30.04.2026

Brak czasu na siłkę? Ta wymówka już nie ma sensu! Trenuj nawet o 3 rano

Kamil
Kamil
Sport
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Koniec z zegarkiem w ręku i nerwowym sprawdzaniem, czy zdążysz przed zamknięciem! Polacy masowo rzucają wymówki w kąt, bo fitness przechodzi prawdziwą rewolucję. Już nie musisz dopasowywać życia do grafiku siłowni – teraz to siłownia dopasowuje się do Ciebie. W Warszawie ruszył właśnie pierwszy, całkowicie zautomatyzowany klub czynny 24 godziny na dobę. Koniec ery „od […]

Koniec z zegarkiem w ręku i nerwowym sprawdzaniem, czy zdążysz przed zamknięciem! Polacy masowo rzucają wymówki w kąt, bo fitness przechodzi prawdziwą rewolucję. Już nie musisz dopasowywać życia do grafiku siłowni – teraz to siłownia dopasowuje się do Ciebie. W Warszawie ruszył właśnie pierwszy, całkowicie zautomatyzowany klub czynny 24 godziny na dobę.

Koniec ery „od do”. Teraz ćwiczysz, kiedy chcesz!

Świat pędzi, a my razem z nim. Praca na zmiany, nadgodziny i wieczny niedoczas sprawiły, że standardowe godziny otwarcia klubów stały się dla wielu barierą nie do przejścia. Statystyki są nieubłagane: co trzeci Polak spędza w pracy ponad 9 godzin, a 28 proc. z nas pracuje na zmiany. Odpowiedzią na ten chaos jest „fitness na życzenie”.

Współczesny fitness to już nie jest system „od – do”. To są inteligentne ekosystemy, które wspierają nasze zdrowie i adaptują się do zmieniających się potrzeb naszych klientów. Kluby otwarte 24/7 to odpowiedź na dzisiejszy świat, który funkcjonuje praktycznie bez przerwy.

— podkreśla Łukasz Purzycki, dyrektor marketingu w Benefit Systems.

Nocne marki na bieżniach

Okazuje się, że chętnych na trening pod osłoną nocy nie brakuje. Dane sieci Zdrofit nie kłamią: co dziesiąty klubowicz trenuje po godzinie 20:00, a po 22:00 na siłowniach rządzą głównie mężczyźni (stanowią aż 71 proc. nocnych sportowców). Nieważne, czy jesteś rannym ptaszkiem, czy nocnym markiem – trenerzy są zgodni: liczy się regularność, a nie godzina.

Dobre są i treningi poranne, i treningi wieczorne, wszystkie treningi są dobre. Najistotniejsze jest to, żeby była regularność. To może być zmienne, ale najważniejsze, żeby wykonywać założoną liczbę treningów w tygodniu.

— mówi Michał Kowalski, trener i ekspert Zdrofitu.

Od walki w parterze po „pośladki z TikToka”

Nowy, całodobowy punkt na mapie Warszawy (Ursynów, ul. Kłobucka) to nie tylko hantle i bieżnie. To naszpikowane technologią miejsce, gdzie znajdziesz strefy dopasowane do najnowszych trendów:

— Strefa HYROX: Dla twardzieli przygotowujących się do ekstremalnych wyścigów sprawnościowych.

— Strefa Fight: Mata i worki dla fanów sportów walki.

— Strefa Booty & Legs: Specjalna przestrzeń do budowania sylwetki rodem z Instagrama i TikToka.

— Strefa BEAT: Trening w klimacie klubowej imprezy, gdzie światła pulsują w rytm muzyki.

Sport zamiast melisy

Dla większości z nas (aż 93 proc.!) aktywność fizyczna to już nie tylko walka o bicepsy, ale przede wszystkim sposób na przeżycie stresującego dnia w korporacji czy urzędzie. Joga, pilates i medytacja w środku nocy? Czemu nie!

Polacy są świadomi znaczenia aktywności fizycznej, natomiast jesteśmy mistrzami wymówek. Jedną z nich jest brak czasu, więc odpowiadamy na tę potrzebę przez dostępność klubu przez 24 godziny.

— wyjaśnia Magdalena Szwed, dyrektor ds. rozwoju produktów w Benefit Systems.

Dzięki automatyzacji i otwarciu drzwi przez całą dobę, fitness staje się tak samo dostępny jak zakupy w internecie. Wygląda na to, że w 2026 roku jedyną rzeczą, która może Cię powstrzymać przed treningiem, jest już tylko Twoje własne lenistwo.

Komentarze (0)