Za nami pierwsza runda Draftu NBA 2026. Choć oficjalnie miała to być noc należąca do wkraczającej do ligi młodzieży – na czele z wybranym z „jedynką” przez Washington Wizards AJ Dybantsą – to główne nagłówki gazet skradły gabinety menedżerów. To nie była zwykła selekcja talentów. To był pokaz bezwzględnej matematyki, finansowej kalkulacji i transferowych bomb, które zmieniają układ sił w całej lidze.
- Numer jeden draftu: Zgodnie z przewidywaniami, Washington Wizards wybrali z pierwszym numerem AJ Dybantsę (BYU).
- Transfer roku przed draftem: Milwaukee Bucks oddali swoją megagwiazdę, Giannisa Antetokounmpo, do Miami Heat w ramach gigantycznej, wieloelementowej wymiany.
- Kolejna rewolucja kadrowa: Minnesota Timberwolves oddali Juliusa Randle’a do Brooklyn Nets, z kolei Nic Claxton wylądował w Chicago Bulls.
- Festiwal oszczędności: Nowo upieczeni mistrzowie NBA, New York Knicks, spędzili noc na genialnych (lub skąpych) roszadach finansowych, handlując wyborami w celu uniknięcia gwarantowanych kontraktów pierwszej rundy.
- Grizzlies i Spurs polują na talenty: Memphis genialnie pomnożyło swoje zasoby w drugiej rundzie, a San Antonio Spurs pozyskali kolejnego obiecującego podkoszowego.
Absolutnym trzęsieniem ziemi okazał się ruch wykonany tuż przed oficjalnym rozpoczęciem ceremonii w Barclays Center. Giannis Antetokounmpo opuszcza Milwaukee! „Greek Freak” przenosi się do Miami Heat w zamian za potężny pakiet młodzieży (Herro, Ware, Jaquez Jr., Jakučionis) oraz masę wyborów w drafcie – w tym tegoroczny numer 13, z którym Bucks wybrali Nate’a Amenta. Karuzela transferowa zakręciła się silniej również na linii Minnesota-Brooklyn-Chicago, w wyniku której Julius Randle zasilił Nets, a Nic Claxton wzmocnił Chicago Bulls.
Triumf matematyki nad emocjami
Kiedy na scenie komisarz ligi wyczytywał kolejne nazwiska – w tym Darryna Petersona (nr 2 do Utah Jazz) czy Camerona Boozera (nr 3 do Memphis Grizzlies) – za kulisami trwał bezwzględny handel. Tegoroczny draft pokazał, że kluby panicznie boją się restrykcji finansowych i sztywnych kontraktów dla debiutantów z pierwszej rundy.
Mistrzowie NBA, New York Knicks, dali prawdziwy popis finansowego kung-fu. Posiadając 24. wybór, najpierw oddali go do Los Angeles Lakers za gotówkę i 25. pick. Chwilę później oddali ten sam 25. pick dalej, by ostatecznie wylądować z numerem 30., którego… również natychmiast przehandlowali do Phoenix Suns za gotówkę i aż trzy wybory w drugiej rundzie. Efekt? Knicks nie muszą płacić gwarantowanego kontraktu zawodnikowi z pierwszej rundy, a ich szafa ugina się od przyszłych aktywów. W podobne, choć bardziej sportowe klocki zagrali Memphis Grizzlies, którzy przesuwając się w dół zaledwie o 5 pozycji (z 16. na 21.), zyskali od rywali aż pięć wyborów w drugiej rundzie.
Kto został wybrany z numerem 1 w drafcie 2026? Z pierwszym numerem Washington Wizards wybrali AJ Dybantsę, niezwykle utalentowanego skrzydłowego z uczelni BYU, który ma stać się nową twarzą odbudowywanej franczyzy ze stolicy USA.
Dlaczego doszło do transferu Giannisa Antetokounmpo? Milwaukee Bucks zdecydowali się na pełną przebudowę zespołu. Oddając swoją największą gwiazdę do Miami Heat, pozyskali nie tylko solidnych, młodych graczy (m.in. Tyler Herro, Kel’el Ware), ale przede wszystkim zabezpieczyli swoją przyszłość licznymi wyborami w pierwszych rundach draftu aż do 2033 roku.
O co chodziło z wymianami New York Knicks? Knicks jako aktualni mistrzowie NBA szukali oszczędności, aby utrzymać mistrzowski skład bez przekraczania rygorystycznych progów podatku od luksusu (tzw. salary cap aprons). Zawodnicy wybrani w pierwszej rundzie mają z urzędu gwarantowane, dość wysokie kontrakty. Knicks sprytnie oddali swoje wybory innym klubom, zyskując gotówkę oraz elastyczne wybory w drugiej rundzie, które nie obciążają tak bardzo budżetu.
Kiedy odbędzie się druga runda draftu? Druga runda Draftu NBA 2026 odbędzie się już kolejnej nocy – w środę, 24 czerwca. Transmisję na żywo ze studia w Barclays Center przeprowadzi stacja ESPN.

Komentarze (0)