Karl Bushby wyruszył z Chile w 1998 roku z planem na dwanaście lat i dwiema żelaznymi zasadami: żadnego silnika, żadnego powrotu przed metą. Blisko trzy dekady później, po deportacji z Rosji, pandemii, przepłynięciu Morza Kaspijskiego i kanału La Manche, wylądował na angielskim wybrzeżu. Do Hull zostaje mu ostatni odcinek pieszo.
Wyruszył z południowego Chile jako były spadochroniarz z dysleksją i planem na dwanaście lat. Skończył blisko trzy dekady później, przepławiając się przez kanał La Manche, bo tunel serwisowy był dla niego zamknięty. Przez cały ten czas ani razu nie skorzystał z silnika, żeby pokonać dystans. Nikt wcześniej nie zrobił czegoś podobnego.
Najważniejsze:
- Goliath Expedition ruszyła z Punta Arenas w Chile w 1998 roku; jesienią 2026 roku Bushby wylądował na angielskim wybrzeżu jako pierwszy człowiek w historii, który pokonał trasę przez cztery kontynenty bez jakiegokolwiek transportu silnikowego.
- Zamiast planowanych dwunastu lat wyprawa pochłonęła blisko dwadzieścia osiem, wskutek deportacji z Rosji, kolejnych problemów wizowych, pandemii COVID-19 oraz konieczności omijania zamkniętych politycznie granic.
- Ostatnią morską przeszkodę, kanał La Manche, Bushby pokonał wpław przez trzy dni (około dwudziestu godzin spędzonych w wodzie), gdyż operatorzy Eurotunelu odrzucili jego prośbę o przejście tunelem serwisowym ze względów bezpieczeństwa.
- Na plaży Shakespeare Beach pod Dover czekali krewni, przyjaciele oraz reżyser Werner Herzog, który dokumentuje wyprawę na potrzeby filmu zatytułowanego Walk of Life.
- Do formalnego zakończenia wyprawy pozostaje Bushby’emu ostatni odcinek pieszy prowadzący z Dover do rodzinnego Hull.
Dysleksja, pułk spadochronowy i pomysł, który nie dawał spokoju
Bushby przyszedł na świat 30 marca 1969 roku w Hull. Szkolne lata upłynęły mu pod znakiem ciężkiej dysleksji, zdiagnozowanej dopiero gdy miał trzynaście lat, oraz związanego z nią dokuczania przez rówieśników. Odpowiedzią na jedno i drugie okazała się armia: w wieku szesnastu lat zaciągnął się do British Army i trafił do 3. batalionu pułku spadochronowego, w którym spędził ponad dekadę. Pomysł na pieszą wędrówkę przez całą kulę ziemską zaczął nabierać kształtu jeszcze w czasie służby, w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Trasę zaplanował od skrajnego południa obu Ameryk, przez zamarzniętą Cieśninę Beringa, następnie przez Azję i Europę, aż do Hull.
Dwie żelazne reguły przez blisko trzy dekady
Goliath Expedition stoi na dwóch zasadach, od których Bushby nigdy nie odstąpił: żadnego transportu silnikowego do pokonywania dystansu i żadnego powrotu do Hull przed ukończeniem całej trasy. W praktyce oznaczało to, że każda przeszkoda, polityczna, formalna, przyrodnicza, wymagała fizycznego obejścia, a nie biletu lotniczego. Gdy po deportacji z Rosji zamknęła się droga przez Syberię, Bushby czekał na uchylenie decyzji sądu. Gdy Iran i Rosja stały się niedostępne jednocześnie, znalazł przeprawę przez Morze Kaspijskie. Gdy Eurotunel odmówił zgody, wybrał wodę.
Skala konsekwencji robi wrażenie w zestawieniu z czymś prostym: tę samą trasę samolotem można by przebyć w ułamku tego czasu. Samochodem, w kilka tygodni. Bushby’emu zajęła dwadzieścia osiem lat, bez skrótów i bez silnika. Żaden znany wcześniej podróżnik nie spełnił równocześnie obu tych warunków na porównywalnym dystansie i na porównywalnych zasadach.
Ameryki: Darién i długa droga na północ
Trasa przez Amerykę Południową wiodła przez Argentynę, Peru, Ekwador i Kolumbię. Szczególnie wymagający okazał się Darién Gap, leśny przesmyk na pograniczu Kolumbii i Panamy, gdzie trudne warunki terenowe splatają się z obecnością zbrojnych grup. Bushby przeszedł przez ten region i ruszył dalej na północ: przez Amerykę Centralną, Meksyk, Stany Zjednoczone i Kanadę, aż na Alaskę.
Zamarznięty lód między dwoma kontynentami
Przejście Cieśniny Beringa, oddzielającej Alaskę od rosyjskiej Czukotki, było jednym z kulminacyjnych punktów wyprawy. W marcu 2006 roku Bushby wyruszył na lód wraz z amerykańskim podróżnikiem Dimitrim Kiefferem. Obaj przedostali się pieszo z Alaski na terytorium Rosji, co samo w sobie było osiągnięciem, lecz po drugiej stronie natychmiast ich zatrzymano. Przekroczenie granicy poza oficjalnym przejściem zakończyło się nakazem deportacji. Decyzja sądowa została ostatecznie uchylona i Bushby uzyskał zgodę na kontynuowanie marszu przez Rosję, co w kontekście rosyjskich przepisów granicznych stanowiło precedens.
