Lancet Commission on 21st Century Global Threats to Health opublikowała raport, w którym 35 ekspertów wyłoniło 17 największych zagrożeń dla ludzkości do 2100 roku. Dwa z nich, wojna nuklearna z głodem nuklearnym oraz złośliwe użycie AI, uznano za egzystencjalne, czyli zdolne wyniszczyć gatunek ludzki. Raport wskazuje też, że różnica między umiarkowanym a skrajnym scenariuszem ocieplenia klimatu to 1,89 miliarda zdrowych lat życia w skali całej populacji. Autorzy podkreślają: to nie wyrok, lecz mapa ryzyk, na które wciąż można wpłynąć.
Trzydziestu pięciu naukowców z czterech dziedzin przesiało setki możliwych katastrof i wybrało 17, które najpoważniej zagrażają ludzkości do końca stulecia. Dwa z nich mogą doprowadzić do wyginięcia gatunku. Ale raport ma też wymiar praktyczny: to nie wyrok, lecz lista problemów, które wciąż można ograniczyć.
Najważniejsze:
- Lancet Commission on 21st Century Global Threats to Health wyłoniła 17 zagrożeń katastroficznych spośród setek przeanalizowanych scenariuszy.
- Za zagrożenia egzystencjalne, zdolne wyniszczyć ludzkość, uznano wojnę nuklearną z następującym po niej głodem nuklearnym oraz złośliwe wykorzystanie sztucznej inteligencji.
- Różnica między umiarkowanym a skrajnym scenariuszem ocieplenia klimatu to 1,89 miliarda zdrowych lat życia w skali całej populacji świata do 2100 roku, bez uwzględnienia skutków susz i przymusowych migracji.
- Szacunki dotyczące AI i wojny nuklearnej obarczone są największą niepewnością, bo badacze nie mają tu dziesięcioleci danych historycznych, na których można by się oprzeć.
- Autorzy podkreślają, że decyzje polityczne podejmowane dziś wciąż mogą zmienić bieg wydarzeń dla przyszłych pokoleń.
Skąd pochodzi ten raport i dlaczego warto mu się przyjrzeć
Za badaniem stoi Lancet Commission on 21st Century Global Threats to Health, międzynarodowa komisja ekspercka działająca przy jednym z najbardziej prestiżowych magazynów medycznych na świecie. W pracach wzięło udział 35 specjalistów z dziedzin zdrowia, gospodarki, bezpieczeństwa i technologii. Takie połączenie kompetencji nie jest przypadkowe: wiele analizowanych zagrożeń wykracza daleko poza medycynę i dotyka jednocześnie polityki, ekonomii i cyberbezpieczeństwa.
Komisja przesiewała setki możliwych scenariuszy katastrof, żeby wyłonić z nich 17 uznanych za najpoważniejsze w perspektywie do 2100 roku. To horyzont obejmujący życie dzisiejszych dzieci i ich wnuków, nie jakiejś odległej, abstrakcyjnej przyszłości. Raport ukazał się w momencie, gdy debaty o regulacji AI i rozbrojeniu nuklearnym toczą się równolegle w Brukseli, Waszyngtonie i Pekinie.
Warto przy tym zaznaczyć, że wybór „top 17 spośród setek” siłą rzeczy wiąże się z subiektywnymi wagami przypisywanymi poszczególnym ryzykom. Szacunki dotyczące AI i konfliktu nuklearnego opierają się na słabszym fundamencie danych niż np. modele klimatyczne budowane przez dekady.
Co znalazło się na liście i czego na niej nie ma
Źródło wymienia osiem z siedemnastu zagrożeń. Są wśród nich: zmiana klimatu, pandemie, zanieczyszczenie powietrza, oporność bakterii na antybiotyki, otyłość, choroby psychiczne, nierówności społeczne oraz wojny. Pozostałe dziewięć pozycji nie zostało ujawnionych w dostępnym materiale.
Już sam ten częściowy wykaz pokazuje, jak szeroko komisja rozumie pojęcie zagrożenia dla ludzkości. Obok klasycznych katastrof i konfliktów zbrojnych znalazły się problemy cywilizacyjne rozwijające się powoli, latami, a nawet dekadami, których skumulowany skutek zdrowotny i społeczny może być ogromny. Otyłość i choroby psychiczne na tej samej liście co wojna jądrowa to sygnał, że komisja traktuje „katastrofę” znacznie szerzej niż dramatyczny, nagły kataklizm.
Dwa zagrożenia zdolne unicestwić gatunek ludzki
Spośród wszystkich 17 pozycji eksperci wyodrębnili dwie określone mianem zagrożeń egzystencjalnych, takich, które teoretycznie mogłyby doprowadzić do wyginięcia ludzkości. Pierwsza to wojna nuklearna i następujący po niej głód nuklearny. Druga to złośliwe, celowe wykorzystanie sztucznej inteligencji.
To drugie zagrożenie jest szczególnie trudne do uchwycenia ilościowego. Raport nie precyzuje, jak dokładnie zdefiniowano „złośliwe użycie AI”, czy chodzi o broń autonomiczną, cyberataki na infrastrukturę krytyczną, czy może o zupełnie inne scenariusze. To luka, którą warto mieć na uwadze przy interpretacji wyników.
Naukowcy wyraźnie zaznaczają, że nie przewidują, iż którykolwiek z tych czarnych scenariuszy rzeczywiście się ziści. Szacunki dotyczące AI i wojny nuklearnej obarczone są wyjątkowo dużą niepewnością, w odróżnieniu od wielu chorób czy zmiany klimatu, gdzie badacze mogą sięgać po dziesięciolecia danych, w przypadku tych dwóch zagrożeń takiego historycznego materiału po prostu nie ma.
