[DO REDAKCJI] Pielęgniarka i pisarka podbija Pałac Buckingham. Harriet Sperling to nowa ulubienica Windsorów
09.06.2026

Pielęgniarka i pisarka podbija Pałac Buckingham. Harriet Sperling to nowa ulubienica Windsorów

Redakcja
Redakcja
Gwiazdy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Harriet Sperling poślubiła wnuka Elżbiety II i zachwyciła całą rodzinę królewską. Dlaczego media już okrzykują ją nową księżną Kate?

6 czerwca 2026 roku w niewielkim kościele w Gloucestershire odbyła się ceremonia, o której mówi teraz cała Wielka Brytania. Harriet Sperling – pielęgniarka pediatryczna, pisarka i samotna mama – oficjalnie dołączyła do rodziny królewskiej, poślubiając Petera Phillipsa, wnuka królowej Elżbiety II. A porównania do księżnej Kate? Płyną ze wszystkich stron.

Ślub odbył się w kameralnej atmosferze w kościele All Saints w Kemble w Gloucestershire. Jak podaje „Tatler”, mimo prywatnego charakteru uroczystości, lista gości robiła ogromne wrażenie. Na miejscu pojawili się m.in. księżniczka Anna z mężem, Zara z Mikiem Tindallem, a także król Karol i królowa Camilla. Nie zabrakło też księcia i księżnej Walii. Rodzina Windsorów wystawiła więc komplet – i to mówi само w sobie wiele o tym, jak Harriet jest przez nich postrzegana.

Skąd się wzięła Harriet Sperling?

Harriet to 45-latka z imponującym życiorysem poza królewskimi salonami. Na co dzień pracuje jako wykwalifikowana pielęgniarka pediatryczna w ramach brytyjskiej służby zdrowia NHS, równolegle realizując się jako pisarka. Wychowuje też 13-letnią córkę Georginę – i właśnie ta okoliczność okazała się kluczowa dla jej poznania z Peterem Phillipsem. Według brytyjskich mediów para spotkała się dzięki dzieciom: Georgina grała w tej samej lokalnej drużynie hokejowej, co córki Petera z poprzedniego małżeństwa, Savannah i Isla.

Publicznie para pojawiła się po raz pierwszy w maju 2024 roku podczas Badminton Horse Trials. Od tamtej chwili Harriet zaczęła coraz śmielej wkraczać w królewski świat – widywano ją na Royal Ascot, Wimbledonie, Cheltenham Festival i wielkanocnym nabożeństwie w Windsorze. To stopniowe, spokojne oswajanie się z rodziną królewską to – jak zauważają media – scenariusz niemal identyczny z tym, który niegdyś przeszła Kate Middleton.

Efekt Harriet już działa

Porównania do księżnej Walii nie są przypadkowe. Obie kobiety wywodzą się z podobnych środowisk i hołdują klasycznej, nienagannej modzie – Harriet chętnie sięga po te same marki co Kate, w tym Beulah, ME+EM czy Self-Portrait. „Daily Mail” wprost stwierdził, że styl Sperling zdaje się czerpać inspirację z garderoby księżnej Walii. Co więcej, po jednym z publicznych wystąpień Harriet w malinowej sukience zainteresowanie tym modelem gwałtownie wzrosło – zjawisko, które royalsi nazywają „efektem Kate”, tym razem zadziałało na korzyść nowej członkini rodziny.

Wspólna pasja do dzieci i pisania

Jednak podobieństwa między obiema kobietami wykraczają daleko poza szafy. Harriet Sperling w swoim biogramie podkreśla fascynację wczesnym rozwojem mózgu niemowląt – tematyką, która od lat leży też na sercu księżnej Kate, rozwijającej projekt Early Years poświęcony najmłodszym. Obie panie mają też wspólny głos pisarski: Harriet opublikowała osobisty esej w „Woman Alive”, w którym otwarcie pisała o samotnym macierzyństwie i głębokiej wierze chrześcijańskiej.

W tym tekście wyznała, że przez dekadę ona i jej córka tworzyły swój własny, zamknięty świat – i że właśnie ta droga pogłębiła jej wiarę oraz nauczyła ufać temu, co przyniesie los. To szczerość rzadka w królewskim otoczeniu, gdzie słowa ważone są na złoto.

Działalność pisarska łączy Harriet z księżną Kate również na innym poziomie – księżna Walii jest współautorką eseju o sile ludzkich relacji, który powstał we współpracy z psychiatrą z Uniwersytetu Harvarda. Obie kobiety najwyraźniej wierzą, że słowa mają moc zmieniania perspektywy.

Windsorowie mają nową gwiazdę?

Harriet Sperling to postać, która wymyka się prostym definicjom. Nie jest arystokratką, nie pochodzi z show-biznesu – jest kobietą, która przez lata budowała swoje życie w ciszy, stawiając na pracę, córkę i własne wartości. I właśnie to, jak się wydaje, kupiło serca Windsorów. Brytyjskie media są zgodne: nowa małżonka Petera Phillipsa trafiła do rodziny królewskiej dokładnie tak, jak powinna – z klasą, autentycznością i bez zbędnego hałasu.

Komentarze (0)