pisanie na tablicy w szkole
19.03.2026

Zakaz telefonów w szkołach. Szybka decyzja, duże konsekwencje

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach podstawowych może zacząć obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Jak zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka, decyzja została przyspieszona po rozmowie z premierem Donald Tusk. Rząd chce działać szybko - i wyraźnie pokazuje, że problem uzależnienia dzieci od smartfonów przestał być marginalny.

Koniec telefonów na lekcjach… i przerwach

Nowe przepisy mają być jasne: telefonów nie będzie można używać ani podczas zajęć, ani w czasie przerw. To oznacza realną zmianę codziennego życia uczniów – smartfony, które dziś towarzyszą im niemal bez przerwy, mają zniknąć z przestrzeni szkolnej.

Wyjątki będą możliwe, ale ograniczone. Nauczyciel będzie mógł pozwolić na użycie telefonu w celach dydaktycznych, jednak – jak podkreśla ministerstwo – nie może to stać się normą.

Dlaczego teraz? Dane nie pozostawiają złudzeń

Decyzja nie wzięła się znikąd. Według danych przywoływanych przez MEN:

  • 71% młodych ludzi uważa, że jest uzależnionych od telefonu,
  • 60% odczuwa chroniczne zmęczenie,
  • aż 73% dzieci w wieku 12-14 lat wie, gdzie znaleźć pornografię w internecie,
  • niemal połowa nastolatków nie potrafi odróżnić prawdy od fałszu w sieci.

To nie są pojedyncze sygnały ostrzegawcze – to obraz pokolenia funkcjonującego w ciągłym przeciążeniu informacyjnym i cyfrowym.

Szkoły dostaną narzędzie – ale nie instrukcję

Choć zakaz ma być wprowadzony odgórnie, jego egzekwowanie zostanie pozostawione szkołom. Ministerstwo nie narzuci jednego modelu działania.

W praktyce oznacza to różne rozwiązania:

  • szafki na telefony,
  • specjalne „woreczki bezpieczeństwa”,
  • odkładanie urządzeń do koszyka u nauczyciela.

Każda placówka będzie mogła dostosować zasady do swoich realiów. Jednocześnie pojawią się wyjątki – np. ze względów zdrowotnych lub w sytuacjach, gdy rodzice muszą mieć kontakt z dzieckiem.

Wsparcie dla nauczycieli

Jednym z kluczowych argumentów za wprowadzeniem zakazu jest sytuacja nauczycieli. Już dziś wielu z nich próbuje ograniczać używanie telefonów w klasach, ale często spotyka się z oporem uczniów.

Problem? Brak jednoznacznych przepisów.

Nowe regulacje mają to zmienić. Zakaz ustawowy da nauczycielom jasne oparcie: nie będzie to już indywidualna decyzja szkoły czy pedagoga, ale obowiązujące prawo.

Większa zmiana niż tylko telefony

Zakaz smartfonów to tylko część szerszej reformy. MEN pracuje nad Krajową Strategią Młodzieżową oraz zmianami w podstawie programowej w ramach projektu „Kompas Jutra”. W szkołach ma się pojawić więcej treści związanych z tzw. higieną cyfrową.

Jednak sam zakaz pokazuje jedno: państwo uznało, że edukacja cyfrowa to za mało – potrzebne są konkretne ograniczenia.

Powrót do szkoły bez ekranów?

Wprowadzenie zakazu może być jedną z największych zmian w funkcjonowaniu szkół od lat. Dla jednych to krok w stronę lepszej koncentracji i zdrowia psychicznego dzieci. Dla innych – kontrowersyjna próba regulowania codzienności uczniów.

Jedno jest pewne: od września 2026 roku szkoła może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Mniej ekranów, więcej bezpośrednich relacji – ale też nowe wyzwania organizacyjne i wychowawcze.

I dopiero praktyka pokaże, czy ten eksperyment okaże się sukcesem.

Komentarze (0)