Hugo i Ross Turner, jednojajowi bliźniacy, przez trzy miesiące testowali diety diametralnie różne: jeden wyeliminował produkty odzwierzęce, drugi jadł mięso. Wyniki zaskakują, ale ich interpretacja wymaga znacznie więcej ostrożności, niż sugerują popularne nagłówki.
Dwóch braci, ten sam kod genetyczny, zupełnie inne menu. Hugo i Ross Turner, jednojajowi bliźniacy znani z ekstremalnych wypraw, przez trzy miesiące testowali na sobie diety diametralnie różne: jeden wyeliminował wszelkie produkty odzwierzęce, drugi jadł mięso. Eksperyment, prowadzony pod nadzorem naukowców z King’s College London, przyniósł zaskakujące wyniki, ale ich lektura wymaga krytycznego podejścia.
Najważniejsze:
- Brat na diecie roślinnej zredukował tkankę tłuszczową i poprawił wyniki cholesterolu, brat jedzący mięso zbudował znaczącą masę mięśniową
- Dieta roślinna poprawiła koncentrację i poziom energii Hugo, ale wyraźnie obniżyła jego libido, bez pomiaru hormonów przyczyna pozostaje nieznana
- U obu braci spadła różnorodność bakterii jelitowych, co jest zaskakujące i niepokojące niezależnie od rodzaju diety
- Badanie objęło tylko dwie osoby i trwało zaledwie dwanaście tygodni, to cenna wskazówka, nie dowód naukowy
Dlaczego bliźniacy to idealni uczestnicy takiego badania
Większość badań żywieniowych zmaga się z tym samym problemem: uczestnicy różnią się genetycznie, co utrudnia oddzielenie efektu diety od wrodzonych predyspozycji biologicznych. Hugo i Ross Turner rozwiązali ten problem w sposób, którego laboratoria nie są w stanie odtworzyć na dużą skalę: są jednojajowymi bliźniakami z niemal identycznym kodem DNA.
Właśnie dlatego Department of Twin Research & Genetic Epidemiology na King’s College w Londynie zaangażował ich do badania porównującego skutki diety roślinnej i diety opartej na mięsie. Ross wyjaśnił w rozmowie z Insiderem, że celem było wyeliminowanie subiektywnych przekonań i zejście do poziomu genetyki, możliwe właśnie dlatego, że jako bliźniacy są genetycznie identyczni. Innymi słowy: jeśli pojawią się różnice, z dużym prawdopodobieństwem wynikają z diety, a nie z biologii.
Warto jednak od razu zaznaczyć skalę ograniczeń. Standardowe badania żywieniowe, na których opierają się oficjalne wytyczne zdrowotne, obejmują setki, a często tysiące uczestników. Eksperyment braci Turner to próba dwuosobowa. Dla porównania: gdyby badanie leków dopuszczało do obrotu na podstawie reakcji dwóch pacjentów, nikt by tego nie zaakceptował. Eksperyment jest wartościowym sygnałem, ale nie wyrocznią.
Identyczny trening, inne paliwo i jedna nieznana
Przez dwanaście tygodni, od stycznia do marca 2020 roku, obaj bracia trenowali pięć do sześciu razy w tygodniu według tego samego programu wytrzymałościowego, opracowanego przez Rossa, który zawodowo pracuje jako trener personalny. Spożywali też zbliżoną liczbę kalorii. Tu pojawia się jednak istotna luka metodologiczna: bracia twierdzą, że ilość kalorii była podobna po obu stronach, ale nie ujawnili szczegółowych danych pomiarowych. Nawet niewielka systematyczna różnica kaloryczna, utrzymywana przez trzy miesiące, mogłaby częściowo tłumaczyć rozbieżności w wynikach.
Hugo wyeliminował wszystkie produkty odzwierzęce. Ross jadł kurczaka, ryby, czerwone mięso, warzywa, nabiał i produkty zbożowe i sam przyznał, że jego jadłospis był podczas eksperymentu bardziej urozmaicony pod względem proporcji białek, tłuszczów i węglowodanów niż wcześniej. Obaj bracia zadeklarowali, że do eksperymentu zainspirowała ich rosnąca popularność diet roślinnych wśród sportowców, podsycana między innymi przez filmy dokumentalne promujące roślinne odżywianie. Zamiast przyjąć tę narrację bezkrytycznie, postanowili sprawdzić ją na własnych ciałach, z udziałem naukowców śledzących wagę, poziom cholesterolu i masę mięśniową na bieżąco.
