Po ponad półwieczu przerwy człowiek ponownie wyruszył w podróż poza bliską orbitę Ziemi. Z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie wystartowała rakieta SLS, wynosząc statek Orion z czteroosobową załogą. To przełomowy moment programu Artemis, który ma utorować drogę do stałej obecności ludzi na Srebrnym Globie. Początek dziesięciodniowej odysei Start odbył się z niewielkim, 10-minutowym opóźnieniem […]
Po ponad półwieczu przerwy człowiek ponownie wyruszył w podróż poza bliską orbitę Ziemi. Z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie wystartowała rakieta SLS, wynosząc statek Orion z czteroosobową załogą. To przełomowy moment programu Artemis, który ma utorować drogę do stałej obecności ludzi na Srebrnym Globie.
Początek dziesięciodniowej odysei
Start odbył się z niewielkim, 10-minutowym opóźnieniem o godzinie 00:24 czasu polskiego. Już osiem minut po opuszczeniu platformy startowej potężna rakieta SLS (Space Launch System) umieściła kapsułę Orion w przestrzeni kosmicznej. Misja Artemis II potrwa dziesięć dni, a jej kulminacyjnym punktem będzie szósty dzień lotu, kiedy to astronauci znajdą się najbliżej powierzchni Księżyca.
W przeciwieństwie do dawnych wypraw Apollo, tym razem załoga nie wejdzie na orbitę wokółksiężycową. Statek przeleci kilka tysięcy kilometrów za naturalnym satelitą Ziemi, wykorzystując jego grawitację do powrotu na naszą planetę.
Różnorodna załoga
Skład misji Artemis II jest symboliczny i historyczny. NASA postawiła na różnorodność, wysyłając w stronę Księżyca zespół, który reprezentuje współczesne oblicze eksploracji kosmosu:
- Reid Wiseman (NASA): dowódca wyprawy,
- Victor Glover (NASA): pilot, pierwszy Afroamerykanin w misji księżycowej,
- Christina Koch (NASA): specjalistka misji, pierwsza kobieta lecąca w stronę Księżyca,
- Jeremy Hansen (CSA): specjalista misji, pierwszy Kanadyjczyk biorący udział w takim locie.
Trajektoria wolnego powrotu: bezpieczeństwo przede wszystkim
Kluczowym elementem misji jest wykorzystanie tzw. trajektorii wolnego powrotu. To rozwiązanie genialne w swojej prostocie, zaprojektowane z myślą o maksymalnym bezpieczeństwie załogi. Orion celuje w miejsce, w którym Księżyca jeszcze nie ma – satelita „dogoni” statek w trakcie lotu.
Grawitacja Księżyca zadziała jak naturalna proca, zakrzywiając tor lotu Oriona tak, by skierować go z powrotem ku Ziemi. Największą zaletą tego manewru jest fakt, że nawet w przypadku awarii silników, statek samoczynnie wróci na naszą planetę, nie ryzykując zagubienia w otwartej przestrzeni kosmicznej.
Harmonogram powrotu na powierzchnię
Artemis II to dopiero początek ambitnego planu NASA. Program jest realizowany etapami:
- Artemis III (przyszły rok): testy systemów dokowania i lądowników na orbicie Ziemi.
- Artemis IV i V (2028 rok): pierwsze od 1972 roku lądowanie człowieka na powierzchni Księżyca.
Ostatecznym celem programu jest nie tylko powtórzenie sukcesu misji Apollo, ale budowa stałej bazy księżycowej, która posłuży jako przystanek w drodze na Marsa. Dzisiejszy start to pierwszy krok, by „księżycowe marzenie” ponownie stało się rzeczywistością.
Źródło: NASA

Komentarze (0)