W Parlamencie Europejskim rośnie napięcie wokół umowy handlowej UE z państwami Mercosur. Jak ustaliła dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen według krytyków forsuje porozumienie wbrew oporowi części europarlamentarzystów, dążąc do przyjęcia istotnych klauzul ochronnych w przyspieszonym trybie.
Kontrowersyjny „fast track” dla klauzul ochronnych
We wtorek ma być głosowany wniosek o „przyspieszoną ścieżkę” procedowania klauzul ochronnych – mechanizmu, który ograniczyłby możliwość wprowadzania poprawek i zmuszałby eurodeputowanych jedynie do głosowania „za” lub „przeciw”. Taka procedura miałaby doprowadzić do szybkiego uchwalenia rozporządzenia zabezpieczającego import rolny z krajów Mercosur.
Kto naciska? Niemcy… i Francja
Choć umowa handlowa z Mercosur ma wielu zwolenników, to – jak ujawnili rozmówcy RMF FM – największą determinację w jej przyspieszeniu wykazuje von der Leyen. Eksperci wskazują, że Berlin widzi w porozumieniu klucz do korzystnego dostępu do rynków Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Jednocześnie Francja, paradoksalnie, przyłącza się do tej presji: Paryż domaga się zabezpieczeń („bezpieczników”) w postaci klauzul ochronnych, co właśnie ma być objęte szybkim procesem legislacyjnym.
Kulisy polityczne i dyplomatyczne
Według relacji RMF FM, von der Leyen miała zaangażować Europejską Partię Ludową (EPL), której przewodzi Manfred Weber, by zagwarantować poparcie dla przyspieszonej procedury. Ponoć sama szefowa KE kontaktowała się telefonicznie z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą, naciskając na zablokowanie wysłania umowy z Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) oraz na przyspieszenie procedury klauzul.
Skandal według eurodeputowanych
Niektórzy eurodeputowani uważają, że obecne działania KE przekraczają granice standardów demokratycznych w Parlamencie Europejskim. Jeden z krytyków, Krzysztof Hetman (PSL), nazwał to „łamaniem standardów PE”. Wcześniej zgłoszono wniosek 145 europosłów o zaskarżenie umowy do TSUE, ale został on odrzucony przez Konferencję Przewodniczących frakcji PE.
Dlaczego ten pośpiech?
Kluczowy jest harmonogram: von der Leyen podobno chce 20 grudnia przewieźć do Brazylii podpisany dokument UE-Mercosur. Ponadto, zdaniem Brukseli, Paryż gotów jest poprzeć umowę, ale tylko jeśli „klauzule bezpieczeństwa” zostaną formalnie uchwalone przed głosowaniem krajów UE.
Przedmiotem największych sporów są klauzule, które mają umożliwiać wstrzymanie importu (np. wołowiny czy drobiu) w sytuacji, gdy napływ produktów z krajów Mercosur zagrozi europejskim rolnikom.
Jeśli przyspieszona procedura zostanie zaakceptowana, rozporządzenie dotyczące klauzul trafi pod głosowanie w czwartek. Będzie to kluczowy moment – zdaniem obserwatorów „jutro w PE będzie wrzało”.

Komentarze (0)