08.10.2025

Bitwin – historia upadku wielkiego projektu

Dorian Skrzypnik
Dorian Skrzypnik
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Bartłomiej Bulda przez lata przedstawiał się jako wizjoner branży hazardowej online. Jego projekt Bitwin.com miał być rewolucją – nowoczesną platformą łączącą świat zakładów z technologią blockchain. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Po ambitnych zapowiedziach pozostały głównie długi, niezapłacone rachunki i niespełnione obietnice wobec pracowników.

Początki i współpraca z Wiktorem Kuryło

Z informacji portalu e-play.pl wynika, że Bartłomiej Bulda pochodzi z Nowej Huty i w przeszłości współpracował z Wiktorem Kuryło – osobą poszukiwaną przez policję za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wspólnie mieli działać w firmie Petro Team, która zajmowała się magazynowaniem, transportem i handlem. To tam miały zrodzić się pierwsze pomysły, które później przerodziły się w projekt Bitwin.

Projekt, który miał zmienić wszystko

Bitwin miał być platformą łączącą hazard z kryptowalutami. Kolejna wersja projektu – Bitwin 2.0 – opierała się na koncepcji finansowania poprzez tzw. ICO, czyli emisję własnych tokenów. Zbiórka jednak zakończyła się klapą, a firma nie uzyskała wystarczających środków, by utrzymać działalność. Co więcej, nawet firma, która przygotowywała dokumentację techniczną do tego przedsięwzięcia, nigdy nie otrzymała pełnej zapłaty.

Z czasem zaczęły się piętrzyć długi wobec współpracowników i partnerów. Bulda miał korzystać z usług agencji marketingowych, specjalistów IT i doradców, ale rzadko regulował należności. W zamian – jak twierdzą rozmówcy portalu e-play.pl – unikał kontaktu i tłumaczył się problemami finansowymi.

Pracownicy bez wynagrodzeń

W ostatnich miesiącach działalności Bitwin pensje pracowników zostały obniżone o połowę. Bulda obiecywał, że zrekompensuje te straty, gdy projekt „stanie na nogi”, jednak nigdy tego nie zrobił. Gdy po latach byli pracownicy upomnieli się o zaległe pieniądze, usłyszeli, że zobowiązania się przedawniły. Niektórzy mówią wręcz o całkowitym zerwaniu kontaktu – ich wiadomości pozostają bez odpowiedzi.

Podejrzane struktury i nowy biznes

Autorzy tekstu w e-play.pl zwracają uwagę, że model finansowania Bitwinu przypominał mechanizmy znane z rynku Forex – wysokie ryzyko, lewarowanie i brak przejrzystości. W tle pojawiają się też zagraniczne spółki, zarejestrowane m.in. na Cyprze, które mogły pełnić funkcję pośredników w transakcjach.

Po upadku projektu Bitwin, Bartłomiej Bulda miał rozpocząć nowy biznes – sklep internetowy 4Ease, zajmujący się sprzedażą produktów z olejkiem CBC. Według e-play.pl w nowym przedsięwzięciu stara się unikać kontaktu z dawnymi współpracownikami i wierzycielami, zamiast próbować rozwiązać stare problemy.

Zaufanie, które się skończyło

Historia Bitwinu to klasyczny przykład projektu z wielkimi ambicjami i fatalnym wykonaniem. Brak transparentności finansowej, zaległe wypłaty i niewywiązanie się z zobowiązań zniszczyły reputację, którą Bulda próbował budować. Dziś Bitwin jest wspominany nie jako innowacja, lecz jako przestroga przed ludźmi, którzy w świecie nowych technologii i kryptowalut potrafią obiecać wszystko – ale nie potrafią dotrzymać słowa.

Źródło informacji: e-play.pl

Komentarze (0)