Zakończenie Vuelta a España 2025, które miało być wielkim świętem kolarstwa, przerodziło się w sceny chaosu i dramatycznych wydarzeń w samym sercu Madrytu. Finałowy, 21. etap wyścigu został przerwany po tym, jak tysiące protestujących wtargnęło na trasę, blokując peleton i zmuszając organizatorów do neutralizacji rywalizacji.
Demonstracje zamiast sportowego święta
Około godziny 18:15 tłumy pro-palestyńskich manifestantów przerwały bariery ochronne w centrum stolicy Hiszpanii. Zajęli fragmenty trasy m.in. w rejonie Plaza de Callao, a w stronę policji poleciały różne przedmioty. Funkcjonariusze starali się przywrócić porządek, lecz sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
Na trasie rozlokowano ponad 2400 funkcjonariuszy, jednak skala protestów okazała się zbyt duża. W obliczu eskalacji napięć organizatorzy najpierw skrócili finałową rundę, by ostatecznie podjąć decyzję o definitywnym przerwaniu etapu i ewakuacji kolarzy w samochodach drużynowych.
Sport przerwany polityką
U podłoża protestów znalazł się udział drużyny Israel-Premier Tech, którego obecność w wyścigu wzbudzała sprzeciw wobec działań Izraela w Strefie Gazy. Demonstranci podkreślali, że sport nie może być oderwany od rzeczywistości politycznej i domagali się wykluczenia zespołu z rywalizacji.
Drużyna ta już wcześniej zmodyfikowała swoje stroje, usuwając napis „Israel” z koszulek. Zabieg ten nie ostudził jednak nastrojów społecznych.
Vingegaard zwycięzcą, ale bez ceremonii
Mimo przedwczesnego zakończenia rywalizacji, klasyfikacja generalna pozostała niezmieniona. Triumfatorem 80. edycji La Vuelta został Jonas Vingegaard (Visma–Lease a Bike), który tym samym odniósł swoje drugie zwycięstwo w hiszpańskim wyścigu. Drugie miejsce zajął Joao Almeida (UAE Team Emirates-XRG), a trzecie Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team).
Ceremonia na podium, będąca tradycyjnym zwieńczeniem trzytygodniowego zmagania, została jednak odwołana. Zamiast święta sportu w centrum Madrytu, finał przeszedł do historii jako dzień, w którym polityka i społeczne emocje zdominowały rywalizację sportową.
Polityczne reperkusje
Wydarzenia szybko przerodziły się w przedmiot ostrej debaty politycznej. Przewodnicząca Wspólnoty Madrytu, Isabel Díaz Ayuso, oskarżyła premiera Pedro Sáncheza o „podsycanie napięć społecznych”. Z kolei sam Sánchez publicznie chwalił mobilizację obywateli w sprawie Palestyny, co według części komentatorów miało dodatkowo zachęcić do protestów.
Incredible scenes in Madrid as protesters try to block La Vuelta chanting: “No es una guerra, es un genocidio” — “It’s not a war, it’s a genocide.”
— Leyla Hamed (@leylahamed) September 14, 2025
You can literally feel the anger of the Spanish people. Bravo! 🇵🇸🇵🇸🇵🇸 https://t.co/qHFAOzBugs pic.twitter.com/GzzG4v3N41

Komentarze (0)