Miała urodzić za dwa miesiące, była zdrowa, aktywna i wychowywała dwuletnie dziecko. W połowie grudnia zgłosiła się do szpitala na rutynowy, niewielki zabieg związany z ciążą. Zamiast bezpiecznego powrotu do domu, rozpoczął się dramat, który zakończył się jej śmiercią dzień przed Wigilią. Okoliczności zdarzenia, do którego doszło w jednym z warszawskich szpitali, wstrząsnęły opinią publiczną.