Liczby, które dzielą braci z identycznym genomem
Różnice w wynikach były na tyle wyraźne, że trudno uwierzyć, iż chodzi o osoby startujące z niemal identycznych punktów.
| Parametr | Hugo (dieta roślinna) | Ross (dieta z mięsem) |
|---|---|---|
| Waga na starcie | ok. 84 kg | nieujawniona |
| Waga na koniec | 82 kg | 85,7 kg |
| Tkanka tłuszczowa na starcie | 13% | 13% |
| Tkanka tłuszczowa na koniec | 12% | 15% |
| Zmiana masy mięśniowej | – | +4,5 kg |
| Zmiana tkanki tłuszczowej | redukcja o 1 punkt procentowy | przyrost o ok. 2 kg |
| Poziom cholesterolu | spadek | stabilny |
Kilka rzeczy w tych danych zasługuje na podkreślenie. Hugo w pierwszym miesiącu stracił prawie cztery kilogramy, po czym część wagi wróciła, końcowy wynik to minus dwa kilogramy względem startu. Naukowcy zaznaczyli, że ubytek masy był niemal w całości efektem redukcji tkanki tłuszczowej, a nie mięśniowej. To przeczy popularnemu przekonaniu, że dieta roślinna przy intensywnym treningu nieuchronnie prowadzi do zaniku mięśni.
Ross z kolei zyskał ponad cztery kilogramy mięśni, ale jego tkanka tłuszczowa też wzrosła. Dieta z mięsem sprzyjała budowie masy, lecz nie była neutralna dla zawartości tłuszczu w ciele. Każdy z braci zoptymalizował inne parametry sylwetki i żaden wynik nie jest jednoznacznie lepszy bez wiedzy o indywidualnym celu treningowym danej osoby.
Lepsza koncentracja, gorsze libido i co tak naprawdę je spowodowało
Hugo zauważył wyraźną zmianę samopoczucia już w trakcie treningów. W rozmowie z Business Insiderem powiedział, że podczas stosowania diety roślinnej jego koncentracja umysłowa była znacznie lepsza, nie odczuwał popołudniowych spadków energii i czuł się bardziej rozbudzony. Sam wskazał możliwe wyjaśnienie: ponieważ większość popularnych przekąsek, takich jak ciastka czy chipsy, nie jest wegańska, zamiast nich sięgał głównie po owoce i orzechy, unikając tym samym gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi.
To ważna obserwacja metodologiczna: poprawa energii mogła wynikać nie z samego wyeliminowania mięsa, lecz ze zmiany jakości przekąsek. Dieta to system naczyń połączonych i przypisywanie efektu jednej zmiennej jest trudniejsze, niż się wydaje.
Nie wszystko poszło w dobrym kierunku. Hugo przyznał otwarcie, że całkowicie stracił popęd seksualny i sam był tym zaskoczony, zaznaczając, że nie musi to dotyczyć każdej osoby stosującej dietę roślinną. Możliwym wyjaśnieniem byłyby zmiany poziomu testosteronu, ale tu pojawia się poważna luka badawcza. Bracia nie wykonywali żadnych badań krwi sprawdzających hormony. Bez twardych danych trudno też wykluczyć inne przyczyny, które przy nieodpowiednio zbilansowanej diecie roślinnej mogą wpływać na gospodarkę hormonalną i samopoczucie. Gdyby bracia powtórzyli eksperyment, zamierzają uwzględnić panel badań hormonalnych.
Dla czytelnika szukającego praktycznej odpowiedzi: bez odpowiednich badań wyjściowych i końcowych nie można odróżnić efektu diety od przypadkowego wahania.
Co działo się w jelitach i dlaczego wyniki są niepokojące po obu stronach
Mikrobiom jelitowy to społeczność bilionów bakterii żyjących w przewodzie pokarmowym, które wpływają na odporność, metabolizm i nastrój. Im większa różnorodność gatunków, tym mikrobiom jest generalnie uznawany za zdrowszy i bardziej odporny na zaburzenia. To dlatego wyniki analizy próbek kału obu braci zasługują na szczególną uwagę.
Nagłe przejście Hugo na weganizm wyraźnie odbiło się na składzie jego flory jelitowej. Analiza wykazała przesunięcia, które badacze powiązali z potencjalnie niższym ryzykiem niektórych chorób przewlekłych, takich jak otyłość czy cukrzyca typu 2. To wpisuje się w szersze badania wskazujące, że dieta bogata w błonnik roślinny korzystnie zmienia skład mikrobiomu.
