Wrocławskie urzędy odpowiedzialne za rejestrację pojazdów znalazły się w centrum poważnej afery korupcyjnej. Policja zatrzymała siedmiu urzędników, którym prokuratura zarzuca przyjmowanie łapówek w zamian za łamanie procedur administracyjnych. Według śledczych nieprawidłowo zarejestrowano w ten sposób ponad tysiąc samochodów, a wartość przyjętych korzyści majątkowych przekroczyła 100 tysięcy złotych.
Sprawa ma charakter rozwojowy i prowadzona jest przez Prokuraturę Krajową.
Urzędnicy z wydziałów komunikacji na celowniku śledczych
Zatrzymani to pracownicy administracyjni Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego oraz Urzędu Miejskiego Wrocławia. Jak ustaliła policja, proceder trwał od dłuższego czasu i miał charakter systemowy. Urzędnicy mieli przyjmować łapówki w zamian za przyspieszanie rejestracji pojazdów, pomijanie wymaganych dokumentów oraz ignorowanie obowiązujących przepisów.
Śledczy wskazują, że w wielu przypadkach auta nie spełniały formalnych warunków dopuszczenia do ruchu lub ich dokumentacja była niekompletna.
Łapówki nie tylko w gotówce
Korzyści przyjmowane przez urzędników nie ograniczały się wyłącznie do pieniędzy. Z ustaleń prokuratury wynika, że podejrzani brali również cenne przedmioty oraz usługi, w tym bezpłatne naprawy prywatnych samochodów. Taki sposób działania miał stać się dla nich regularnym źródłem dodatkowych dochodów.
Łączna wartość nielegalnych korzyści została oszacowana na co najmniej 100 tysięcy złotych, choć śledczy nie wykluczają, że faktyczna suma może być wyższa.
Zabezpieczony majątek i środki zapobiegawcze
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli mienie o wartości 103 tysięcy złotych. Prokurator zastosował wobec wszystkich siedmiu podejrzanych jednocześnie kilka środków zapobiegawczych. Zostali oni objęci dozorem policyjnym, zobowiązani do wpłacenia poręczeń majątkowych oraz otrzymali zakaz kontaktowania się między sobą.
Dodatkowo wszyscy zostali zawieszeni w wykonywaniu obowiązków służbowych związanych z rejestracją pojazdów, co ma zapobiec dalszym nadużyciom.
Surowe zarzuty i groźba wieloletniego więzienia
Zatrzymani usłyszeli zarzuty korupcji urzędniczej z art. 228 Kodeksu karnego. Prokuratura kwalifikuje ich działania jako przestępstwo popełnione w warunkach szczególnego uprzywilejowania, czyli uczynienie z korupcji stałego źródła dochodu.
W takim przypadku kara może wynosić od 6 miesięcy do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczny wymiar kary będzie zależał od skali udowodnionych nadużyć oraz liczby poszkodowanych spraw.
Śledztwo rozwojowe
Postępowanie prowadzi Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Policja działała pod nadzorem tego wydziału.
Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Analizowane są dokumenty dotyczące rejestracji pojazdów z ostatnich lat, a także kontakty podejrzanych z pośrednikami i właścicielami samochodów. Afera może okazać się jedną z największych spraw korupcyjnych w administracji lokalnej na Dolnym Śląsku w ostatnich latach.

Komentarze (0)