iConnectHue 5.17 łączy Philips Hue i Nanoleaf w jednej aplikacji – bez mostka, bez adaptera. Zrobi to, czego Signify nigdy nie zrobi sam. Ale jest haczyk: integracja to Tech Preview z kilkoma istotnymi ograniczeniami.
Jeśli masz na ścianie panele Nanoleaf i szufladę pełną żarówek Hue, do tej pory żyłeś w dwóch osobnych światach. iConnectHue w wersji 5.17 właśnie to zmienia, i robi to dokładnie tam, gdzie Signify, właściciel Philips Hue, nie kiwnął palcem.
Najważniejsze:
- iConnectHue integruje panele Nanoleaf (Aurora, Canvas, Shapes, Elements, Lines) bezpośrednio w swoim interfejsie, bez dodatkowego mostka ani adaptera
- Kolory między Hue a Nanoleaf wyrównuje autorska technologia ChromaSense, dostępna też na ekranie iPhone’a i iPada
- Funkcja działa wyłącznie w sieci lokalnej, zdalny dostęp spoza domu na razie nie istnieje
- Integracja oznaczona jest jako Tech Preview: może być rozwijana lub wycofana w zależności od opinii użytkowników
- Aktualizacja jest darmowa, nowe funkcje mogą jednak wymagać aktywnej subskrypcji
Dlaczego to Signify nie zrobiło tego samo?
To właściwe pytanie. Philips Hue i Nanoleaf to bezpośredni konkurenci na rynku inteligentnego oświetlenia. Signify nie ma żadnego interesu w tym, żeby ułatwiać życie komuś, kto zdecydował się dokupić panele od rywala. Oficjalna aplikacja Hue nigdy nie obsłuży Nanoleaf, to tak oczywiste, że nikt tego nawet nie oczekuje.
Właśnie dlatego aplikacje niezależne, takie jak iConnectHue, mają rację bytu. Twórca Stefan Göhler nie jest związany interesami żadnego producenta sprzętu i może łączyć ekosystemy, na które korporacje patrzą jak na wrogów. Wersja 5.17 to praktyczna demonstracja tej wolności: obsługa linii Aurora, Canvas, Shapes, Elements i Lines od Nanoleaf, działająca przez lokalną sieć domową, bez dodatkowego mostka ani adaptera.
Konkretny scenariusz: gamer z panelami na ścianie
Wyobraź sobie setup w stylu: żarówki Hue w sufitowej oprawie, panele Nanoleaf Shapes przyklejone za monitorem, synchronizacja świateł z muzyką podczas grania. Do tej pory oznaczało to dwie osobne aplikacje, dwa osobne zestawy scen świetlnych i żadnej możliwości, żeby wszystko zadziałało razem w jednym kliknięciu.
Od wersji 5.17 w dashboardzie iConnectHue można ustawiać kolory i gradienty zarówno na żarówkach Hue, jak i na panelach Nanoleaf, uruchamiać animacje i stosować Magiczne Sceny, funkcję, która od lat wyróżnia tę aplikację na tle innych. Za spójność kolorów między oboma systemami odpowiada ChromaSense, autorska technologia kalibracji, która dba o to, żeby kolor wybrany na ekranie iPhone’a wyglądał tak samo na żarówce Hue i panelu Nanoleaf, mimo że to zupełnie różny sprzęt od różnych producentów.
Co jeszcze nie działa, i to jest ważne
Göhler sam nazywa integrację Tech Preview i nie ukrywa jej ograniczeń. To uczciwa postawa, ale dla części użytkowników może być decydująca:
- Brak zdalnego dostępufunkcja działa tylko w sieci lokalnej. Nie włączysz Nanoleaf z pracy ani z tramwaju.
- Discotainment tylko dla Huesynchronizacja świateł z dźwiękiem pozostaje na razie wyłącznie w ekosystemie Hue.
- Brak połączenia ze sprzętem Hueprzełączniki i czujniki Hue nie sterują jeszcze panelami Nanoleaf.
- Wąska baza testowaintegracja była sprawdzana tylko na małej grupie użytkowników. Błędy są możliwe.
Göhler wprost zaznacza, że dalszy kierunek zależy od opinii użytkowników. W skrajnym przypadku funkcja może zostać wycofana.
Inne zmiany w wersji 5.17
Poza Nanoleafem aktualizacja przynosi kilka pomniejszych poprawek: ulepszony tryb dziennego światła w wariancie Pro, który dokładniej odwzorowuje naturalny przebieg oświetlenia w ciągu dnia na podstawie czasu i lokalizacji (bez uwzględniania pogody), bezpośredni dostęp do timerów z poziomu listy lamp oraz możliwość wyszukiwania po nazwie w liście scen. Solidne, użyteczne, ale drugorzędne wobec głównej nowości.
Czy warto? Krótka odpowiedź
Jeśli masz tylko Hue, nic się dla ciebie nie zmienia, ale aplikacja nadal pozostaje faworytem wśród zewnętrznych narzędzi do obsługi tego systemu, między innymi dzięki możliwości integracji starszych lamp spoza oficjalnego ekosystemu. Jeśli masz oba systemy, to pierwsze narzędzie, które realnie je łączy, i warto je przetestować, mając świadomość ograniczeń Tech Preview. Samo pobranie aktualizacji jest darmowe, korzystanie z integracji Nanoleaf może jednak wymagać aktywnej subskrypcji.
Najczęściej zadawane pytania
Czy mogę sterować Nanoleaf spoza domu przez iConnectHue?
Nie. Integracja z Nanoleaf działa wyłącznie przez lokalną sieć domową. Zdalny dostęp spoza domu nie jest na razie obsługiwany, to jedno z wyraźnie wskazanych ograniczeń Tech Preview.
Czy moja stara żarówka Hue zadziała z nową wersją?
Tak. iConnectHue jest ceniona właśnie za obsługę starszych lamp Hue, które nie zawsze są kompatybilne z najnowszymi funkcjami oficjalnej aplikacji. To jedna z głównych zalet tej aplikacji według redakcji Apfelpage.
Czy przełączniki i czujniki Hue będą sterować panelami Nanoleaf?
Jeszcze nie. Sprzęt fizyczny Hue, jak przełączniki czy czujniki ruchu, na razie nie współpracuje z panelami Nanoleaf w iConnectHue. To kolejne z wymienionych ograniczeń bieżącej wersji.
Co się stanie, jeśli integracja z Nanoleaf okaże się nieudana?
Göhler otwarcie przyznaje, że funkcja może zostać wycofana, jeśli opinie użytkowników będą negatywne. To niestandardowo szczera komunikacja ze strony dewelopera, ale też sygnał, że warto traktować tę funkcję jako eksperymentalną.
Fot. Anete Lusina / Pexels

Komentarze (0)