Mongolia, pandemia i przeprawa przez Morze Kaspijskie
Marsz przez Rosję trwał lata. W 2017 roku Bushby przekroczył granicę z Mongolią i kontynuował drogę przez Azję Centralną. W 2019 roku stanął na granicy Turkmenistanu z Iranem i znowu utknął, tym razem z powodu braku wizy. Kilka miesięcy później pandemia COVID-19 zablokowała mu szybki powrót na trasę.
Gdy w 2024 roku wznowienie marszu stało się możliwe, zarówno Iran, jak i Rosja pozostawały niedostępne ze względów politycznych. Bushby zdecydował się przepłynąć Morze Kaspijskie z Kazachstanu do Azerbejdżanu. Przeprawa trwała trzydzieści jeden dni i objęła ponad trzysta kilometrów; między kolejnymi etapami pływania Bushby odpoczywał na towarzyszących mu łodziach pomocniczych. Dla porównania: kanał La Manche, uznawany za jedno z bardziej wymagających przepłynięć na świecie, ma w najwęższym miejscu kilkadziesiąt kilometrów, Bushby pokonał Morze Kaspijskie na dystansie wielokrotnie dłuższym i zrobił to nie jako zawodnik przygotowany do jednej przeprawy, lecz jako człowiek w środku trwającej od dekad pieszej wędrówki.
Europa i kanał La Manche: woda zamiast tunelu
Z Azerbejdżanu Bushby ruszył przez Turcję i kolejne kraje europejskie, kierując się na zachód. W 2026 roku dotarł do Francji. Pierwszym wyborem był Eurotunel, konkretnie tunel serwisowy, który Bushby zaproponował jako trasę przejścia. Władze tunelu odmówiły, powołując się na względy bezpieczeństwa i prowadzone prace konserwacyjne.
Bushby uzyskał specjalną zgodę władz francuskich i brytyjskich na przeprawę wpław od strony Francji. Pokonanie kanału zajęło mu trzy dni, z czego około dwudziestu godzin spędził faktycznie w wodzie. Piątego października 2026 roku dotarł do Shakespeare Beach nieopodal Dover, po raz pierwszy od wyjazdu w 1998 roku stanął na ziemi brytyjskiej. Czekali tam na niego bliscy oraz Werner Herzog, który obecnością potwierdził, że jego film dokumentalny o tej wyprawie jest projektem realizowanym z pełnym zaangażowaniem.
Co wyprawa mówi o 2026 roku
Bushby wyruszył w świat, gdy internet był nowością, telefony komórkowe luksusem, a wiele granic, które dziś są zamknięte, było jeszcze otwartych. Przez blisko trzydzieści lat obserwował, jak biurokracja potrafi zablokować to, czego nie zablokuje żadna góra ani rzeka. Rosja deportowała go za przekroczenie granicy po lodzie. Iran nie przepuścił go z powodu wizy. Eurotunel odmówił mu przejścia tunelem serwisowym. W każdym z tych przypadków rozwiązaniem było ciało i woda, a nie formularz ani kompromis.
W epoce, gdy podróżowanie bywa coraz bardziej wirtualne i coraz bardziej uzależnione od aplikacji, kart kredytowych i politycznych przepustek, wyprawa Bushby’ego jest dokumentem tego, co człowiek może pokonać bez żadnego z tych narzędzi, jeśli tylko ma dwie sprawne nogi i zasadę, od której nie odstępuje.
Publikacje i film
W trakcie wyprawy Bushby wydał książkę Giant Steps, która służyła częściowo jako źródło finansowania dalszych etapów podróży. Film dokumentalny Walk of Life w reżyserii Wernera Herzoga ma korzystać z materiałów filmowych zbieranych przez Bushby’ego na przestrzeni lat wyprawy.
Najczęściej zadawane pytania
- Dlaczego wyprawa trwała prawie trzy razy dłużej niż zakładano? Bushby planował około dwunastu lat. Złożyły się na to: deportacja z Rosji i oczekiwanie na jej uchylenie, wieloletnie problemy wizowe (Iran, Turkmenistan), pandemia COVID-19 oraz konieczność znalezienia fizycznych tras alternatywnych, takich jak miesięczna przeprawa przez Morze Kaspijskie, zamiast przelotu nad zamkniętymi granicami.
- Na czym dokładnie polega wyjątkowość warunków Goliath Expedition? Dwie reguły: żaden silnik do pokonywania dystansu i brak powrotu do Hull przed metą. Połączenie obu zasad na trasie przez cztery kontynenty nie zostało według dostępnych informacji wcześniej zrealizowane przez żadnego innego podróżnika.
- Jak Bushby finansował tak długą wyprawę? Jednym ze znanych źródeł finansowania była sprzedaż książki Giant Steps, opublikowanej w trakcie podróży. Wyprawa była też wielokrotnie przerywana, m.in. z powodów finansowych.
- Czy wyprawa jest już zakończona? W chwili publikacji tego tekstu (listopad 2026) Bushby przebywał na ostatnim odcinku pieszym z Dover do Hull. Oficjalne zakończenie Goliath Expedition nastąpi po dotarciu do rodzinnego miasta.
- Co z filmem Herzoga? Walk of Life jest w trakcie realizacji. Herzog był obecny osobiście na Shakespeare Beach w dniu lądowania Bushby’ego i korzysta z materiałów filmowych zbieranych przez podróżnika przez lata wyprawy.
Fot. Andrea De Santis / Pexels

Komentarze (0)