13.11.2025

Netflix pod lupą rodziców: czy bajki jeszcze uczą dobra, czy już ideologii?

Rafał Dobrzyński
Rafał Dobrzyński
NewsyRozrywka
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

Coraz więcej rodziców zaczyna się zastanawiać, co tak naprawdę oglądają ich dzieci na Netflixie. Bajki, które kiedyś miały bawić, wzruszać i przekazywać uniwersalne wartości, dziś coraz częściej przemycają tematy światopoglądowe. Czy to jeszcze różnorodność - czy już forma ideologicznego przekazu?

Jurassic World: przygoda z dinozaurami… i ideologicznym podtekstem

Serial „Jurassic World: Camp Cretaceous”, przeznaczony dla widzów od lat siedmiu, zyskał ogromną popularność wśród najmłodszych. Barwna animacja, dinozaury, przygoda – wszystko, co dzieci lubią najbardziej.
Jednak w ostatnim sezonie twórcy postanowili dodać wątek romantyczny między dwiema bohaterkami – Yasminą i Sammy. W finale dziewczyny wyznają sobie miłość i całują się. Dla wielu rodziców był to moment zaskoczenia – nie tego oczekiwali po serialu o dinozaurach.

Wątki LGBT w bajkach – nowy standard Netflixa?

To nie jedyny przypadek. W filmie „Nimona” główni bohaterowie tworzą parę homoseksualną. Z kolei w animacji „Dead End: Paranormal Park” główną postacią jest transpłciowy nastolatek.
Nawet w produkcjach dla najmłodszych, jak serial z bohaterem Fredem – osobą niebinarną – pojawiają się wątki dotyczące tożsamości płciowej.

Czy naprawdę każda bajka dla dzieci musi dotykać tak delikatnych tematów?

Rodzice pytają: gdzie granica?

Większość rodziców pragnie po prostu, by bajki dla dzieci pozostały bajkami – miejscem, w którym króluje przyjaźń, odwaga i dobro, a nie kwestie, które nawet dla dorosłych bywają trudne do zrozumienia.

Netflix, jako platforma globalna, ma ogromny wpływ na to, jak najmłodsi postrzegają świat. Dlatego odpowiedzialność za dobór treści jest ogromna. Promowanie empatii i akceptacji to jedno – ale wplatanie w każdą historię określonego światopoglądu może przynieść odwrotny skutek.

Czas na refleksję – i czujność rodziców

Nie chodzi o bojkot czy potępienie. Chodzi o świadomość. O to, by rodzice wiedzieli, jakie treści trafiają do ich dzieci.
Bo choć kolorowe animacje przyciągają wzrok, to przesłanie, które za nimi stoi, może mieć wpływ na sposób myślenia najmłodszych.
A jeśli bajki coraz częściej uczą dzieci ideologii zamiast dobra, warto zapytać – czy Netflix naprawdę jeszcze wie, dla kogo tworzy swoje historie?

Komentarze (0)