30.01.2026

Nagła zmiana na szczycie KGHM. Rada nadzorcza odwołuje prezesa, Paszkiewicz przejmuje stery

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyPolityka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Nagła zmiana na szczycie KGHM Polska Miedź wywołała poruszenie nie tylko w samej spółce, ale i w całym regionie zagłębia miedziowego. Rada nadzorcza odwołała prezesa Andrzeja Szydło oraz wiceprezesa Piotra Stryczka. Choć przez wiele godzin spółka milczała, z nieoficjalnych informacji wynikało, że obowiązki prezesa przejmie Remigiusz Paszkiewicz - i te doniesienia szybko się potwierdziły.

Cicha zmiana, głośne konsekwencje

Decyzja rady nadzorczej zapadła bez natychmiastowego komunikatu giełdowego, co tylko podsyciło spekulacje. Jako pierwszy o roszadach publicznie poinformował były wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki. Dopiero później, w piątek przed południem, KGHM oficjalnie potwierdził zmiany w zarządzie, potwierdzając wcześniejsze ustalenia medialne.

Zgodnie z komunikatem, Remigiusz Paszkiewicz – dotychczasowy członek rady nadzorczej – został oddelegowany do pełnienia obowiązków prezesa. Nie jest wykluczone, że po przeprowadzeniu formalnego postępowania konkursowego obejmie funkcję szefa KGHM na stałe.

Polityka w tle decyzji

Odwołanie Andrzeja Szydło ma wyraźny kontekst polityczny. Były prezes był powszechnie postrzegany jako nominat środowiska związanego z Legnicą i Robertem Kropiwnickim. Sam były wiceminister nie krył krytycznego stanowiska wobec decyzji rady nadzorczej.

To bardzo zła wiadomość dla firmy i regionu

– napisał Kropiwnicki w mediach społecznościowych, przypominając, że za kadencji Szydło spółka wyszła z kryzysu, rozpoczęła budowę trzech nowych szybów, skutecznie zabiegała o obniżenie podatku od kopalin, a jej giełdowa wycena przekroczyła rekordowe 70 mld zł.

Warto zauważyć, że Kropiwnicki opuścił resort aktywów państwowych po zmianie kierownictwa ministerstwa, gdy jego szefem został Wojciech Balczun – co dodatkowo podkreśla polityczny wymiar całej sytuacji.

Nowy prezes „z marszu”

Remigiusz Paszkiewicz w KGHM jest postacią zupełnie nową. Do rady nadzorczej został powołany zaledwie 20 stycznia, a więc około 10 dni przed oddelegowaniem do pełnienia obowiązków prezesa. Tak szybka ścieżka awansu podkreśla nadzwyczajny charakter decyzji.

Paszkiewicz ma jednak bogate doświadczenie menedżerskie w dużych spółkach przemysłowych i infrastrukturalnych. Od sierpnia 2025 r. kierował Grupą Kapitałową Grupa Przemysłowa Baltic, realizującą projekty konstrukcji stalowych dla sektora energetyki wiatrowej (lądowej i morskiej), przemysłu stoczniowego oraz energetyki jądrowej. Odpowiadał tam za transformację przemysłową i budowę pozycji grupy jako partnera pierwszego rzędu (Tier 1) w strategicznych projektach energetycznych w Polsce.

W latach 2023–2025 był członkiem zarządu słowackiej spółki kolejowej Slovenske Železnice – Tovorni Promet. Wcześniej pełnił funkcje prezesa Anwilu (Grupa ORLEN) oraz PKP Polskich Linii Kolejowych, a także pracował jako doradca w projektach z zakresu logistyki i strategii rozwoju dużych spółek infrastrukturalnych.

Co dalej z KGHM?

Nagła zmiana w zarządzie jednej z największych spółek Skarbu Państwa rodzi pytania o stabilność strategii i ciągłość kluczowych inwestycji. KGHM stoi dziś przed wyzwaniami związanymi z transformacją energetyczną, kosztami wydobycia i presją regulacyjną, a jednocześnie pozostaje filarem gospodarki Dolnego Śląska.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy oddelegowanie Remigiusza Paszkiewicza to jedynie rozwiązanie tymczasowe, czy zapowiedź trwałego przetasowania na szczycie miedziowego giganta. Jedno jest pewne: zmiana prezesa w KGHM to wydarzenie, które daleko wykracza poza zwykłą roszadę kadrową.

Komentarze (0)