Klimat policzony w latach zdrowego życia: co naprawdę znaczy ta liczba
Przy ocenie zagrożenia klimatycznego komisja posłużyła się wskaźnikiem utraconych lat życia, który uwzględnia zarówno przedwczesne zgony, jak i lata przeżyte w gorszym zdrowiu.
Zsumowane dla całej światowej populacji i rozłożone na okres do 2100 roku wyliczenia pokazują, że przy ograniczeniu wzrostu globalnej temperatury do około 1,8 stopnia Celsjusza, zamiast dopuszczenia do wzrostu o 4,4 stopnia, ludzkość mogłaby zachować 1,89 miliarda zdrowych lat życia. W tym wyliczeniu nie uwzględniono trudniej mierzalnych skutków, takich jak susze czy wymuszone migracje, co oznacza, że realna różnica między scenariuszami może być jeszcze większa.
| Scenariusz ocieplenia do 2100 r. | Skutek dla zdrowia populacji | Co nie jest wliczone |
|---|---|---|
| Wzrost do ok. 1,8°C (scenariusz optymistyczny) | Zachowanie 1,89 mld zdrowych lat życia w skali świata względem scenariusza 4,4°C | Susze, wymuszone migracje i inne trudno mierzalne skutki |
| Wzrost do 4,4°C (scenariusz pesymistyczny) | Punkt odniesienia, utrata tych 1,89 mld lat życia | Jak wyżej |
Liczba 1,89 miliarda brzmi abstrakcyjnie, dopóki nie rozłoży się jej na konkretne życia. Różnica między oboma scenariuszami to, w uproszczeniu, kwestia kilku miesięcy do kilku lat zdrowego życia na każdego człowieka na Ziemi, przy czym skutki byłyby silnie nierównomiernie rozłożone: najmocniej odczuliby je mieszkańcy stref tropikalnych i najbiedniejszych krajów globu, gdzie systemy ochrony zdrowia są najsłabsze.
Decyzje dziś, skutki za dekady
Autorzy raportu zastrzegają, że mimo skali opisanych zagrożeń ludzkość wciąż ma realny wpływ na to, jak potoczą się kolejne dekady. Szef komisji Christopher J. L. Murray zwrócił uwagę, że zadziwiające jest nie tylko to, jak wielkie są te zagrożenia, ale że ludzkość wciąż ma możliwość działania. Zdaniem Murraya to, jakie decyzje polityczne zapadają dziś, przełoży się bezpośrednio na zdrowie i dobrostan przyszłych pokoleń.
Innymi słowy: raport nie jest prognozą nieuchronnej katastrofy, lecz, jak to sami autorzy sugerują, mapą ryzyk z dołączoną instrukcją, że zmiana kursu jest wciąż możliwa. Pytanie, czy i jak instytucje globalne z tej mapy skorzystają, pozostaje otwarte.
Najczęściej zadawane pytania
Które z 17 zagrożeń jest najbliżej realizacji już dziś?
Raport Lancet Commission nie szereguje zagrożeń według prawdopodobieństwa wystąpienia w krótkiej perspektywie. Spośród wymienionych, zagrożenia takie jak zanieczyszczenie powietrza, oporność na antybiotyki czy choroby psychiczne już teraz powodują mierzalne straty zdrowotne na całym świecie, są więc nie tyle scenariuszami przyszłości, co rzeczywistością teraźniejszą. Natomiast wojnę nuklearną i złośliwe użycie AI komisja uznaje za potencjalnie najbardziej druzgocące, choć zarazem najtrudniejsze do skwantyfikowania.
Czy jako zwykła osoba mogę mieć jakikolwiek wpływ na te zagrożenia?
Raport adresuje swoje wnioski przede wszystkim do decydentów politycznych, bo to na poziomie regulacji, traktatów i inwestycji publicznych rozstrzygają się losy klimatu, broni nuklearnej czy norm dla AI. Niemniej komisja podkreśla, że zmiany systemowe zaczynają się od wyborów podejmowanych przez społeczeństwa, zarówno tych dosłownie przy urnach wyborczych, jak i tych codziennych, konsumenckich i obywatelskich.
Czy inne organizacje publikują podobne raporty i czy dochodzą do takich samych wniosków?
Raport Lancet Commission nie jest jedyną tego typu analizą, instytucje takie jak Global Challenges Foundation czy Future of Humanity Institute (Uniwersytet Oksfordzki) od lat katalogują ryzyka cywilizacyjne. Wspólnym mianownikiem większości takich opracowań jest wskazanie konfliktu nuklearnego i niekontrolowanej AI jako zagrożeń egzystencjalnych. Różnice dotyczą metodologii i wag przypisywanych poszczególnym ryzykom. Lancet Commission wyróżnia się tym, że patrzy na zagrożenia przede wszystkim przez pryzmat zdrowia publicznego i utraconych lat życia, a nie tylko przez pryzmat prawdopodobieństwa globalnego kataklizmu.
Dlaczego szacunki dotyczące AI i wojny nuklearnej są mniej pewne niż te o klimacie?
Modele klimatyczne opierają się na dziesięcioleciach bezpośrednich pomiarów, danych satelitarnych i setek przeprowadzonych badań. W przypadku złośliwego użycia AI czy globalnego konfliktu nuklearnego badacze nie mają porównywalnego zasobu historycznych danych, na których mogliby budować modele statystyczne. To sprawia, że przedziały niepewności są tam znacznie szersze, a same szacunki mają charakter bardziej scenariuszowy niż prognozujący.
Fot. Nothing Ahead / Pexels

Komentarze (0)