22.07.2025

Holandia: Młode kobiety boją się wychodzić na ulice

Dorian Skrzypnik
Dorian Skrzypnik
Polityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W Holandii, narasta cichy kryzys społeczny. Według najnowszych danych holenderskiego urzędu statystycznego CBS, aż 45% kobiet w tym kraju unika niektórych miejsc w swojej okolicy, obawiając się o własne bezpieczeństwo. Najczęściej dotyczy to najmłodszych kobiet w wieku 15–25 lat. W tej grupie niemal połowa przyznaje, że zmienia trasę spaceru lub przejazdu, by omijać potencjalnie niebezpieczne rejony.

Zjawisko to nie dotyczy jedynie młodych. Także kobiety powyżej 65. roku życia deklarują, że aż w 70% przypadków nie otwierają wieczorem drzwi obcym osobom. Dla porównania, wśród mężczyzn tylko 31–36% zachowuje podobną ostrożność, a starsi mężczyźni (65+) zamykają się w domach wieczorami w 53% przypadków. Wniosek? Płeć i wiek mają ogromne znaczenie w odczuwaniu zagrożenia.

Trudno nie zauważyć, że poczucie zagrożenia rośnie wraz z postępującą imigracją. Przez lata Holandia była przedstawiana jako wzór otwartości i tolerancji, ale dziś coraz więcej kobiet zwyczajnie boi się wyjść z domu – zwłaszcza po zmroku. Coraz częściej padają pytania: kto rzeczywiście odpowiada za ten strach?

Kobiety mieszkające w miastach deklarują wyższy poziom lęku niż ich rówieśniczki ze wsi. Aż 44% mieszkanek dużych miast mówi o unikaniu pewnych miejsc, podczas gdy na terenach wiejskich robi to „tylko” 21%. Wśród mężczyzn te liczby wynoszą odpowiednio 28% i 11%.

Mieszkańcy dużych miast wiedzą to doskonale, ale rzadko ktoś odważy się powiedzieć to głośno – że winni są nie „okoliczności”, ale konkretna polityka masowej imigracji, która zniszczyła poczucie bezpieczeństwa w wielu dzielnicach. To nie przypadek, że kobiety w Amsterdamie, Rotterdamie czy Utrechcie omijają pewne rejony szerokim łukiem.

W skali ogólnokrajowej kobiety znacznie częściej niż mężczyźni (45% vs 33%) obawiają się, że padną ofiarą przestępstwa. Choć w statystykach przestępczości Holandia wciąż wypada korzystnie, poczucie zagrożenia, zwłaszcza wśród kobiet, rośnie. I nie jest to jedynie „subiektywne wrażenie” – to realny czynnik, który ogranicza codzienną swobodę poruszania się i wpływa na jakość życia.

Holenderskie media, jak i instytucje rządowe, coraz częściej podejmują temat genderowego poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej. Ale pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, brzmi: czy można mówić o równouprawnieniu, jeśli kobiety boją się chodzić po własnej dzielnicy – tylko dlatego, że są kobietami?

Komentarze (0)