28.01.2026

Rybakina znów zatrzymała Igę Świątek, a liczby mówią same za siebie

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
Sport
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Marzenia Igi Świątek o historycznym triumfie w Australian Open muszą zostać odłożone na później. W ćwierćfinale turnieju w Melbourne polska tenisistka ponownie natrafiła na barierę, której nie potrafiła sforsować. Jelena Rybakina rozegrała mecz niemal perfekcyjny i wygrała 7:5, 6:1, po raz kolejny udowadniając, że jest jedną z najtrudniejszych rywalek w karierze raszynianki.

Spotkanie zakończyło się po godzinie i 36 minutach, a jego przebieg był dla Świątek brutalny. Pierwszy set jeszcze dawał nadzieję na wyrównaną walkę, jednak w drugiej partii Kazaszka całkowicie przejęła kontrolę nad kortem, narzucając tempo, z którym Iga nie była w stanie się zmierzyć.

Powtórka z historii, jakiej jeszcze nie było

Chwilę po ostatniej piłce serwis statystyczny Opta opublikował dane, które tylko podkreślają skalę sukcesu Rybakiny. 26-latka została pierwszą zawodniczką w historii, która dwukrotnie wyeliminowała Igę Świątek w tym samym turnieju wielkoszlemowym. Pierwszy raz dokonała tego w Australian Open w 2023 roku, teraz historia zatoczyła koło.

To osiągnięcie bez precedensu w karierze Polki, która na kortach Wielkiego Szlema zazwyczaj narzuca rywalkom swoje warunki. Rybakina jest jednak wyjątkiem, który potwierdza regułę – i robi to w najbardziej prestiżowych momentach sezonu.

Trudny moment liderki polskiego tenisa

Statystyki ostatnich miesięcy również nie napawają optymizmem. Iga Świątek wygrała tylko jeden z siedmiu ostatnich meczów przeciwko zawodniczkom z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Bilans z tenisistkami z TOP20 także przestał być jednoznacznie dominujący. To sygnał, że rywalki coraz lepiej odnajdują sposób na jej grę, zwłaszcza na szybszych nawierzchniach.

Australian Open znów okazało się turniejem, który nie sprzyja Polce w drodze do skompletowania karierowego Wielkiego Szlema. Na ten moment pozostaje jej jeszcze co najmniej rok oczekiwania na tę historyczną szansę.

Rybakina wchodzi na zupełnie inny poziom

Zwycięstwo nad Świątek to dla Jeleny Rybakiny już ósma z rzędu wygrana z zawodniczką z TOP10. To seria, która robi ogromne wrażenie i jasno pokazuje, że Kazaszka znajduje się w życiowej formie. Jeśli marzy o finale Australian Open 2026, musi postawić jeszcze jeden krok — w półfinale zmierzy się z Jessicą Pegulą.

W ewentualnym finale na jej drodze może stanąć Elina Switolina lub Aryna Sabalenka, ale i tutaj statystyki przemawiają na korzyść Rybakiny. Opta zauważyła, że jest ona jedyną aktywną tenisistką w tourze, która potrafiła podczas więcej niż jednego turnieju pokonać zarówno Sabalenkę, jak i Świątek. Dokonała tego m.in. w Indian Wells 2023 oraz podczas WTA Finals 2025.

Nowa królowa wielkich meczów?

Jeśli Rybakina utrzyma obecną dyspozycję, Australian Open 2026 może stać się turniejem przełomowym w jej karierze. Kolejne zwycięstwa z czołowymi zawodniczkami świata budują nie tylko ranking, ale też mentalną przewagę, której często brakuje w decydujących momentach.

Dla Igi Świątek to bolesna, ale być może potrzebna lekcja. Dla Jeleny Rybakiny – potwierdzenie, że w starciach z największymi gwiazdami kobiecego tenisa czuje się jak ryba w wodzie. Jedno jest pewne: ta rywalizacja jeszcze nie raz rozgrzeje tenisowy świat.

Komentarze (0)