Po 25 latach za kratami na wolność wychodzi Ryszard Bogucki - były przedsiębiorca z Katowic, jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego świata przestępczego lat 90. Skazany za zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing”, uznawanego za jednego z bossów mafii pruszkowskiej, opuszcza dziś zakład karny w Herbach koło Częstochowy. Jego wyjście na wolność zamyka jeden z najgłośniejszych rozdziałów kryminalnej historii III RP.
Zbójstwo
Do zabójstwa doszło w 1999 roku w Zakopanem. Kolikowski został zastrzelony przed restauracją, a śledczy uznali, że egzekucja była elementem rozgrywek pomiędzy gangami. Według ustaleń prokuratury, zlecenie miało pochodzić ze środowiska prasko-wołomińskiego, a wykonanie wyroku otwierało Boguckiemu drogę do ścisłego kierownictwa grupy przestępczej. Sąd skazał go na 25 lat pozbawienia wolności.
W latach 90. Ryszard Bogucki należał do grona najbogatszych Polaków. Zbił fortunę na handlu luksusowymi samochodami i inwestycjach, które – jak później twierdził – miały charakter legalny. Jego nazwisko wielokrotnie pojawiało się jednak w śledztwach dotyczących zorganizowanej przestępczości, co na lata uczyniło go symbolem mrocznej strony polskiej transformacji.
Choć wyrok za zabójstwo „Pershinga” odbył w całości, część innych zarzutów wobec Boguckiego zakończyła się dla niego korzystnie. W 2013 roku został prawomocnie oczyszczony z oskarżeń o udział w zamachu na generała Marka Papałę, byłego komendanta głównego policji. Uniewinnieniem zakończyły się także postępowania dotyczące przestępstw gospodarczych z lat 90.
Bogucki zapowiada walkę
Po opuszczeniu więzienia Bogucki nie zamierza znikać z życia publicznego. Jak zapowiada jego pełnomocnik, planuje powrót do działalności biznesowej, a także batalię prawną z państwem. Były skazany domaga się wielomilionowego zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie w sprawach, w których został uniewinniony, oraz odszkodowania za utracony majątek i potencjalne dochody.
Według adwokata Pawła Matyi łączna kwota roszczeń może sięgnąć około 30 milionów złotych. Postępowanie w tej sprawie toczy się przed sądem w Krakowie, a wyrok – jak zapowiada obrona – może zapaść jeszcze w tym roku. Mecenas Boguckiego przekonuje, że kluczowe pytanie nie brzmi, czy państwo powinno zapłacić jego klientowi, lecz jak wysokie będzie odszkodowanie.
Wyjście Ryszarda Boguckiego na wolność ponownie przywołuje pamięć o brutalnych realiach lat 90., kiedy świat biznesu, polityki i zorganizowanej przestępczości często się przenikały. Dziś, po ćwierćwieczu od jednej z najsłynniejszych mafijnych egzekucji, historia „Pershinga” i jego zabójcy wraca – tym razem w kontekście sądowych roszczeń i prób odbudowy życia poza murami więzienia.

Komentarze (0)