Jeszcze kilka lat temu piwo bezalkoholowe było ciekawostką na sklepowych półkach. Dziś to już codzienny wybór milionów Polaków. Jak wynika z najnowszego raportu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, każdego dnia sprzedaje się w Polsce ponad milion butelek i puszek piwa 0,0 proc.
To pokazuje, jak bardzo zmieniły się nawyki konsumenckie. W zaledwie kilka lat „zerówki” zyskały ogromną popularność i przestały być traktowane jako produkt zastępczy.
Polska jest dziś jednym z liderów w Europie pod względem produkcji piw bezalkoholowych – wyprzedzają nas tylko Niemcy i Hiszpania. W 2024 roku piwa bez alkoholu stanowiły już 6,5 proc. całego rynku piwa. Co ciekawe, ich sprzedaż od 2018 roku wzrosła aż o 250 proc., podczas gdy piwa z procentami tracą klientów – dziennie sprzedaje się ich o ponad 400 tysięcy mniej niż jeszcze kilka lat temu.
Po „zerówki” sięgają najchętniej osoby w wieku 30–40 lat, ale coraz częściej też młodzi dorośli. Aż 97 proc. Polaków przyznaje, że przynajmniej raz spróbowało piwa bezalkoholowego, a 62 proc. pije je regularnie. Powody są różne: zdrowie, styl życia, chęć uniknięcia kaca, a także fakt, że te piwa coraz częściej po prostu dobrze smakują.
W tle tej rosnącej popularności piw bezalkoholowych pojawia się ważny temat – zmiany w prawie. Senat pracuje nad ustawą, która może znacząco podnieść ceny alkoholu w Polsce. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, butelka zwykłego piwa mogłaby kosztować nawet 10 zł, a wódka nawet 50 zł. To może jeszcze bardziej zachęcić konsumentów do sięgania po napoje bezalkoholowe.
Piwo 0,0 proc. nie jest już wyborem niszowym – staje się alternatywą, która dla wielu zastępuje tradycyjne alkohole. Dla branży to szansa na dalszy rozwój, a dla społeczeństwa – znak, że można bawić się i odpoczywać bez procentów.

Komentarze (0)