występuje w różnych środowiskach społecznych i etnicznych, a uproszczenia mogą prowadzić do stygmatyzacji całych grup. Jednocześnie niektórzy wskazują, że zamykanie oczu na powtarzalne mechanizmy – z obawy przed oskarżeniami o uprzedzenia – może utrudniać skuteczną reakcję instytucji.

Postulaty: niższa granica odpowiedzialności karnej

Prawnik nie ogranicza się do diagnozy. Proponuje konkretne zmiany prawne, m.in. obniżenie wieku odpowiedzialności karnej do 12 lat, aby – jak argumentuje – umożliwić skuteczniejsze ściganie części sprawców. Wskazuje przy tym, że podobne dyskusje toczą się w Niemcy.

Domaga się także surowszego orzekania przez sądy. Jego zdaniem brak zdecydowanej reakcji może być odbierany jako słabość państwa i przyzwolenie na przemoc.

Prewencja i edukacja

Obok zaostrzenia prawa Flatz mówi o konieczności działań profilaktycznych. Postuluje obowiązkowe kursy wartości i integracji dla młodzieży ze środowisk migracyjnych, a także wzmacnianie świadomości wśród dziewcząt. Podkreśla, że młode osoby powinny wiedzieć, jak rozpoznawać manipulację i gdzie szukać pomocy.

Eksperci ds. ochrony dzieci dodają, że równie istotna jest szybka reakcja szkół, rodziców i służb społecznych oraz budowanie zaufania do policji. Kluczowe znaczenie ma także edukacja na temat zgody i relacji rówieśniczych – skierowana do wszystkich młodych ludzi, niezależnie od pochodzenia.

Między realnym problemem a polityczną burzą

Sprawa tzw. grooming gangs w Wielkiej Brytanii stała się nie tylko tematem kryminalnym, lecz także politycznym. W Austrii i innych krajach Europy Zachodniej podobne doniesienia natychmiast wchodzą w obszar sporu o migrację, integrację i bezpieczeństwo.

Jedno pozostaje bezdyskusyjne: wykorzystywanie nieletnich to jedno z najcięższych przestępstw, wymagające stanowczej reakcji państwa. Pytanie, które dziś wybrzmiewa najmocniej, brzmi nie tyle „czy problem istnieje?”, lecz „jak reagować skutecznie, nie popadając w uproszczenia i zbiorową odpowiedzialność?”.

Komentarze (0)