09.03.2026

Jeszcze niedawno zachwalała bezpieczeństwo Dubaju. Dziś Marcelina Zawadzka wróciła do Polski

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyRozrywka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Jeszcze niedawno przekonywała w mediach społecznościowych, że w Dubaju można czuć się bezpiecznie, a zaawansowany system obrony przeciwrakietowej skutecznie chroni miasto. Teraz sytuacja wygląda inaczej - Marcelina Zawadzka spakowała walizki i wraz z rodziną opuściła Emiraty. Influencerka poinformowała, że jest już w drodze do Polski.

Z Dubaju prosto do samolotu

Była Miss Polonia od kilku miesięcy mieszkała w Dubaju razem ze swoim partnerem Maxem Gloecknerem i synem Leonidasem. Na swoich profilach w mediach społecznościowych regularnie pokazywała codzienne życie w jednym z najbardziej luksusowych miast świata.

Relacje były pełne słońca, basenów, restauracji i spokojnych spacerów. Nawet gdy w regionie zaczęło robić się niespokojnie, Zawadzka uspokajała obserwatorów, że w Dubaju można czuć się bezpiecznie.

Teraz jednak plany się zmieniły.

„Wczoraj późną nocą wylecieliśmy”

7 marca Zawadzka opublikowała na Instagramie zdjęcie z pokładu samolotu. Na fotografii widać ją z synem, którzy spoglądają przez okno maszyny.

Do zdjęcia dołączyła krótki komentarz:

Wczoraj późną nocą wylecieliśmy z Dubaju. Jeszcze nie jesteśmy w Polsce, ale już niedługo.

To oznacza jedno – celebrytka zdecydowała się opuścić Emiraty i wrócić do kraju.

Jeszcze niedawno wszystko było „pod kontrolą”

Decyzja o wyjeździe może zaskakiwać tych, którzy śledzili jej wcześniejsze wypowiedzi.

Zawadzka niedawno tłumaczyła swoim obserwatorom, że Dubaj jest dobrze chroniony dzięki zaawansowanym systemom obrony przeciwrakietowej. Wspominała nawet o systemie THAAD, który przechwytuje rakiety balistyczne na dużej wysokości.

W skrócie: wszystko miało być pod kontrolą, a miasto miało należeć do najbezpieczniejszych miejsc w regionie.

Jak widać – teoria teorią, a walizki już spakowane.

MSZ ostrzegało wcześniej

Warto przypomnieć, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych już w styczniu odradzało podróże do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Powodem była niestabilna sytuacja w regionie oraz ryzyko ataków związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie, w tym wojną w Jemenie. Dodatkowo przestrzeń powietrzna w wielu krajach regionu pozostaje ograniczona dla ruchu cywilnego.

Krótko mówiąc – sytuacja bezpieczeństwa od dawna była napięta.

Dubaj bez filtrów

Jeszcze kilka dni temu w relacjach influencerów Dubaj wyglądał jak spokojny kurort, w którym jedynym problemem jest wybór restauracji na kolację.

Tymczasem rzeczywistość regionu bywa znacznie bardziej skomplikowana.

Decyzja Zawadzkiej pokazuje, że nawet jeśli w mediach społecznościowych wszystko wygląda idealnie, to gdy robi się naprawdę nerwowo, nawet najbardziej egzotyczny raj potrafi szybko zamienić się w miejsce, z którego chce się jak najszybciej wsiąść do samolotu.

Komentarze (1)