20.08.2025

W Kanadzie zniszczono ponad 100 kościołów. Z powodu zbrodni które nigdy nie miały miejsca

Kamil
Kamil
Polityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W 2021 roku Kanada znalazła się w centrum globalnej uwagi po doniesieniach o rzekomych masowych grobach dzieci przy szkołach rezydencjalnych, prowadzonych głównie przez Kościół Katolicki

Informacje te, szeroko rozpowszechniane przez media i wspierane wypowiedziami polityków, wywołały falę antykatolickich nastrojów, skutkując dewastacją 112 kościołów. Po czterech latach intensywnych poszukiwań, na które wydano ponad 216,5 miliona dolarów, rząd Kanady ogłosił w marcu tego roku zakończenie finansowania badań, które nie przyniosły dowodów na istnienie masowych grobów. Sprawa ta rodzi pytania o odpowiedzialność mediów i polityków za podsycanie niepotwierdzonej narracji oraz o potrzebę uczciwego dialogu na temat trudnej historii szkół rezydencjalnych.

Początek kontrowersji

Wszystko zaczęło się od komunikatu plemienia Tk’emlúps te Secwépemc w maju 2021 roku, które ogłosiło, że badania georadarowe na terenie dawnej szkoły w Kamloops ujawniły 215 anomalii w ziemi, zinterpretowanych jako potencjalne groby dzieci. Wkrótce pojawiły się podobne doniesienia z innych miejsc, takich jak Marieval (751 grobów) czy Pine Creek (14 grobów).

Media, zarówno w Kanadzie, jak i za granicą, w tym w Polsce przedstawiły te odkrycia jako dowód na masowe zbrodnie Kościoła Katolickiego wobec rdzennych dzieci. Premier Justin Trudeau publicznie mówił o „przerażających odkryciach”, a papież Franciszek w 2022 roku przeprosił za krzywdy podczas „pokutnej pielgrzymki” do Kanady.

Brak potwierdzenia w badaniach

Pomimo ogromnych nakładów finansowych, w tym 7,9 miliona dolarów na prace gruntowe, nie odnaleziono ludzkich szczątków, które potwierdzałyby istnienie masowych grobów. Badania georadarowe, na których opierały się doniesienia, wskazują jedynie na anomalie w ziemi, takie jak korzenie, rury czy zmiany gleby, ale nie są jednoznacznym dowodem pochówków.

W Marieval „groby” okazały się częścią cmentarza przy misji katolickiej, używanego przez dziesięciolecia do chowania zarówno dzieci, jak i dorosłych. W Pine Creek badania ekshumacyjne nie wykazały żadnych szczątków. Te wyniki podważają sensacyjne nagłówki o masowych grobach, które zdominowały przekaz medialny.

Historyczne dokumenty, takie jak akty zgonu, potwierdzają wysoką śmiertelność w szkołach rezydencjalnych, głównie z powodu chorób, takich jak gruźlica, oraz niedofinansowania placówek przez rząd Kanady. Na przykład w Kamloops odnotowano 51 zgonów dzieci w latach 1915–1964, ale nie ma dowodów na potajemne pochówki czy masowe morderstwa, jak sugerowano.

Medialna odpowiedzialność

Doniesienia o „masowych grobach” wywołały falę antykatolickich protestów, w tym akty wandalizmu wobec kościołów i pomników, m.in. Jana Pawła II. Wiele portali, zarówno kanadyjskich, jak i polskich, publikowało sensacyjne tytuły bez weryfikacji danych, a po ujawnieniu braku szczątków rzadko decydowano się na sprostowania.

Kościół Katolicki stał się łatwym celem krytyki, podczas gdy rząd Kanady, który stworzył i finansował system szkół rezydencjalnych, uniknął podobnego potępienia. Lewicowe środowiska, w tym niektóre media i politycy, prędko przyjęły narrację o masowych zbrodniach, nie czekając na potwierdzenie faktów.

Komentarze (1)