Jest jednak zaskakujący i niepokojący fakt: u obu braci, zarówno u Hugo, jak i u Rossa, zaobserwowano spadek różnorodności mikrobiologicznej, czyli zmniejszenie liczby różnych gatunków bakterii jelitowych. To istotne, bo naukowcy zgodnie łączą niższą różnorodność bakteryjną z wyższym ryzykiem chorób zapalnych jelit, w tym choroby Crohna. Spadek różnorodności wystąpił po obu stronach eksperymentu, co podważa proste założenie, że to dieta mięsna jest głównym zagrożeniem dla mikrobiomu. U Hugo zmiany były wyraźniejsze, co bracia sami tłumaczą nagłym, a nie stopniowym przestawieniem się na nowy sposób odżywiania.
Pytanie, czy dwanaście tygodni wystarczy, by mikrobiom się ustabilizował po takiej zmianie, pozostaje otwarte. Badania sugerują, że pełna adaptacja może wymagać wielu miesięcy. Nie wiemy, jak wyglądałyby wyniki po pół roku i właśnie ta niewiadoma jest jednym z najmocniejszych argumentów za powtórzeniem eksperymentu w dłuższym horyzoncie.
Dlaczego trzy miesiące i dwie osoby to za mało i co z tego wynika dla ciebie
Sami bracia przyznają, że długość eksperymentu była jego najsłabszym punktem. Gdyby mieli go powtórzyć, chcieliby rozciągnąć go do sześciu miesięcy lub roku, by dać organizmowi czas na pełną adaptację do nowego sposobu żywienia.
Warto jednak pójść dalej w tej krytyce. Badanie objęło dosłownie dwie osoby: obu płci męskiej, w podobnym wieku, o zbliżonym poziomie sprawności fizycznej i identycznych wyjściowych parametrach ciała. Nie wiadomo, jak wyniki wyglądałyby u kobiet, u których gospodarka hormonalna reaguje na zmiany diety inaczej, ani u osób starszych, z wyjściowo wyższym poziomem tkanki tłuszczowej, z chorobami przewlekłymi lub bez dostępu do tak intensywnego programu treningowego i precyzyjnie kontrolowanej diety. Różne punkty startowe mogą dramatycznie zmienić rezultaty.
To nie znaczy, że eksperyment jest bezwartościowy, wręcz przeciwnie. Pokazuje, że nawet przy identycznych genach i identycznym treningu rodzaj diety potrafi w ciągu zaledwie trzech miesięcy wyraźnie zmienić skład ciała, poziom cholesterolu i skład mikrobiomu. To silna przesłanka do dalszych, większych badań. Dla kogoś rozważającego zmianę sposobu odżywiania eksperyment braci Turner jest inspirującym punktem wyjścia, a nie gotową instrukcją.
Najczęściej zadawane pytania
Czy wyniki tego eksperymentu można zastosować do siebie?
Z dużą ostrożnością. Badanie objęło dwie osoby o identycznych genach, tym samym treningu i zbliżonej liczbie kalorii. Twój wiek, płeć biologiczna, poziom aktywności, punkt startowy i stan zdrowia mogą dać zupełnie inne wyniki. Eksperyment pokazuje, co jest możliwe, nie to, co jest pewne dla każdego.
Czy dieta wegańska zawsze obniża libido?
Nie ma żadnych podstaw, by tak twierdzić. To było jednostkowe doświadczenie jednej osoby, bez pomiaru hormonów, który potwierdziłby lub wykluczył związek z dietą. Potencjalnych przyczyn jest kilka, w tym ewentualne zmiany testosteronu lub niedobory składników odżywczych. Bez panelu badań krwi wykonanych przed eksperymentem i po nim to pozostaje obserwacja, a nie udowodniony efekt diety roślinnej.
Czy mogę osiągnąć podobne wyniki w dwanaście tygodni?
Być może, ale bracia Turner trenowali pięć do sześciu razy w tygodniu pod okiem specjalistów i mieli starannie kontrolowane kalorie. Bez podobnego reżimu treningowego wyniki będą prawdopodobnie mniej wyraźne. Poza tym dwanaście tygodni to, według samych uczestników, za krótko, by wyciągać pełne wnioski, szczególnie w odniesieniu do mikrobiomu i adaptacji hormonalnej.
Dlaczego u obu braci spadła różnorodność bakterii jelitowych, skoro Hugo jadł więcej warzyw?
Bracia sami sugerują, że nagłe przestawienie diety, zamiast stopniowego, mogło zaburzyć równowagę mikrobiomu niezależnie od kierunku zmiany. Jelita potrzebują czasu na adaptację do nowego rodzaju pożywienia. Spadek różnorodności u Rossa, który jadł mięso, pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie diety roślinnej i że sam eksperyment był zbyt krótki, by ocenić długofalowe skutki dla flory jelitowej.
Fot. Jan van der Wolf / Pexels

Komentarze (0)