08.01.2026

Francja: pierwsze oznaki przełomu w kryzysie powołań. Młodzi coraz częściej szukają Boga

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Po dekadach systematycznego spadku liczby powołań kapłańskich we Francji pojawiają się sygnały, które wielu duszpasterzy określa jako ostrożny, ale realny przełom. W skali całego kraju odnotowano wyraźny wzrost liczby kandydatów rozpoczynających rok propedeutyczny - pierwszy, obowiązkowy etap przygotowania do kapłaństwa. W porównaniu z ubiegłym rokiem zgłoszeń jest aż o 25 procent więcej.

Rok propedeutyczny, funkcjonujący we Francji podobnie jak nowicjat w zakonach, ma charakter formacyjno-rozeznaniowy. To czas pogłębienia relacji z Bogiem, modlitwy oraz sprawdzenia autentyczności powołania, zanim kandydat rozpocznie właściwe studia seminaryjne.

Spektakularne wzrosty w niektórych diecezjach

Choć wzrost widoczny jest w całym kraju, w części diecezji ma on wręcz bezprecedensowy charakter. W archidiecezji Rennes do roku propedeutycznego zgłosiło się 19 kandydatów, podczas gdy rok wcześniej było ich zaledwie czterech. Oznacza to niemal czterokrotny wzrost. W Aix-en-Provence formację rozpoczęło 15 mężczyzn, wobec 10 w poprzednim roku.

Duchowni odpowiedzialni za formację podkreślają, że tak duże liczby nie były notowane od wielu lat. Choć nikt nie mówi jeszcze o trwałej zmianie trendu, coraz częściej pojawia się nadzieja, że Kościół we Francji wchodzi w nową fazę.

Jubileusz Młodych i „efekt Leona”

Przyczyny wzrostu nie są jednoznaczne. Ks. Rémy Pignal, odpowiedzialny w Konferencji Episkopatu Francji za duszpasterstwo powołań, wskazuje na kilka możliwych czynników. Jednym z nich mógł być Jubileusz Młodych, podobnie jak wcześniej Światowe Dni Młodzieży, które w przeszłości często owocowały nowymi powołaniami.

Niektórzy mówią także o tzw. „efekcie Leona”, czyli inspirującym wpływie wyboru nowego papieża. Jednak, zdaniem duchownych, to tylko część wyjaśnienia. Ich zdaniem ważniejsze są głębsze przemiany społeczne.

Poszukiwanie sensu w zsekularyzowanym społeczeństwie

Francja od lat uchodzi za jeden z najbardziej zsekularyzowanych krajów Europy. Tym bardziej zaskakujące jest to, że coraz więcej młodych ludzi zaczyna na nowo stawiać pytania o sens życia, transcendencję i relację z Bogiem. Wyrazem tego zjawiska jest również bezprecedensowy wzrost liczby chrztów dorosłych, szczególnie wśród ludzi młodych.

Kapłani zauważają, że wielu kandydatów do kapłaństwa to osoby, które przeszły głęboką osobistą przemianę – często po trudnych doświadczeniach życiowych. Część z nich wcześniej oddaliła się od Kościoła, by później do niego powrócić w sposób bardziej świadomy i dojrzały.

Ostrożny optymizm duszpasterzy

Duszpasterze podkreślają jednak, że wzrost liczby katechumenów i wzrost powołań to zjawiska równoległe, ale nie tożsame. Nowo ochrzczeni nie mogą od razu wstępować do seminarium – obowiązuje ich co najmniej dwuletni okres pogłębiania wiary i poznawania Kościoła. Zdaniem formatorów w kolejnych latach ta grupa może jednak coraz wyraźniej zaznaczać swoją obecność w seminariach.

Nowe pokolenie kandydatów do kapłaństwa

Dzisiejsi seminarzyści we Francji wywodzą się najczęściej ze środowisk wyraźnie katolickich, często związanych z ruchem harcerskim. Jednocześnie duchowni zauważają wyraźną zmianę pokoleniową. Młodzi kandydaci są bardziej misyjni, odważni w głoszeniu wiary i nastawieni na apologetykę. Część z nich jeszcze przed wstąpieniem do seminarium samodzielnie podejmuje studia teologiczne.

Choć nikt nie ogłasza końca kryzysu powołań, coraz więcej wskazuje na to, że we francuskim Kościele rodzi się nowe pokolenie wierzących, które nie boi się pytań o Boga, sens i odpowiedzialność za przyszłość wspólnoty. Jeśli obecny trend się utrzyma, może to być jedna z najbardziej zaskakujących zmian religijnych w Europie Zachodniej ostatnich lat.

Komentarze (0)